2

Czy czas już ze sobą skończyć?

tensam:

Tak więc zacznę od podania mojego wieku - 20 lat, płeć mężczyzna. Otóż jestem od 7 m-cy z zagranicą, przepraszam, ale mam w głowie setki myśli i nie wiem od czego zacząć.

Może zacznę od tego, chociaż nie wiem czy to ma jakiś znaczący wpływ, miałem dość trudne dzieciństwo, tzn. ojciec pił, bił mnie i matkę, uciekliśmy od niego gdy miałem 7 lat, następnie moja matka wyszła za mąż po raz drugi, jednak było jeszcze gorzej.

Pocieszenia szukałem w narkotykach i tak od 14 roku życia do grudnia ubiegłego paliłem czynnie zioło, plus okazyjnie coś mocniejszego. Mam jeszcze problem z alkoholem, ale o tym później.

Moje największe problemy zaczęły się właśnie tutaj, z racji narodowości byłem szykanowany, poniżany, wmawiano mi, że do niczego się nie nadaję itd., nie moglem nawet pić w pracy.

Mój dzień wyglądał tak: po pracy piłem i ćpałem, było tak codziennie, inaczej nie moglem funkcjonować, ponieważ ciągle o niej myślałem. Później odstawiłem narkotyk, miałem problemy ze snem, spałem po 2 godz, w głowie tylko to, że jutro muszę tam iść. Miesiąc temu zrezygnowałem, znalazłem inną pracę, jednak pojawiły się u mnie dziwne lęki, pociłem się i trzęsły mi się ręce, ostatecznie zrezygnowałem i stwierdziłem, że wracam do Polski.

Zastanowiłem się nad własnym życiem, doszedłem do wniosku, że w tym roku pójdę na studia, rodzina nie była zachwycona tym pomysłem, mimo że mają warunki finansowe, abym mógł dziennie studiować, z ojcem nie mam kontaktu. Szkołę średnia zawaliłem tzn., zdałem dość dobrze matur, z tym, że wszystko na podstawie i raczej nie dostanę się na państwową uczelnie. Rodzina wygania mnie do pracy, a ja jestem tak zdołowany, iż nie mam nawet siły próbować, nie wierzę w siebie, sama myśl, że mam coś robić mnie przytłacza.

Od jakiegoś czasu mam dziwne zmiany nastroju, raz czuję się pewnie i wierzę, że będzie dobrze, że pójdę na te studia i je skończę, a raz, tak jak dziś, nie mam ochoty na nic, cały dzień leżałem i myślałem o tym, że albo jutro rano obudzę się kimś innym, albo kończę z tym wszystkim. Boję się, że z tych studiów nic nie wyjdzie, a to moja jedyna szansa, bo wreszcie zrozumiałem, że mogę je skończyć, chciałem iść na dzienne po to, żeby całkowicie się im poświecić, a reakcja rodziny wygląda tak: „wymyśliłeś sobie te studia, bo ci się pracować nie chce” - chce mi się, ale strasznie się boję po tym co tu się stało.

Nie wiem czy narkotyki, alkohol i moje dzieciństwo mają wpływ na to jak się teraz czuję, ponieważ nigdy otrzymałem pomocy specjalisty. Jak tak dalej pójdzie to czuję, że to koniec nawet mam już wszystko zaplanowane.

Odpowiedzi - Czy czas już ze sobą skończyć?
Odpowiedź eksperta Psycholog Arleta Balcerek


Witam!

Dzieciństwo i traumatyczne przeżycia z tamtego okresu spowodowały, że szukał Pan rozwiązania w alkoholu i narkotykach. Takie rozwiązanie jest możliwością zmniejszenia trudnych uczuć i poradzenia sobie z nimi, kiedy nie można liczyć na pomoc bliskich osób. Jednak narkotyki i alkohol degradują psychikę i mogą prowadzić do pogłębiania się dolegliwości.

Zdecydował Pan, że chce się zmienić. Trudno jest dokonać wielkich życiowych zmian z dnia na dzień. Tak szybkie zmiany mogą również doprowadzić do pogorszenia samopoczucia. Bardzo dobrze, że ma Pan marzenia i chce je realizować. To bardzo ważne, by znaleźć swój cel i do niego dążyć. Jest Pan osobą dorosłą i teraz to Pan decyduje o swojej przyszłości. Warto, żeby skorzystał Pan z pomocy specjalisty.

Myśli samobójcze mogą być związane przede wszystkim z ilością problemów i trudnych emocji, jakie w ich efekcie powstają w Panu. Pomoc psychologa może pozwolić Panu poradzić sobie z tymi problemami, zarówno tymi z przeszłości, jak i tymi obecnymi. W trakcie spotkań z psychologiem będzie Pan mógł uzyskać wsparcie i zrozumienie, którego Pan potrzebuje. Może Pan bezpłatnie korzystać z takich usług w ośrodkach państwowych oraz fundacjach (http://abcdepresja.pl/osrodki-panstwowe-i-organizacje-pozarzadowe-w-ktor...). Uważam, że warto jest spróbować takiej pomocy.

Dzięki pomocy innych osób może Pan wpłynąć na poprawę swojej psychicznej sytuacji, ale również swoich relacji z otoczeniem.

Pozdrawiam


 

Zadaj pytanie ekspertowi
Potret użytkownika anonimowego

bardzo wspolczuje, moze nie do konca wiem co znacza takie problemy ale uwierz mi znam inne. a najgorsze jest wlasnie to ze nawet nie ma z kim pogadac trzeba samemu sobie radzic,pozdrawam

Dodaj nowy komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
Rozwiąż działanie i podaj wynik.
Kolejne pytania Czy czas już ze sobą skończyć?
A więc zacznę może od tego, iż bardzo irytuje mnie fakt, że opowiadam o sobie, i może przeczytać to każdy kto ...
Czy opowiadanie sobie samemu rożnych wymyślonych historii i wcielanie się w nich w różne postacie może być ...
Witam, Nie śpię już 2 dzień - wiem, że nie usnę, bo to samo było wczoraj. Leżąc przez głowę przechodzi mi 3000 ...
Witam, 3 miesiące temu się zaczęło. Zdradziła mnie dziewczyna co mocno przeżyłem, zacząłem pić alkohol, brać ...
Mówią o takich jak ja, jak o ułomach, a to nie do końca prawda. Chcemy się zabić, pomimo że nasze problemy są ...
Dzień dobry. Mam 20 lat, fajną rodzinę, kochającego chłopaka, ale od 3-4 lat zauważyłam niepokojące objawy, ale ...
Witam, Nie wiem od czego zacząć to długie pytanie, ponieważ sytuacja wydaje się być skomplikowana. Postaram się ...
Mam 22 lata, przez całe życie miałam problemy, ale teraz dopadło mnie też poczucie winy. Miałam trudne dzieciństwo, ...
Od jakiegoś czasu dręczy mnie poczucie życia na pustyni. Nie mam ochoty na kontakty z ludźmi i wydaje mi się, że ...
Witam, Mam 16 lat. Jestem bardzo nerwową, a przede wszystkim wybuchową dziewczyną. Łatwo popadam w konflikty. Na ...
Pokrewne tematy

Choroby

  • Alergia
  • Astma
  • Białaczka
  • Cukrzyca
  • Grypa
  • Grzybica
  • Impotencja
  • Rak piersi

Styl życia

  • Ćwiczenia / Fitness
  • Dieta
  • Odchudzanie
  • Seks

Dziecko

  • Antykoncepcja
  • Ciąża
  • Poród

Medycyna

  • Badania
  • Chirurgia
  • Kardiologia
  • Leki
  • Szczepienia

Psychologia

  • Bezsenność
  • Depresja
  • Narkomania
  • Nerwica