- abcdepresja.pl
- Pytania i odpowiedzi
- Czy depresja może być spowodowana brakiem pracy i życiem za granicą?
Czy depresja może być spowodowana brakiem pracy i życiem za granicą?
Witam! Jestem 25-letnią kobieta, od ok. roku czasu mieszkam za granicą. Na początku wyjechałam tutaj do pracy, straciłam pracę i poznałam mojego obecnego chłopaka – cudzoziemca. Nie pracuję, siedzę w domu. On dobrze zarabia i uważa, że nie ma potrzeby, żebym pracowała. Uczę się języka i chodzę do szkoły, na początku mówiłam po angielsku, lecz teraz już używam języka tego kraju.
Więc tak, mój problem polega na tym, że nie ma tutaj pracy, panuje duże bezrobocie. Męczy mnie siedzenie w domu. Ostatnio mam jakieś dziwne stany lękowe, nie mogę spać, prześladują mnie różne ,,czarne scenariusze”, coraz częściej jestem smutna, byle jaki powód doprowadza mnie do płaczu. Objawy te nasilają się tylko i wyłącznie, jak jestem sama w domu. Wtedy nie mam siły na nic, ani na posprzątanie, ani na pójście do sklepu. A jeżeli już wykonuję te czynności, to przychodzi mi to z wielkim trudem.
Często cierpię na bóle głowy, czegoś się boję, a tak naprawdę nie wiem czego, mam nieregularne cykle miesiączkowe – czego nigdy wcześniej nie miałam. Jednak gdy wychodzę do szkoły, czy do znajomych, objawy te ustają, mam zupełnie inne samopoczucie, niż gdy przebywam sama w domu. Czasami odczuwam nawet szczęście z powodu jakiegoś małoistotnego szczegółu. Chciałabym się dowiedzieć, czy opisane przeze mnie objawy oznaczają depresję lub jej początki? Czy może jest to spowodowane brakiem pracy i życiem za granicą? Pozdrawiam.
Witam serdecznie,
Opisywane przez Panią objawy wskazują na zaburzenia depresyjno-lękowe. W tym typie zaburzenia występują zarówno objawy depresji (przygnębienie, poczucie utraty energii, apatia, tendencja do zamartwiania się, problemy ze snem), jak i lęku (wzmożone napięcie, objawy somatyczne). Zaburzenia depresyjno-lękowe ujawniają się zazwyczaj na skutek sytuacji stresowej, do takich sytuacji z pewnością należy emigracja, utrata pracy i wsparcia.
W obliczu sytuacji przekraczającej możliwości poradzenia sobie, mogą dojść do głosu przekonania dotyczące np. obniżonego poczucia własnej wartości. Dlatego podstawową metodą leczenia tego typu problemów jest psychoterapia, która ma na celu zmianę myślenia, a przez to - samopoczucia pacjenta. W UK popularną metodą psychoterapii jest psychoterapia poznawczo-behawioralna (CBT). Skuteczność tej metody terapii w leczeniu depresji została potwierdzona szeregiem badań.
W terapii depresji zaleca się m. in. planowanie przyjemności i aktywności, dlatego powinna Pani spędzać jak najwięcej czasu na spotkaniach z przyjaciółmi, które sprawiają Pani satysfakcję i poprawiają nastrój.
Poprawę samopoczucia i ustąpienie objawów lęku można uzyskać również przyjmując leki przeciwdepresyjne.
Mogę polecić Pani ponadto podręcznik dla pacjentów autorstwa Ch. Padesky ,,Umysł ponad nastrojem".
Z pozdrowieniami








mam podobna sytuacje jak kolezanka, z tym ze w moim miescie nie mozemy zapoznac znajomych- tj jak juz kogos poznamy to nigdy nie na długo.... siedze ciagle w domu i martwi mnie to, aplikuje do pracy, ale narazie zadnego odezwu.Martwi mnie to, bo moj mąż dobrze zarabia, do tego chodzi do szkoly a ja stoje w miejscu i chce mi sie plakac.
strasznie sie czuje i nie mam ochoty na wyjscie po zakupy-taka prawda. :(( dom mam wysprzatany,sprzet zmieniam z nudow wielokrotnie.wszystko co moglam zrobic uwazam ze juz zrobilam.
do tego moje stosunki z rodzina sa byle jakie- nie mam oparcia w najblizszych jak matka,babcia. na rodzine ze str meza tez nie mozemy liczyc. nawet nie wiedza jak zle jest ze mna.
nie mam sie komu wygadac,dlatego postanowilam napisac- i tak juz dlugo zwlekalam.
prosze o porade:((
Dodaj nowy komentarz