- abcdepresja.pl
- Pytania i odpowiedzi
- Czy depresję można sobie wmówić?
Czy depresję można sobie wmówić?
Jestem mamą 7 miesięcznej córki. Dwa miesiące temu ojciec dziecka wyprowadził się od nas, znaliśmy sie 9 lat, nie byliśmy małżeństwem. Mam wrażenie, że to w wyniku kłótni jakie prowadziliśmy ze sobą od dawna, łącznie z tym że dochodziło już do rękoczynów. Nie potrafiłam opanować emocji, pretensji, łez. Prawdopodobnie po porodzie wystąpiła u mnie depresja poporodowa, bałam się opiekować dzieckiem, miałam problemy z karmieniem dziecka. Miałam wrażenie że nie jestem dobrą matką, kobietą, partnerką. Teraz wróciłam do pracy, w której niestety nie ma przyjaznej atmosfery, ciągle czuje parcie na efekty i nie jestem w stanie podołać tym wymaganiom. każdego dnia problemem jest dla mnie wstanie z łóżka, zjedzenie śniadania, wytrzymanie 8 godzin i powrót, w tygodniu córką zajmuje się praktycznie moja mama, kiedy przychodzi weekend i ten obowiązek spada na mnie czuję się przytłoczona. Nie mam siły wyjśc z domu, nie mogę pokazać swoich emocji przed rodziną, przed córką, to trudne. Podjęłam kroki żeby coś z tym zrobić, chciałam umówić się do lekarza, na wizytę trzeba czekać miesiąc lub dłużej. Nie wiem czy wytrzymam, są chwile że chciałabym ze sobą skończyc, dlatego nie wiem czy słuchać ludzi którzy mówią "dasz rade" i zarzucić temat, czy udać się do specjalisty, który powie mi co dalej. Kiedy się denerwuje chce mi się wymiotować, prawie nie jem, po pracy wieczorem zawsze coś pije. Gdzie mam szukać pomocy? Czy nie przesadzam? Czy depresje można sobie wmówić?
Szanowna Pani,
Absolutnie nie ma mowy o wmówieniu sobie depresji, Pani objawy mogą świadczyć o jej wystąpieniu i dobrze byłoby przyspieszyć wizyte u lekarza psychiatry. Jeżeli terminy są tak długie może warto przemyśleć wizytę prywatną, ewentualnie zgłosić się do Poradni Zdrowia Psychicznego lub oddziału szpitalnego z prośbą o konsultację ze względu na myśli samobójcze.
Ma Pani duże poczucie winy, ale ani Pani nie przesadza, ani niczego sobie Pani nie wmawia. Związek, z tego co można wywnioskować z maila - toksyczny, również wpędził Panią w podobne uczucia... zła partnerka, zła matka... Została Pani sama z dzieckiem, zaraz po porodzie, do tego nałożyła się (prawdopodobnie) depresja poporodowa i powrót do pracy, w której nikt nie dał Pani taryfy ulgowej. Ta sytuacja, czy raczej złożenie się kilku sytuacji na siebie, jest bardzo obciążająca i ma Pani prawo czuć się źle. Nie oznacza to, że jest nie sprawdza się Pani w roli matki. Potrzebuje Pani po prostu odpoczynku, wsparcia ze strony bliskich oraz psychologa, pomocy przy dziecku. Proszę nie wymagać od siebie tak dużo, znaleźć jakiś sposób na odreagowanie napięcia (sport, relaksacja, pół godziny tylko dla siebie na czytanie książki, film itp.) i dać sobie czas na powrót do formy. Koniecznie proszę spróbować przyspieszyć wizyte u specjalisty i nie sugerować się poradami w stylu "dasz radę". Tego typu wypowiedzi wynikają z dobrych chęci, ale depresja jest chorobą, którą trzeba leczyć.
Serdecznie Pania pozdrawiam i trzymam kciuki za szybki powrót do zdrowia!









Dodaj nowy komentarz