15

Czy leki na depresję są bezpieczne?

Leon Kapa

Chcę wyleczyć się z depresji, ale boję się uzależnienia od leków. Czy naprawdę zawsze w leczeniu depresji są potrzebne leki i czy można się ich w dzisiejszych czasach obawiać?

Odpowiedzi - Czy leki na depresję są bezpieczne?
Odpowiedź eksperta doc. Joanna Meder

W leczeniu depresji leki są podstawą, początkowo leczy się intensywnie objawy choroby, a po ustąpieniu ostrych objawów stosujemy leki tzw. podtrzymujące, czyli przeciwdziałające nawrotom choroby. Leki stosowane w leczeniu depresji są całkowicie bezpieczne, nie powodują uzależnienia, wymagają jednak okresowego wykonywania badań kontrolnych, które zleca lekarz psychiatra.

Zadaj pytanie ekspertowi
Potret użytkownika anonimowego

Mój mąż leczy się na depresję, która go dopadła pół roku temu. Obecnie ma 48 lat. Zażywa Seronl 20 mg rano, jedną tabletkę, a na wieczór zażywa Deprexolet 10 mg.
Widzę, że nic te leki mu nie pomagają obecnie, jest zawsze zmęczony, ma lęki, poci się nadmiernie, po prostu nie ma w nim życia, boję się o męża, nie wiem, co dalej robić. Proszę o radę. Elżbieta

Potret użytkownika anonimowego

Lekarz przepisał mi Asertin 50. Brałam przez 4 dni, wystraszyłam się jak diabli:nie spałam, trzęsłam się jak osika, byłam otępiała, ogromnie bolała mnie głowa. W pracy zauważyli, że jest ze mną coś nie tak. Mam odpowiedzialną pracę, muszę mieć jasny i sprawny umysł. Przerwałam zażywanie. Nie wiem co teraz robić?

Potret użytkownika anonimowego

JA BRAŁAM ASERTIN 50, DWA MIESIĄCE POMÓGŁ, LECZ CHCIAŁO MI SIĘ GO ODSTAWIĆ, MIAŁAM RZUTY JAK CHOLERA NIE MOGŁAM CHODZIĆ, LEŻEĆ, NAWET STAĆ. TE LEKI UZALEŻNIAJĄ, BEZ LEKÓW AŻ TAK SIĘ NIE CZUŁAM. BIORĘ DALEJ ASERTIN, DOSZŁO JESZCZE DRŻENIE NÓG I RĄK PODEJRZEWAM, ŻE TO Z POWODU ODSTAWIENIA. TO NAJGŁUPSZA CHOROBA NA ŚWIECIE NERWICA Z NAPADAMI PANIKI

Potret użytkownika anonimowego

Leki p-depresyjne nie uzależniają.

Potret użytkownika anonimowego

A czy leki antydepresyjne uniemożliwiają prowadzenie samochodu?

Potret użytkownika anonimowego

gdzie znaleść psychoterapeute z wizytą w domu oczywiście zapłace okolice gminy puck

Potret użytkownika anonimowego

czy zaczerwieniona twarz brak tchu niemożność wciągniecia powietrza to skutki nerwicy potocznie mówiąc duszenie sie mam nerwicę lękową i dochodzi do tego jeszcze agorafobia czy brak tchu to faktycznie z powodu nerwów prosze o odp

Potret użytkownika anonimowego

W nerwicy i depresji istnieje cos takiego jak somatyzacja (bole psychosomatyczne i roznego typu zaburzenia oddychania, brak tchu, pocenie sie i wiele innych objawow, ktore wydawac by sie moglo sa zwiastunem jakiejs choroby fizycznej) ale to tylko efekt zaburzen nerwicowych, ktore przerzucaja sie na cialo - to taka niezwykle sprytna choroba. Zwlaszcza jezeli tym objawom towarzyszy strach/ czesto paniczny / to prawie na pewno nerwica. Zaczynamy sie bac i biegac od lekarza do lekarza i nic - brak diagnozy! Bo to nasz wlasny system nerwowy prowadzi z nami swoja gre. Bo tak na prawde nic nam nie jest, ale przeciez polaczenia nerwowe dochodza wszedzie...czyli czujemy bol, ktorego nie ma (to cos tak jak tzw. bole fantomowe: kogos boli amputowana przed laty noga). Znam osobiscie kogos kto (zanim w koncu uswiadomil sobie, ze cierpi na nerwice) byl przekonany, ze ma raka..potem po kolei wszystkie choroby psychiczne lacznie z cyklofrenia (rozczytywal sie w ksiazkach medycznych, ktore rzekomo potwierdzaly jego objawy...a strach wszystko jeszcze napedzal)...doszlo do tego, ze byl przekonany, ze ma wscieklizne!!!(biegal wiec do lazienki i wlaczal wode, zeby udowodnic sobie, ze sie jej nie boi, bo podobno jednym z objawow wscieklizny jest lek przed woda)- diagnoza:nerwica. Znam tez inna osobe, ktora powolujac sie na objawy zdiagnozowala u siebie stwardnienie rozsiane...potem nagle pojawil jej sie pokarm w piersiach (nie byla w ciazy)..az w koncu jadac samochodem zaczela tracic wzrok - diagnoza: nerwica. Znam i inne przypadki: wycie z bolu..czesciowy paraliz...powtarzajace sie rzekome "ataki" serca - pogotowie wzywyne co drugi dzien........itd. - diagnoza nerwica!
Jesli lekarz nie wykryje u nas rzeczywiscie choroby w sensie fizycznym (nie tak trudno to wykryc: trzeba zrobic podstawowe badania:morfologia, OB, cukier, moze EKG) - jezeli tu nic nie wyjdzie a czujemy sie makabrycznie to trzeba isc do psychiatry( po leki, ale bez przesady - zadnych uspokajaczy -one uzalezniaja) i psychologa (psychoterapia).
I zgadzam sie nie kazdy psychiatra i psycholog jest dobry...trzeba szukac az sie w koncu trafi na kogos odpowiedniego. Najwazniejsze jest jednak to zeby sobie uswiadomic, ze to co nas boli to nie nasze cialo ale dusza. I wtedy mozna znalezc pomoc.
Leki uspokajajace(np.tranxene itp) stosowane tez w depresji, ktore dzialaja szybko - UZALEZNIAJA!!!
Leki dzialajace powoli (po 3,4 tyg.)i na innej zasadzie-wychwyt serotoniny sa bezpieczne i nie uzalezniaja!!!I dobrze sobie nimi pomoc, mozna tez po nich prowadzic samochod, ale lepiej zapytac o to lekarza.
pozdrawiam

Potret użytkownika anonimowego

Witam. Od kilku tygodni mój stan psychiczny znacznie się pogorszył, non stop płaczę nawet w drodze do sklepu czy podczas rozmowy z kimś, nic mnie nie cieszy nie mam chęci do życia i siły dosłownie na nic. A mam trzyletnią córeczkę, która jest nadpobudliwa i wymaga ciągłej uwagi. Wychowuję ją sama i to też mnie przerasta, nie mam już siły tłumaczyć, że trzeba mamy słuchać itp Czy to depresja? Byłam dziś u lekarza ogólnego i przepisał mi lek. Nie wiem czy go brać czy też nie? Proszę o radę będę wdzięczna i z góry dziękuję.

Potret użytkownika anonimowego

Witam. Od lat jestem leczona na depresję, od czterech miesięcy jestem na leku C***. Na początku czułam się bardzo dobrze, teraz jednak jest gorzej. Co mam robić?! Dodam jeszcze, że niedawno byłam w szpitalu, wychodząc z niego, mogłam przenosić góry.

Potret użytkownika anonimowego

Witam, cierpię na depresje od 3 lat, biorę różne leki i raz pomagają, raz nie. Co zrobić?

Potret użytkownika anonimowego

Witam. Ja moge powiedziec tylko tyle ze najlepszym psychiatra dla kazdego z nas jestesmy my sami. Moze to zabrzmialo troche dziewnie lub smiesznie, ale kto zna nas lepiej niz my sami. Moja historia zaczela sie kilka lat temu, kiedy pierwszy raz uswiadomilem sobie na co jestem chory. Od tego czasu zaczalem czytac mase ksiazek, wykonywac mnostwo cwiczen, zdrowo sie odrzywiac itd. Oczywiscie nadal nie moge powiedziec ze jestem wyleczony w 100% ale widze ogromna zmiane. Wiec ja osobiscie proponuje zasiegnac jak najwiecej informacji na ten temat, a potem zaczac samemu sie leczyc. Moze to nie jest dobre rozwiazanie dla wszystkich, ale zawsze mozna sprobowac.
Najwazniejsze to sie nie poddawac.
Pozdrawiam Wszystkich i powodzenia w walce z choroba.

Potret użytkownika anonimowego

zacznij cos trenować biegac pływać siłownia ćwiczyc tak żeby sie pożadnie zmęczyc a nastrój dobry przyjdzie sam 100 % gwarancji daje

Potret użytkownika anonimowego

Ja mam stwierdzony zespół posttraumatyczny i zaburzenia lękowe ale opisane powyżej objawy nie są mi obce.
Budziłam się w nocy i nie wiedziałam gdzie jestem. Nie umiałam stwierdzić ani czasu w sesie epoki np czy to dwudziesty wiek czy tez średniowiecze, ani miejsca ani rozpoznać osób w pokoju. Toważyszyła temu podwójna świadomość i lęk. Pierwsza, to świadomomoć tej niewiedzy i koszmarny związany z tym lęk. Budzę się w nocy, siadam na łóżku, nie śpię i mam przerażającą świadomość, że nie wiem gdzie, w jaki miejscu i czasie jestem. Próbuję zadawać sobie jakieś pytania, żeby to ustalić, ocenić swoją sytuację ale wszystkie odpowiedzi wydają mi się prawdopodobne, np czy to irackie więzienie a obok mnie śpi jakiś skazaniec? Nie wiem, być może, to możliwe. Czy ja jestem za coś skazana? Czy jestem skazana na śmier? Gdzie ja jestem, czy mam uciekać a może jestem gdzies indziej. I nie znajduje w głowie nic co pomogłoby mi to ustalić. Druga świadomośc to ta, że nie wiem czegoś co powinnam wiedzieć i lęk przed powodami takiego stanu rzeczy. A więc siedzę na łóżku, nie wiem gdzie jestem a wiem że powinnam to wiedzieć, próbuje przywołać jakieś myśli, wspomnienia, jakiś punkt zaczepienia ale myśli plączą się i narasta tylko strach, panika i myślę, że oto całkowicie zwariowałam.

Po lekach antylękowych czułam się jeszcze gorzej natomiast pomogła mi akupunktura i zioła chinskie. (polecam tylko u wykwalifikowanego rodowitego chińczyka)

Tak, ćwiczenia i dieta są bardzo ważne + aktywność seksualna.
Polecam zamienić wieprzowinę na kurczaka czy indyka albo na wołowinę. Świnia jest wszystkożerna a to co zje odkłada się w jej mięsie i tłuszczu.
Najgorszy jednak wydaje mi się cukier. Wywołuje uczucie otepienia, dezorientacji, niemocy. Obecnie soki w kartonach to woda, smak i 20, 25% cukru! czyli na szkalnkę soku wchodzi 1/4 szklanka cukru reszta to woda + plus jakiś chemiczny smak. Lepiej kupić sokowirówkę. Lepiej też, samemu piec smakołyki i chleb.
Natomiast ruch dostarcza tlenu do komórek oraz endorfiny odpowiedzialne za poczucie szczęścia.

Staram się też nie robić tego co nie chcę a robić to co sprawia mi przyjemność. nawet jezeli moge byc przez to postrzegana przez innych w jakims niekorzystnym swietle.

Dla osób o wrażliwych zmysłach zapewne piękno przyniesie pewną ulgę. Wyjścia do filharmonii czy balet. Już same budynki opery są zazwyczaj piękne, ludzie starją się wyglądać elegancko, towarzyszy wydarzeniu podniosła atmosfera. To podnosi ducha.
To samo dotyczy literatury i poezji, podróży do jakiegoś ładnego lub zielonego zakątku, czy też zwyczajnie utrzymywanie pożadku i czystości we własnym domu.

Przed wzięciem leku warto się nad sobą zastanowić. Depresja, tak jak ból wskazuje, że coś jest nie tak, próbuje wskazać jakieś chore miejsce, jakieś zagrożenie, że coś w naszym otoczeniu nie jest zgodne z nami i wywołuje smutek, emocjonalny ból. Te kwestie uwazam za najwzniejsza. Zycie bywa wstretne ale trzeba sie z tym jakos pogodzic, odpuscic albo dopuscic do siebie jakas niewygodna, bolesna prawde, przezyc to i wtedy mozna ruszyc dalej. Skupic sie bardzo mocno na marzeniach i sprobowac do nich dazyc.
Umysl, ktory zbyt dlugo byl w depresji moze zapomniec jak przezywac szczescie i leki moga pomoc przypomniec ten stan.

Dodaj nowy komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
Rozwiąż działanie i podaj wynik.
Kolejne pytania Czy leki na depresję są bezpieczne?
Od kilku miesięcy czuję się przygnębiona, nieszczęśliwa. Nie potrafię wytłumaczyć swojego zachowania i sobie z nim ...
Zaczęłam brać leki i już się czuję lepiej. Czy depresja jest chorobą raz na zawsze uleczalną? Jakie mam szanse na ...
Witam, piszę do Państwa z prośbą o zdiagnozowanie mojego problemu. Od bardzo dawna miewam huśtawki nastrojów. Przez ...
Witam, nazywam się Natalia i mam 15 lat. Od prawie 3 miesięcy czuję się okropnie - ciągle jestem smutna i zmęczona, ...
Mój mąż zażywa leki antydepresyjne przez bardzo długi czas, jakieś 10 lat. Bierze je tak długo ponieważ kiedyś, na ...
Dzień Dobry. Mam 20 lat, jestem na I roku studiów i czuję, że coś złego dzieje się ze mną. Jeszcze rok temu ...
Co robić, wg testu robionego na tej stronie www mam silną depresję, a jestem chora na watrobę i nie mogę brać ...
Witam! Jestem pewna, że mam depresję, ponieważ mam wszelkie jej objawy oraz moja rodzina ciągle mi powtarza, że ...
Witam. Cierpię na depresję połączoną z lękiem. Lekarz psychiatra zapisał mi Setaloft 50 mg do brania w dzień, ...
Witam. Jestem wyleczona z zaburzeń depresyjno-lękowych, leków nie przyjmuję od jakiegoś czasu, podczas ostatniej ...
Pokrewne tematy

Choroby

  • Alergia
  • Astma
  • Białaczka
  • Cukrzyca
  • Grypa
  • Grzybica
  • Impotencja
  • Rak piersi

Styl życia

  • Ćwiczenia / Fitness
  • Dieta
  • Odchudzanie
  • Seks

Dziecko

  • Antykoncepcja
  • Ciąża
  • Poród

Medycyna

  • Badania
  • Chirurgia
  • Kardiologia
  • Leki
  • Szczepienia

Psychologia

  • Bezsenność
  • Depresja
  • Narkomania
  • Nerwica