1

Czy mam się zgłosić do lekarza czy to tylko zły nastrój?

beatas:

Witam jestem kobietą i mam 25 lat. jestem 2 lata po ślubie, po śmierci córki i dowiedziałam się że wtedy jeszcze narzeczony mnie zdradził. Od jakiegoś czasu codziennie czuję że moje (nasze) wspólne życie nie ma sensu, że nic dobrego nas nie czeka, mąż nie mówił mi co było jak nie byliśmy razem żeby jak twierdzi nie zranić mnie bo po co mam cierpieć jak to był jego największy błąd życia.Od tego czasu jak się wróciliśmy do siebie zawsze mnie traktował jak przysłowiową księżniczkę, w podświadomości wiedziałam że kłamie. wracałam to tego tematu nie raz nie dwa i zawsze się denerwował i to mi wystarczyło, ale twierdził że nic nie było, aż nie wytrzymał jak było pewne że nasza córka długo nie będzie żyła, a zmarła jak miała zaledwie dwa miesiące . Miesiąc przed jej śmiercią mi powiedział bo nie chciał całe życie kłamać i się pilnować żeby nie powiedzieć. wtedy nie wiedziałam co było gorsze choroba córki czy to że dopiero po półtora roku ślubu przyznał się. Teraz pół roku po jej ślubie od tamtej pory jest coraz gorzej, ja codziennie jak wstaje to nie wiem po co, wieczorami wypytuję się męża czy warto było niszczyć nasze życie bo ja o tym myślę codziennie. a nie zawsze mówię. o samobójstwie ja jak i mój mąż myśleliśmy już nie raz. pierwszy raz gdy rodzice męża zaczęli nam ile razy tam byliśmy mówić.że wstydzimy się córki bo nie mówiliśmy o tym że jest chora bo w głębi duszy wierzyliśmy w cud. a oni namolnie cały czas że się jej wstydzimy. zawsze jak chciało któreś popełnić samobójstwo to teściowa miała w tym udział. przez nią mąż zawsze mówi że jest zły i do niczego a nie ma wspanialszego i bardziej dobrego człowieka jak on. Po śmierci córki wszyscy mi doradzali wizytę u psychologa, ale ja zawsze twierdziłam skoro całe życie żyłam z babką krtóra nerwowo wykańczała całą rodzinę i dalej to robi a teraz mam taką teściową to sobie ze wszystkim poradzę i będę mężowi pomagać bo od daty kiedy wyznaczyliśmy datę ślubu to on swojej matki nie poznaję bo taka jest zła, i nie raz nie mógł się z tym pogodzić jakie rzeczy mu mówiła.że nie może być taka zła jak babką bo ją zdążył poznać i nie wierzył że są tacy podli ludzie. Ja od małej dziewczynki jak zaczęłam rozumieć co babka robi nie rozumiałam tego dlaczego, teraz teściowa znęca się psychicznie nad własnym synem i nademną, zawsze to robiła z tego co mąż mówił tylko on tego tak nie brał. babka to samo robiłaZawsze się zastanawiałam kto tu w tym wszystkim jest normalny? ja , mąż czy babka i teściowa?bo o babkę i teściową komentarzy od obcych ludzi na temat ich leczenia w psychiatryku nasłuchałam się wiele razy. teraz ja i mąż zauważyliśmy że mamy chyba depresje albo coś takiego. robiliśmy testy oba. w jednym(skali Becka) wyszło nam po 19 punktów, a w drugim mi żle wyszło a mężowi dobrze. ja nie wiem dlaczego tak się czuję, myśle sobie że jak nie zrobie czegoś żeby nie było lepiej to zwariuję. abo jak nie ucieknę albo się zabiję.( chociaż wiem że nie jestem do tego zdolna.) wiem każdy powinien patrzeć na siebie a nie innych. jak ostatnio mąż to zauważył bo ja już dawno że możemy mieć depresje to rozmawialiśmy o tym i stwierdziliśmy że razem sobie poradzimy jak poszukamy w internecie albo poczytamy książki. Prosimy o pomoc. co mamy robić? co jest przyczyną takiego stanu? to co dowiedziałam się , śmierć córeczki, babka i teściowa czy to wszystko razem po nałożeniu się na siebie po latach? od koleżanko która była na psychologii stwierdziła że znam się na ludziach i że nie powinnam się marnować tylko pomagać ludziom i iść na psychologię. odkąd mąż przez matkę sobie nie radził to dużo o tym myślałam ale teraz co się z nami dzieje i nie umie sobie z tym poradzić to wątpię czy umiałabym komuś pomóc jak sobie i mężowi nie umie. co mam , mamy robić. porazimy sobię sami czy lepiej iść do lekarza?

Odpowiedzi - Czy mam się zgłosić do lekarza czy to tylko zły nastrój?
Odpowiedź eksperta lekarz Anna Zofia Antosik

Szanown Pani
Z informacji, które zawarła Pani w swoim mailu wynika, że od dłuższego już czasu jest Pani narażona na bardzo silne stresy: trudna sytuacja rodzinna, śmierć dziecka, niepewność odnośnie wierności męża itd. Trudno jest określić co było bezpośrednia przyczyną obecnego pogorszenia samopoczucia i jaki dokładnie ma ono charakter, myślę że nawarstwienie rozmaitych problemów zadziałało w tym przypadku jako czynnik wywolujący. Pewne jest dla mnie to, że w takim stanie psychicznym w jakim aktualnie się Pani znajduje wymaga Pani podjęcia terapii. Wizyta u psychiatry wyjaśniłaby czy wystarczające w Pani przypadku byłyby spotkania z psychologiem, czy konieczna jest farmakoterapia. Jest to zależne przede wszystkim od nasilenia dolegliwości i rozpoznania, które psychiatra postawi po rozmowie z Panią. Myślę, że wskazane byłoby również, aby z lekarzem spotkał się Pani mąż. Tylko dokładna analiza każdego przypadku pozwala na ustalenie właściwego rozpoznania i wybór odpowiedniej metody leczenia. Doradzam Państwu jak najszybsze umówienie się na termin wizyty (oczywiście odrębna wizyta dla każdego z Państwa) u lekarza psychiatry w Poradni Zdrowia Psychicznego. Myślę, że pozostawianie problemów samym sobie i ignorowanie pogarszającego się samopoczucia obojga z Was nie będzie prowadziło do niczego dobrego. Pozdrawiam serdecznie

Zadaj pytanie ekspertowi

Dodaj nowy komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
Rozwiąż działanie i podaj wynik.
Kolejne pytania Czy mam się zgłosić do lekarza czy to tylko zły nastrój?
Witam. Mam objawy depresyjne i nerwicowe od wielu lat. Od kilku miesięcy leczę się u psychiatry. Nie mówiłam ...
Dwa lata temu poznałam pewnego chłopaka. To była miłość od pierwszego spojrzenia. Byliśmy ze sobą 3 razy: za ...
WITAM. JESTEM MAMĄ DWÓJKI DZIECI, 10 LAT I ROCZNE DZIECKO. PRAKTYCZNE WYCHOWUJĘ DZIECI SAMA, PONIEWAŻ MĄŻ ...
Witam. Mam 21 lat, studiuję, pracuję, od dwóch lat sama się utrzymuję. Wyprowadziłam się z domu tuż po ...
Mam 22 lata, chłopaka z którym wiążę przyszłość, kochających rodziców. Niedawno obroniłam licencjat na 5. Zawsze ...
Dzień dobry. W tym roku kończę 20 lat, jestem na I roku studiów. Od jakiegoś czasu - gdzieś od trzech lat - moje ...
Witam! Problem z jakim się zwracam nie dotyczy mnie tylko mojego partnera. Jesteśmy razem od roku i w tym czasie ...
Mam 15 lat i jestem kobietą. Piszę ten list tylko ze względu na moją znajomą, która mnie zmusiła... Ja boję się nie ...
Mam 21 lat, w tym roku rozpoczęłam studia, od kilku tygodni nie mieszkam z rodzicami, i kontakt z dawnymi znajomymi ...
Mam 15 lat, ledwo otrzymałem promocję do 3 klasy gimnazjum, mimo że kocham naukę i sprawia mi ona wielką satysfkację ...
Pokrewne tematy

Choroby

  • Alergia
  • Astma
  • Białaczka
  • Cukrzyca
  • Grypa
  • Grzybica
  • Impotencja
  • Rak piersi

Styl życia

  • Ćwiczenia / Fitness
  • Dieta
  • Odchudzanie
  • Seks

Dziecko

  • Antykoncepcja
  • Ciąża
  • Poród

Medycyna

  • Badania
  • Chirurgia
  • Kardiologia
  • Leki
  • Szczepienia

Psychologia

  • Bezsenność
  • Depresja
  • Narkomania
  • Nerwica