- abcdepresja.pl
- Pytania i odpowiedzi
- Czy mój mąż jest chory psychicznie?
Czy mój mąż jest chory psychicznie?
Mój mąż od około 2 lat pali marihuanę prawie co dzień, stał się osobą bardzo impulsywną i nerwową. Od dłuższego czasu łapie go silna agresja, której nie umie opanować, znęca się nade mną fizycznie i psychicznie, ma zmienne zachowania, uraja sobie różne rzeczy w głowie i zawsze musi miec racje, za wszystko, co mu źle wychodzi to obwinia mnie, jest bardzo zazdrosny, a nie okazuje mi uczuć.
Wymyśla sobie różne historyjki związane z moją osobą i chodź to jest nieprawda, jak mu to mówie - bije mnie. Myślę, że to jego zachowanie jest poważną chorobą psychiczną, coś mi to podchodzi pod schizofrenię. On mnie straszy, że mnie zabije , zachowuje się tak, jakby mu na niczym nie zależalo, ma myśli samobójcze i nie chce mu się żyć, coraz częściej dostaje napadów agresji, jakieś głosy do niego mówią, sam ze sobą rozmawia...
Ostatnio obciąl mi włosy. Prawie codziennie mnie zaczepia i bije. Próbuję z nim rozmawiać, ale to nic nie daje, bo jak mu mówię, że powinnien iść do lekarza i się leczyć, to demoluje mi mieszkanie, wszystko niszczy i nawet znęca się nad moimi dziećmi - wyzywa je wulgarnymi słowami, a jak ja staję w ich obronie to znów mnie chce bić.
Najgorsze, że on jak coś sobie wymyśli w glowie, to myśli, że to tak jest. Już nie mam pojęcia co się z nim dzieje. On na chwilę jest dobry. Mówię mu, że już nie dam rady tak żyć dłużej, on mnie traktuje jak swoją własność - nic nie mogę, prawie całymi dniami muszę siedzieć w domu, a jak gdzieś wyjdę, to znów historie wymyśla. Chociaż dzwonię na policję - on się nie boi, po wyjściu z komisariatu znów próbuje dostać się do domu, na chwilę jest spokojny, a potem znowu to samo. Czasem nie jestem w stanie uciec z domu i wtedy on mnie maltretuje. Mam dwoje dzieci - 5 i 9 lat, ale nie chce mi się czasem życ, bo co to za życie? Gdyby nie dzieci, to już dawno bym sobie coś zrobiła. On się nie boi sądów i policji, nic i nikt go nie wystraszy.
Witam!
Nadużywanie narkotyków, w tym marihuany, niesie ze sobą bardzo poważne konsekswencje. Narkotyki niszczą ośrodki w mózgu i powodują nieodwracalne zmiany w jego strukturze. Związane z tym są trwałe zmiany w osobowości osoby nadużywającej.
Pani mąż powinien poddać się leczeniu odwykowemu, gdzie dostanie także pomoc psychiatryczną. Jego zaburzenia degradują jego życie i niszczą cały system rodzinny. Pani powinna zadbać przede wszystkim o siebie i dzieci. Myślę, że powinna Pani zastanowić się nad kontynuacją tego związku, przede wszystkim ze względu na zdrowie Pani i dzieci. Jesteście ofiarami przemocy domowej i Wasz stan psychiczny będzie się pogarszał. To mąż jest sprawcą przemocy i on powinien ponieść tego konsekwencje.
Pani polecałabym terapię dla osób współuzależnionych, ponieważ zachowanie męża wpłynęło bezposrednio na zmiany w Pani psychice. Ofiary przemocy często nie zdają sobie sprawy w jak trudnej sytuacji się znajdują i co mają dalej robić. Terapią powinna Pani także objąć dzieci, ponieważ one również cierpią i mają z tego powodu poważne problemy. W tej chwili najważniejsze jest, żeby poszukała Pani pomocy dla siebie i dzieci.
Pozdrawiam









Witam :( Moj mąz nie dosc ze sie zachowuje jak cham! to jeszcze nie trawi mojej rodziny nikt mu nic nie zrobil ale on uwaza wszystkich za intruzow.. moje kolezanki to sa smieci dla niego.. wszystko powtarza matce, co do slowa! jest dla mnie wredny nie okazuje uczuc :( gnebi mnie smsami siedzac w drugim pokoju.. jest zalosny!! mam synka 10 mies.. jak myslicie wyrzucic go z domu? mama go z pewnoscia przyjmie z otwartymi ramionami! tak jak ostatnio.. a ja w tym tkwie bo mysle ze moze sie cos zmieni.. wszyscy mi mowia ze zycie ma sie jedno.. POMOCY :(
Dodaj nowy komentarz