- abcdepresja.pl
- Pytania i odpowiedzi
- Czy psycholog mi pomoże?
Czy psycholog mi pomoże?
Witam. W tym roku nie udało mi się zdać poprawki i muszę powtarzać klasę w LO. To bardzo mnie zabolało, mam do siebie żal, że nie poświęciłam wystarczająco dużo czasu na naukę, zarazem mam też żal do losu, że taki zawód spotkał właśnie mnie. Najgorsze jest to, że w rodzicach, na których w głebi duszy bardzo mi zależy kompletnie nie mogę liczyć. Dla nich ta powtórka to osobista porażka, nie szczędzą mi gorzkich słów i wymownego milczenia. Wciąż jest to odgrzebywane na nowo, czasami sama boję się tego co rodzi się w mojej głowie, gdy mama po raz kolejny wraca do tematu. Nowa klasa jest ok., ale nie mogę pozbyć się uczucia tracenia czasu.
Martwią mnie zmiany które zauważnyłam u siebie; w ostatnich tygodniach przytyłam ok. 7 kg, a to dlatego, że tylko jedzenie daje mi chwilę szczęścia. Lubię się przejadać bo wtedy wydaję się sobie taka...niegroźna. Nie muszę myśleć o niczym poza bólem brzucha i uczuciem ciężkości. W mojej głowie przez cały dzień pojawiają się obrazy, których sama do końca nie rozumiem. Migają mi obrazki przedstawiające moment, w którym dzieje mi się krzywda. Idę schodami i widzę jak z nich spadam; patrzę na tablicę i widzę jak z impetem uderzam w nią głową; leżę w łóżku i mimowolnie układam się w pozycji osoby z podciętymi żyłami. Niby wszystko odbywa się tak jak zawsze, znajomi chyba nie widzą wielkiej zmiany. Mimowolnie tworzę iluzję spokojności choć tak naprawdę chciałambym wreszcie, wreszcie wybuchnąć przeogromnym płaczem i wykrzyczeć całemu światu jak bardzo jestem nieszczęśliwa i jak bardzo czuję się skrzywdzona i samotna.
Nie mogę uwolnić się od myśli, że z dnia na dzień obudowuję się jakby watą, pancerzem który ma sprawić żeby tak bardzo mnie nie bolało. Żeby już nie bolało. Coraz mniej czuję i słyszę, jakbym za jakiś czas kompletnie miała zapaść się w swoje ciało i zniknąć. Nie lubię siebie takiej: zobojętnionej, smutnej, wciąż i wciąż roztkliwiającej się nad sobą. Jeszcze niedawno miałam wielkie plany co do przyszłości, teraz potrafię zaplanować tylko kolejny posiłek. Nie piszę tego tylko po to, by móc choć trochę z siebie wyrzucić. Chcę wiedzieć czy jeśli zgłoszę się do psychiatry, to on będzie mógł zapisać mi leki, które pomogą mi wrócić do żywych i zapanować nad swoim nastrojem? Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź i z góry bardzo za nią dziękuję. Małgorzata
Witam.
Po przeczytaniu maila dochodzę do wniosku, że jak najszybciej powinnaś udać się do psychiatry lub psychologa. Z maila wnioskuję, że jesteś osobą niepełnoletnią stąd w Twoim przypadku będzie to psychiatra lub psycholog dziecięcy. Na wizytę musisz udać się z opiekunem prawnym, czyli jednym z rodziców. Rozumiem, że w obecnej trudnej sytuacji ciężko będzie Ci rozmawiać z rodzicami, obawiam się jednak, że będzie to konieczne. Różne okoliczności zewnętrzne wpływają na dodatkowe pogarszanie się twojego stanu psychicznego, myślę więc, że bez specjalistycznej pomocy (przede wszystkim psychologicznej), trudno ci będzie wrócić do pełnej formy. Pomoc psychologa byłaby przydatna także w zakresie pracy nad motywacją i poprawianiu wyników szkolnych, sądzę więc, że po namyśle i przeanalizowaniu sytuacji rodzice nie będą oponować, jeśli chodzi o pomoc specjalisty.
Pozdrawiam serdecznie









Pójście dla psychologa może być rzeczywiście stresujące. Dla wszystkich, którzy wolą anonimowość polecam psychologa online. Psychorada to serwis prowadzony przez grono psychologów, którzy udzielają porad, prowadzą coaching osobisty oraz Internetowy Program Zmiany Osobistej IPZO. Internet to doskonała droga, by uzyskać szybką i anonimową pomoc specjalisty, a także nie wychodząc z domu zmienić coś w swoim życiu biorąc udział w profesjonalnym treningu zmiany osobistej. Uzyskasz tu również porady w sprawach seksualnych i związkach partnerskich oraz jak sobie radzić po rozwodzie. Możesz również wykonać darmowy profil psychologiczny.
Link do strony:
http://psychorada.pl/aff/basia791
Może łatwiejszy będzie kontakt online?
http://psychoterapeutka.pl
Dodaj nowy komentarz