- abcdepresja.pl
- Pytania i odpowiedzi
- Czy to choroba psychiczna, schizofrenia?
Czy to choroba psychiczna, schizofrenia?
Witam! W moim mieście było kilka przypadków, w których osoba psychicznie chora zabiła np. swoich rodziców badź bliskich. W telewizji też często o tym mówią... Jednego dnia pomyślałam sobie, że, Boże, a jak ja oszaleję, zwariuję i zabiję swoich bliskich? Wpadłam w szkok. Okropnie się bałam, że zrobię komuś krzywdę, że nagle wstanę, pójdę do kuchni, wezmę nóż i zabiję rodziców. Nie mogłam z głowy tych myśli się pozbyć, paraliżowały mnie. Serece mi biło jak szalone, dreszcze itp. Przecież ja nigdy bym rodziców nie skrzywdziła i nie chcę ich skrzywdzić, ale te myśli mnie dobijały. Cały czas sobie mówiłam, Boże, zlituj się, jak mogę mieć takie myśli, skoro ja ich kocham i nie chcę tego zrobić. Gdy teraz znowu usłyszałam o takiej syutacji, że chłopak psychicznie chory chciał dziewczynę zabić, to te myśli mi znowu przyszły do głowy. To takie coś jak natręctwa. Boję się, że zachoruję na jakąś psychozę. Proszę o poradę i opinię. Pozdrawiam
Witam!
Doświadczenia, o których napisałaś, wiążą się z silnymi przeżyciami, odbijają się w pamięci. Jeżeli te przypadki dotyczyły osób, które pośrednio znałaś, które mieszkały w Twojej okolicy, to te emocje są tym większe. W dodatku było ich kilka. Te wszystkie czynniki z pewnością wpłynęły na Twój stan, na brak poczucia bezpieczeństwa, różne katastroficzne przemyślenia. Znalazły prawdopodobnie ujście w obawie przed utratą zdrowia psychicznego. Nie ma jednak takiej możliwości, aby choroba psychiczna pojawiła na skutek lęku przed nią. Co najwyżej możesz doświadczyć zaburzeń nerwicowych (lękowych), takich jak natręctwa właśnie czy maniafobia - lęk przed chorobą psychiczną i szaleństwem.
Ponieważ nasilenie Twojego lęku jest intensywne, proponowałabym Ci spotkanie z psychologiem. Warto porozmawiać z nim o tym problemie. Co kryje się pod tym lękiem, czy jest może jakiś element konfliktu w Twojej relacji z rodzicami lub którymś z nich, który może się manifestować pod postacia takich natrętnych myśli właśnie. Spróbuj, nic nie tracisz, a może uda Ci się rozwiązać ten problem szybciej niż myślisz.
Życzę powodzenia i serdecznie pozdrawiam.








"Nie ma (...) takiej możliwości, aby choroba psychiczna pojawiła na skutek lęku przed nią".
Właśnie pozytywnego potwierdzenia tego faktu szukałam. Bo od ostatniego dręczy mnie ta: mania, fobia czyli lęk przed przed chorobami psychicznymi. Mojej babci siostra cierpiała na schizofrenie oraz Alzheimera. Mieszkała z nami i to się troszeczkę odbiło na mojej psychice. A jeszcze, że rodzice mnie trochę z nią porównywali, bo uważali, że ja tak jak ona jestem trochę złośliwa. No i przestraszyłam się tego porównania, że jak złośliwa, to może i nie normalna... a poza tym mówi się, że choroby w rodzinie są dziedziczne. Ale gdy to jest tak jak by z linii bocznej (nie babci, nie ojciec, tylko ciotka ojca) to też mi to grozi??
Przez kilka lat w moim zwiazku nie było współżycia, brak zainteresowania ze strony męża, przez ten okres zastanawiałam się dlaczego, ale jakoś radziłam sobie sama, ale dużo czasu siedziałam w necie, z czasem zaczęłam podejrzewać ludzi tu piszących, że mnie śledzą, i ja ich śledziłam. W końcu umówiłam się z jednym mężczyzną żeby sprawdzić kto to jest po drugiej stronie ekranu, do spotkania nie dochodzi, ja rezygnuje i dzwonie po męża opowiadając mu wszystko, przysięgam, że się więcej nie umowie ale po jakimś czasie zawieram znajomość z drugim mężczyzną. Zaczynam mu ufać, dochodzi do spotkania, zaczynam z nim uprawiać seks, byle gdzie byle jak, to trwa 1,5 roku z przerwami, oboje rezygnujemy z tego, ja mam w tym czasie te śledzenia, urojenia, po roku ląduje w szpitalu. Jak kochająca żona, matka, mająca wspaniałe życie po 27 latach małżeństwa tak nagle zdradza męża. Czy powodem tego była moja choroba?
Dodaj nowy komentarz