- abcdepresja.pl
- Pytania i odpowiedzi
- Czy to depresja, czy alkoholizm i co powinienem zrobić?
Czy to depresja, czy alkoholizm i co powinienem zrobić?
Mam 37 lat, jestem z żoną od 17, mamy 3 dzieci. Nie wiem od kiedy dokładnie zaczęło się między nami psuć, ale trwa już to kilka lat. Oczywiście raz było lepiej, raz gorzej, ale od dwóch lat jest tragicznie. Zacząłem pić alkohol w dużych ilościach, zmieniałem co jakiś czas pracę. Myślałem, że jak zerwię kontakty z kolegami, to nie będę pił. Kolega zaproponował mi wyjazd za granicę. Okej, pomyślałem, pracę miał mi załatwić, miszkanie też, nawet bilet mi kupił. Wyjechałem w grudniu i fakt, nie piję, ale pracy jeszcze nie mam, ale zaczynam wariować powoli. Wszyscy z Polski dzwonią, mają do mnie pretenję, że jeszcze nie pracuję. Z żoną się pokłóciłem. Języka nie znam, to do lekarza pókść nie mogę. Pieniędzy na powrót też nie. Chciałem sobie podciąć żyły, ale nie mogłem, to się okaleczyłem. Nie wiem, czy są jakieś leki, żebym nie wariował. Nie mówię o tym z kolegą, bo mi wstyd, ale gdyby były jakieś leki, to bym sobie kupił. W nocy nie mogę spać, a w dzień nic mi się nie chce robić. Mam uczyć się języka, ale jakoś mi nic do głowy nie chce wchodzić. Miało być lepiej, a jest coraz gorzej. Nie wiem, co mi może jeszcze dziwnego wpaść do głowy.
Z przedstawionego opisu trudno jednoznacznie określić, czy głównym problemem jest alkohol, czy depresja. Bardzo czesto jedno z drugim współistnieje. Niekiedy ktoś szuka pocieszenia w alkoholu, psując przez to relacjie z innymi, stwarzając problemy w pracy itp. Nawarstwiające się problemy często wywołują smutek, który bywa leczony alkoholem. Dodatkowo znalazł się Pan w nowej, trudnej dla siebie sytuacji, bez wsparcia osób bliskich. Samookaleczenie może świaczyć o dużym napięciu, trudnościach z jego akceptowalnym rozwiązaniem. Myślę, że w Pana sytuacji konsultacja psychiatryczna jest konieczna, być może również wdrożenie leczenia farmakologicznego, leki dostępne w aptece bez recepty nie przyniosą dużego efektu.








Witam,
Bliska mi osoba ( kobieta, lat 48), która nadużywa alkoholu. Ponadto ma depresje, która nie wiem czy jest powodem picia czy na odwrót. Trwa już to ponad 2 lata, leczenie depresji odpada, gdyż ta osoba nie umie powstrzymać się od picia. Pije duże ilości i śpi całymi dniami, po czym następnego dnia to samo. Bywają przerwy podczas których jest wszystko na pozór dobrze, ale nie trwa to długo. Przez ta sytuacje ta osoba straciła pracę, więc ciągle pije. Nikt nie jest w stanie namówić tej osoby na leczenie. Czy jest jakaś metoda leczenia, która nadawałaby się dla takiej osoby?
Dziękuję z góry za jakiekolwiek porady.
Dodaj nowy komentarz