- abcdepresja.pl
- Pytania i odpowiedzi
- Czy to depresja młodzieńcza? Czy sytuacja może powtórzyć się w przyszłości?
Czy to depresja młodzieńcza? Czy sytuacja może powtórzyć się w przyszłości?
Mam 15 lat i nie umiem się z niczego cieszyć. Mam świetnych rodziców, którzy kupują mi fajne ubrania (często to oni bardziej się z tego cieszą niż ja), opłacają mi prywatne lekcje jeśli tylko czegoś w szkole nie rozumiem i chcą mnie wysyłać na różne obozy itp., ale ja wolę siedzieć w domu.
Mam poczucie, że marnuję czas, ale nie chce mi się robić nic żeby to zmienić, z byle powodu chce mi się płakać, nie mogę się skoncentrować na nauce, wszystko czego nie chce mi się robić odkładam na ostatnią chwilę. Mam poczucie winy, bo nie wszystkim trafiają się tacy rodzice, a mimo to potrafią się cieszyć życiem. Nie lubię chodzić na imprezy i jestem mniej wrażliwa emocjonalnie, szczególnie jeśli chodzi o odczucia pozytywne (denerwuje mnie widok szczęśliwych ludzi, kiedyś tak nie było).
Jeśli to jest depresja młodzieńcza to oznacza to ogólną skłonność do depresji, czy ona minie i niekoniecznie musi się to powtarzać w przyszłości?
Witam!
Jeśli masz dobry kontakt z rodzicami, a oni troszczą się o Twoje potrzeby, to mogłabyś z nimi porozmawiać o swoim samopoczuciu. Jesteś niepełnoletnia, więc do wizyty u psychologa lub psychiatry potrzebujesz zgody rodziców. Martwisz się swoim stanem psychicznym, dlatego uważam, że powinnaś skonsultować go z lekarzem psychiatrą.
Jeśli to faktycznie depresja, będziesz potrzebowała opieki specjalisty. Warto, żebyś porozmawiała o tym z rodzicami i wspólnie z nimi podjęła decyzję o dalszych działaniach.
Pozdrawiam








mam znajomego który spokojnie dostał sie do psychologa bez zgody rodziców :)
Osobiście miałem depresje młodzieńczą stwierdzona przez psychiatre i chodziłem do psychologa. Pomogło. Jak pisałaś, że fakt jej zaistnienia może oznaczać ogólna skłonnośc do tego typu stanów, to bedziesz musiała sie w przyszłosci trochę postarac patrzyc na zycie pozytywnie i niekiedy z twarda ręką, ale mnie juz taki stan po skończeniu kilkunastu lat nie dopadł. Poprostu zrozumiałem, że wszystkie przybijające sytuacje jak straszne by się nie wydawały, kiedys sie z pewnościa skoncza i przyjdą te, w których chce się śpiewać i tanczyc;)
No i ten psycholog, ja przeszedłem sie na pierwszą wizytę z tatą, potem chodziłem juz sam. I powiem Ci że pomoc ludzi, którzy znaja techniki działania naszej psychiki, bardzo pomaga.
Dodaj nowy komentarz