- abcdepresja.pl
- Pytania i odpowiedzi
- Czy to ma sens?
3
Czy to ma sens?
lukasz1234
Dwa tygodnie temu rozstałem się z moją kobietą, byliśmy 4 lata razem. Było nam dobrze do ok. jakieś pół roku temu, kiedy zaczęły się częste kłótnie i po czasie ona mówiła mi, że coś się wypaliło z jej strony, no i dwa tygodnie temu się rozstaliśmy w zgodzie. Ja od tamtej pory cały czas się źle czuję, praktycznie nie jem, bo nie mam najmniejszego apetytu, źle mi się śpi, sypiam ok. 5 godzin na dobę, wcześniej spałem min. 8-9 godzin. Dowiedziałem się, że zaczęła się spotykać z kolegą z pracy, nie są razem, ale się spotykają, to mnie jeszcze bardziej dołuje. Czy są realne opcje, że możemy się jeszcze zejść?
Odpowiedzi - Czy to ma sens?
Odpowiedź eksperta Psycholog Marta M...
Witam!
Obawiam się, że tylko Pan może znaleźć odpowiedź na swoje pytanie. Nie znam ani Pana, ani Pańskiej dziewczyny, nie znam specyfiki Państwa relacji, wzajemnych potrzeb i oczekiwań, dlatego jedyne, co mogę Panu doradzić, to, aby spróbował Pan szczerze i otwarcie porozmawiać z dziewczyną na temat problemu, który Was rozdzielił.
Związki rozpadają się zazwyczaj z powodu niezaspokojonych potrzeb jednej bądź obu stron. Z tego powodu warto rozmawiać o swoich potrzebach. Szczera i otwarta rozmowa jest podstawą budowania trwałej relacji.
Pozdrawiam.
Zadaj pytanie ekspertowi








Rozstanie wymaga czasu żałoby. A żałobę właśnie tak się przeżywa. Trzymaj się i nie bój się o tym mówić z przyjaciółmi i osobami ci życzliwymi. Jeśli macie się zejść to tak będzie ale nie zmienia to faktu że coś się wypaliło.
Kiedy chce się szczerze rozmawiać ale ta druga strona wciąż lawiruje i nie mówi prawdy? Nie wiem jaki jest tego cel, kiedy jesteśmy razem "jej nie zależy " a kiedy przychodzi czas rozstania zaczyna za mną szaleć? Kiedy jesteśmy razem nie znajduje dla mnie czasu często widzę, że kłamie bądź wymiguje się od odpowiedzi, a ja nie mogąc uporać się z poprzednimi doświadczeniami (zdrada). Ciągle się tego obawiam, co w połączeniu rujnuje nasz związek, jednak nie potrafię bez niej żyć. Co robić w takiej sytuacji?
Dodaj nowy komentarz