- abcdepresja.pl
- Pytania i odpowiedzi
- Czy to moja wina, że żona nie chce się kochać?
Czy to moja wina, że żona nie chce się kochać?
Witam. Mam 31 lat, jestem żonaty od 8 lat, 2 dzieci. Mój problem polega na tym, że chciałbym z żoną uprawiać seks jak najczęściej, chociaż raz na 3 dni, ale żonka mówi stanowcze NIE. Kochana żona twierdzi, że seks raz na dwa tygodnie jej wystarczy (a co ze mną?). Oczywiście ten seks raz na dwa tygodnie to z mojej inicjatywy. Gdybym jej nie zachęcał, to nie wiem czy w ogóle do zbliżenia by doszło, chociaż raz na dwa miesiące. Próbowałem już wszystkiego, kolacja, świece, muzyka, kino, nawet szczera rozmowa nie pomaga. Nie wiem, czy to moja wina? Może robię coś źle? Ta jej obojętność wobec seksu po prostu mnie załamuje. I tak już parę lat to się ciągnie. Co mam zrobić, żeby znowu polubiła seks? Pomóżcie!
Witam Pana!
Rozumiem Pańską frustrację. Problem, o którym Pan pisze jest bardzo powszechny. Obojętność Pańskiej żony może być spowodowana wieloma czynnikami, m.in. zmęczeniem codziennymi obowiązkami i związanym z nimi poczuciem rutyny, także w łóżku.
Myślę, że potrzebujecie Państwo spędzać więcej czasu tylko we dwoje, bez dzieci. Jeżeli istnieje taka możliwość, namawiałabym Pana do zafundowania sobie i żonie 2 tygodniowych wakacji bez dzieci. Najlepiej, żeby były to "zwariowane" wakacje, w czasie których moglibyście się Państwo znów poczuć jak nastolatki. Może odrobina szaleństwa i oderwania od codzienności, sprawi, że żona nabierze większej ochoty na współżycie.
Sugerowałabym też, aby postarał się Pan głośno zachwycać walorami Pańskiej żony, podkreślając tym samym jej kobiecość. Jestem przekonana, że zna Pan sposoby, które sprawią, że żona poczuje się piękna i ponętna. Proszę pamiętać, że to w mózgu rodzi się ochota na seks.
Proponowałabym Panu także wpisać w kalendarz wspólny wieczór z żoną raz w tygodniu, np. w formie kursu tańca latynoamerykańskiego, jeśli żona lubi tańczyć.
Proszę spróbować zaskakiwać żonę, sprawić, aby jej tydzień nie był w 100% przewidywalny.
Jeśli, mimo Pana zabiegów, sytuacja nie ulegnie poprawie, sugerowałabym, abyście odbyli Państwo wspólną wizytę u seksuologa.
Życzę powodzenia!









życie niestety nie może przypominać zwłaszcza cały czas prób przypominania sobie okresów młodzieńczych....Poza tym niech Pni wierzy i tego próbowałem....miłość partnerswo, małżeństwo to dbanie o swoją połówkę...więc jak Pani to nazwie??? mąż kupuje prezenty, prawi komplementy, dba o dom, mimo iz żona nie pracuej a on utzrymuje dom to mimo to przejmuje jej obowiązki: sprząta , gotuje.... wręcz nadskakuje żonie.... (uprzedze Pani odpowiedź ie zawsze tak było)
i co???? dalej nic....żona jeżeli już da sie namówić na seks to raz na ruski rok.... Co zrobic z takim problemem skoro rozmowy tez nie pomagają???? Małżeństwo zaczyna przypominać braterstwo...czyli sie rozpada...
wiesz co u mnie tez już rozmowy nic nie dawają, sexu nie ma i raczej zbytnio nie będzie ;/ związek się rypie na łeb na szyję jestem po ślubie 3 lata i raczej końcówka ;/
Też mam z tym problem kiedys było cudownie a od roku lipa sexu nie ma a mam dopiero 24lata nie wem co robic bo takie zycie jest do d*** mam dwoje dzieci które kocham i one mnie trzymią bo juz dawno bym sie rozwiódł, mysle o rozwodzie co dziennie ale nie wiem czy sobie poradze alimenty jakies mieszkanie samochód jak to ogarnąc??? Pomocy!
Dodaj nowy komentarz