Czy to może jest depresja? Nie mogę opanować emocji
3
Czy to może jest depresja? Nie mogę opanować emocji
30 sierpień 2009
perlak02.09.2009, 08:52.
Jakbym czytała o sobie. Też jestem nauczycielką, też mam dosyć swej pracy, też myślę w niej o swych własnych dzieciach, też mam nieczułego męża, też Biblia i modlitwa przestały do mnie przemawiać, też mam lęki (boję się ludzi i uczniów), też nie mam siły i przepełniają mnie czarne myśli... Zapisałam się do psychologa i psychiatry, ale nie wiem, czy coś mi pomogą, bo kiedyś już próbowałam i... odeszłam z niczym. Ale ludzie są różni, więc może tym razem potraktują mnie z należytą uwagą, a nie jak ofiarę przemocy domowej (u mnie dochodzi jeszcze ten problem), którą trzeba odesłać gdzieś dalej, gdzie na bzdurnej grupie wsparcia wszyscy krytykują tylko facetów i dążą do rozwodów, czytają beznadziejne książki (np. Coelho "Bridę" - o masturbacji i wróżbiarstwie!!!). A gdzie w tym wszystkim Bóg, miłość, przebaczenie...???
Piszę to wszystko, bo zrozumiałam, że trzeba próbować. Może trafisz na nieodpowiedniego psychiatrę, psychologa czy grupę, ale jeśli tak, próbuj dalej i nie daj się!!! Ja tak zrobię, chociaż to trudne, bo co specjalista, to inne zdanie i światopogląd.
Perlak
Nie można mieć po prostu dość swojej pracy? Ja jestem managerem w dużej firmie, ale wszystko mi zbrzydło. Nie cieszą mnie ani pieniądze, ani ciuchy, ani spotkania z przyjaciółmi, ani nawet hobby, które miałam. Czekam na śmierć.
Moi drodzy z tego idzie się otrząsnąć. Uwierzcie mi byłam w takim stanie, że nie mogłam ustać na nogach tak mrówki niwelowały moje ciało strach panika, co ze mną będzie bezradność wstyd przed ludźmi, bo co będą mówić taka obrotna była, a zgłupiała. Teraz wiem skąd to się wzięło z naszego błędnego wychowania, dlaczego bo mało nam poświęcano uwagi. Nie nauczono nas słowa nie przeważnie na wszystko się godzimy, a później cierpimy, obwiniamy się. Wiem to co nas dopadło jest okropne. Ja nauczyłam się świetnie sobie z tym radzić. Minęło już pól roku jak dostałam pierwszego ataku dzięki terapii i wiary w to, że będzie lepiej i to prawda.
Jakbym czytała o sobie. Też jestem nauczycielką, też mam dosyć swej pracy, też myślę w niej o swych własnych dzieciach, też mam nieczułego męża, też Biblia i modlitwa przestały do mnie przemawiać, też mam lęki (boję się ludzi i uczniów), też nie mam siły i przepełniają mnie czarne myśli... Zapisałam się do psychologa i psychiatry, ale nie wiem, czy coś mi pomogą, bo kiedyś już próbowałam i... odeszłam z niczym. Ale ludzie są różni, więc może tym razem potraktują mnie z należytą uwagą, a nie jak ofiarę przemocy domowej (u mnie dochodzi jeszcze ten problem), którą trzeba odesłać gdzieś dalej, gdzie na bzdurnej grupie wsparcia wszyscy krytykują tylko facetów i dążą do rozwodów, czytają beznadziejne książki (np. Coelho "Bridę" - o masturbacji i wróżbiarstwie!!!). A gdzie w tym wszystkim Bóg, miłość, przebaczenie...???
Piszę to wszystko, bo zrozumiałam, że trzeba próbować. Może trafisz na nieodpowiedniego psychiatrę, psychologa czy grupę, ale jeśli tak, próbuj dalej i nie daj się!!! Ja tak zrobię, chociaż to trudne, bo co specjalista, to inne zdanie i światopogląd.
Perlak
Nie można mieć po prostu dość swojej pracy? Ja jestem managerem w dużej firmie, ale wszystko mi zbrzydło. Nie cieszą mnie ani pieniądze, ani ciuchy, ani spotkania z przyjaciółmi, ani nawet hobby, które miałam. Czekam na śmierć.
Moi drodzy z tego idzie się otrząsnąć. Uwierzcie mi byłam w takim stanie, że nie mogłam ustać na nogach tak mrówki niwelowały moje ciało strach panika, co ze mną będzie bezradność wstyd przed ludźmi, bo co będą mówić taka obrotna była, a zgłupiała. Teraz wiem skąd to się wzięło z naszego błędnego wychowania, dlaczego bo mało nam poświęcano uwagi. Nie nauczono nas słowa nie przeważnie na wszystko się godzimy, a później cierpimy, obwiniamy się. Wiem to co nas dopadło jest okropne. Ja nauczyłam się świetnie sobie z tym radzić. Minęło już pól roku jak dostałam pierwszego ataku dzięki terapii i wiary w to, że będzie lepiej i to prawda.
Dodaj nowy komentarz