- abcdepresja.pl
- Pytania i odpowiedzi
- Czy to toksyczny związek? Czemu nie umiem się ustabilizować?
Czy to toksyczny związek? Czemu nie umiem się ustabilizować?
Witam. Mam 22 lata i ostatnie 2 lata spędziłem z pewna dziewczyna, którą myślałem że kocham i że jest tą jedyną. Było rożnie, zrywaliśmy głownie przeze mnie, bo mi się "odwidywało", a np. 2 tyg później biegałem za nią jak przysłowiowy pies. Takich sytuacji było dużo.
Ale ostatnio jak się rozstaliśmy po tygodniu znowu chciałem wrócić - ona trzymała mnie na dystans. Ja się starałem - mile sms-y, kwiaty wyznawałem znowu miłość. I gdy po kilku dniach ona powiedziała, że znowu jestem dla niej najważniejszy to przestało mnie to pociągać już.
Nie wiem co jest ze mną nie tak. Teraz znowu nie jesteśmy razem, myślę o niej ciągle ciepło i chciałbym dla niej jak najlepiej, ale wiem, że znowu historia się powtórzy i jak znowu ją zdobędę to mi przejdzie;/ Naprawdę nad tym nie panuję. Chciałbym stworzyć stabilny związek, ale to silniejsze ode mnie. Dodam, że żadne inne dziewczyny mnie nie interesują, bo porównuję je ciągle do tej.
Proszę o jakaś poradę, co mam robić? Czy to już jakiś toksyczny związek? Dlaczego wciąż nie umiem się ustabilizować, co może być przyczyną?
Witam.
Z tego co napisałeś, relacja jaką tworzyłeś z dziewczyną, była dla Was obojga bardzo ciężka i żadne z Was, nie mogło czuć się dobrze w takiej sytuacji. Mimo tego, że to Ty decydowałeś o tym kiedy "jesteście parą" a kiedy nie, to piszesz, że masz wrażenie jakbyś nie zachowywał się zgodnie ze swoją wolą.
Patrząc wyłącznie na Twoje opisane zachowanie, można wnioskować, że głównym problemem jest fakt, iż nie wiesz czego i kogo tak na prawdę chcesz. Zaglądając głębiej jednak, można sądzić, że stały związek z jakiegoś powodu budzi w Tobie lęk i dlatego przed nim uciekasz.
Reakcje twojej dziewczyny są w zasadzie zrozumiałe. Ona po prostu odpowiadała na Twoje sygnały. Możliwe jest również, że nie brała już na poważnie Twojego kolejnego "zerwania".
Wyznacznikiem tego, czy potrzebujesz pomocy specjalisty jest to, na ile męczy Cię i przeszkadza Ci powyższa sytuacja. Jeżeli rzeczywiście nie rozumiesz swojego postępowania, bo w głębi siebie czujesz, że chciałbyś się ustatkować, radziłabym wybrać się do psychologa. Tam wracając do swoich doświadczeń z przeszłości, powinieneś dostać odpowiedź skąd biorą się Twoje obecne zachowania.
Serdecznie pozdrawiam.








a ja myśle żę chłopak jest typowym egoista! nie wie do konca czego chce. mysle ze jest z nia bo mu dobrze a potem moze sobie pomysli ze z inna mogloby byc fajnieniej i sie wycofuje. albo jest nie dojrzaly nie wyobraza sobie bcia z nia caly czas. albo poprostu to nie ona no niby fajnie a niby nie
TO NIE JEST TAK ZE JA MYSLE O INNYCH I LECE SOBIE DO NICH.. NIGDY NIE ZDRADZILEM ANI NIE OSZUKALEM MOJEJ DZIEWCZYNY.. NIGDY TEZ NIE POWIEM NA NIA ZLEGO SLOWA I NIE POZWOLE ZEBY KTOS COS POWIEDZIAL. Z NIKIM INNYM SIE TAK NIGDY NIE DOGADYWALEM ANI SMIALEM. CZUJE TA WIEZ. WSPOMNE JESZCE TAKA SYTUACJE SPRZED KILKU LAT. jak mialem 18 lat poznalem dziewczyna byla to pierwsza z jaka sie widywalem. zranila mnie i w sumie 6 mies dochodzilem do siebie. nie wiem czy to byla milosc czy co to bylo ale dosc to przezylem. I od tamtej pory mialem rozne dziewczyny i z zadna nie umialem dluzej byc. Lecz z ta osttatnia nie chce jej tracic bo mysle ze to jest ta odpowiednia dlatego ciagle mnie do niej ciagnie. Czy tamta sytuacja mogla miec jakis wplyw ze teraz nei moge sie zaangazowac??
to jest przyklad zwiazku opartego na uzaleznieniu.
Buduj zwiazek oparty na milosci nie na uzaleznieniu
Dodaj nowy komentarz