Dlaczego chcę się zabić, chociaż nie mam żadnych powodów?
1
Dlaczego chcę się zabić, chociaż nie mam żadnych powodów?
18 styczeń 2011
Haekis (niezweryfikowany)28.01.2012, 17:52.
Witam,
Mam 17 lat i całkiem podobny problem do przedmówczyni. Wiadomo, życie jak życie. Zdarzają się rzeczy lepsze i gorsze, ale ogólnie nie jest źle. Mimo to też ciągle myślę o tym, żeby się zabić (najgorzej jest oczywiście po kłótniach, czy niepowodzeniach, ale takie myśli nachodzą mnie czasem bez powodu). Dodatkowy problem to fakt, że kiedy powiedziałam o tym mamie ta mnie wyśmiała i zaczęła insynuować, że mam do niej pretensje bo "nie zaprowadziła mnie za rączkę do psychologa". Ogólnie zrobiła z tego żart przy rodzinie, co prawda w afekcie, ale mimo to od tej pory tym bardziej boję się iść do specjalisty. Innym razem zasugerowała, że wymyślam, żeby zwrócić na siebie uwagę, ewentualnie mam to samo co dziadek, czyli jakąś dziwną odmianę hipochondrii (tylko, że dziadek narzeka na fizyczny ból).
Nigdy nie powiedziałam mamie, że chcę się zabić. Zwróciłam tylko uwagę na to, że nie radzę sobie z emocjami (co jest częstą przyczyną wielu kłótni, wszystkie te niewyjaśnione napady gniewu). Co mam robić?
Witam,
Mam 17 lat i całkiem podobny problem do przedmówczyni. Wiadomo, życie jak życie. Zdarzają się rzeczy lepsze i gorsze, ale ogólnie nie jest źle. Mimo to też ciągle myślę o tym, żeby się zabić (najgorzej jest oczywiście po kłótniach, czy niepowodzeniach, ale takie myśli nachodzą mnie czasem bez powodu). Dodatkowy problem to fakt, że kiedy powiedziałam o tym mamie ta mnie wyśmiała i zaczęła insynuować, że mam do niej pretensje bo "nie zaprowadziła mnie za rączkę do psychologa". Ogólnie zrobiła z tego żart przy rodzinie, co prawda w afekcie, ale mimo to od tej pory tym bardziej boję się iść do specjalisty. Innym razem zasugerowała, że wymyślam, żeby zwrócić na siebie uwagę, ewentualnie mam to samo co dziadek, czyli jakąś dziwną odmianę hipochondrii (tylko, że dziadek narzeka na fizyczny ból).
Nigdy nie powiedziałam mamie, że chcę się zabić. Zwróciłam tylko uwagę na to, że nie radzę sobie z emocjami (co jest częstą przyczyną wielu kłótni, wszystkie te niewyjaśnione napady gniewu). Co mam robić?
Dodaj nowy komentarz