- abcdepresja.pl
- Pytania i odpowiedzi
- Fobia społeczna?
Fobia społeczna?
Nie wiem od czego zacząć pisać , więc może zaczne od początku. Na początku 3 gimnazjum narodziła mi się jakaś fobia , tak bez powodu. Sądze że jest to fobia społeczna i szkolna a także mam skłonność do stanów depresyjnych. Poza tym od dawna cierpiałam na nerwice żołądka [ zespół jelita drażliwego] Ani razu nie byłam u psychologa , ale za każdym razem gdy mówie matce o moim problemie ona po prostu to lekceważy i mówi 'to ci przejdzie' i tak od marca próbuje się wybrać do tego psychologa no i jak widać , nie mogę. Ostatnia klasa gimnazjum była dla mnie okropna , mimo że z nauką nie miałam większych problemów , zdałam szkołę. Od paru miesięcy zauważyłam że coś się dzieje z moją psychiką, zaczynam wszystko inaczej odbierać i chyba mam początki depersonalizacji a wahania nastrojów są momentami nie do wytrzymania,odbija się to na wszystkich dookoła. Nie wiem czy to może być na skutek picia alkoholu , bo w 3 klasie dosyc często piłam i tu dochodzi też palenie a słyszałam że picie tylko pogłebia stany psychiczne itp. Teraz idę do liceum i kompletnie nie wiem co robić.. po prostu boje się ludzi i tego jak tam się zachowam. Że znów będe taka obojetna, chamska i w ogóle. A w klasie mam 35 osób. Dodam że idę do szkoły gdzie jest sama 'elita' na dodatek dochodzą też lęki i miewam czasem depersonalizacje. Najbardziej to obawiam się że problemy z jelitami nasilą się do takiego stopnia że przed wyjściem do szkoły z 20 razy odwiedze kibel. A w szkole nie będe mogła się skupić na niczym innym , tylko na tym że boli mnie brzuch , chce mi się wymiotować i ciekawe jak ja wyjde z klasy , żeby pojść do łazienki bo tak właśnie było w 3 klasie gim. Obawiam się że to wszystko to początki jakiejś choroby psychicznej... najlepiej to bym chciała dostać jakieś dobre leki od psychiatry, albo nauczanie indywidualne... nie wiem też czy wizyta u psychologa coś da,zresztą sama bym nie poszła a z matką nie mam dobrego kontaktu.
Witam serdecznie,
Z Twojego listu wynika, że sporo się dowiedziałaś o objawach nerwicowych, chorobach psychosomatycznych i objawach z nimi związanymi:) Myślę, że te wszystkie wiadomości robią Ci mały mentlik, do tego stopnia, że obawiasz się choroby psychicznej. Twoje objawy wskazywałyby raczej na zaburzenia lękowe, które leczy się przede wszystkim psychoterapią. Jedynym sposobem, aby sobie z nimi poradzić jest więc spotkanie z psychologiem. Dla większości osób, nawet dorosłych, trudne jest podjęcie decyzji o pójściu na taką konsultację. Trzeba o sobie powiedzieć, skupić się na sobie, opisać swoje objawy, co nie zawsze jest przyjemne. Pomyśl jednak, że taka obawa jest rzeczą jak najbardziej naturalną. Psycholog zdaje sobie z tego sprawę, a jest po to, aby Tobie pomóc. Nie odwrotnie. Zachęcam Cię więc do przełamania swoich oporów, myslę, że warto. Możesz spróbowac od wizyty u psychologa szkolnego. Natomiast do wizyty u psychologa spoza szkoły może przekonac Twoją mamę ktoś, z czyim zdaniem się liczy. Np. szkolny pedagog lub ktoś z rodziny. Zastanów się nad tym.
Depersonalizacja to stan, odczucie, nie jest to chorobą. Stwiedziłaś u siebie również nerwicę żołądka, zespół jelita nadwrażliwego, kilka rodzajów fobii... W rzeczywistości da się to okreslić jedną konkretna diagnozą i wskazać możliwości postępowania leczniczego, aby objawy oraz ich przyczynę wyeliminowac. Zapewne najłatwiej byłoby wziąć leki od psychiatry lub zdecydowac się nauczanie indywidualne (zastanów sie czy naprawdę bys tego chciała?), ale to jedynie zaleczy problem zamiast go rozwiązać. Dlatego jedyna skuteczną formą pomocy jest psychoterapia. Papierosy i alkohol moga pogłebiać napięcie itp. objawy, poza tym mają negatywne działanie na Twoje zachowanie, naukę, sprzyjają uzależnieniom. I oczywiście szkodzą Twojemu zdrowiu - zmiana trybu życia wydaje się być nieunikniona...
Pozdrawiam serdecznie i jeszcze raz gorąco namawiam do wizyty u psychologa!









Dodaj nowy komentarz