Witam. Mój partner najprawdopodobniej od kilku miesięcy ma depresję. Leki, które bierze, to Lorafen, Sulpiryd, było już o wiele lepiej, lecz znów miewa lęki, złe stany, boi się terapii, boi się, że ,,zwariuje". Jesteśmy z Trójmiasta, nie mieszkamy razem. Partner mieszka z rodzicami. Co ja mogę zrobić, by mu pomóc? By nie cierpiał, by go od tego uwolnić? Gdybym tylko mogła, tobym się z nim zamieniła, by on odpoczął. Z góry dziękuję za poradę i pozdrawiam
Witam. Uważam, że jestem niepotrzebny. Moi koledzy przytulają się, łaskoczą dla zabawy, ale tylko kiedy ja do któregoś podejdę mnie odpychają. To już moja 3 szkoła i w każdej to samo. Czuję się z tym bardzo źle, nie wiem jak sobie z tym poradzić. Niektórzy koledzy też tak reagują, nie mam przyjaciela, bardzo chce żyć tak jak oni, lecz już zapomniałem co to zabawa. Kocham zwierzęta, ale i to już nawet nie pomaga. Boje się, że niedługo wszyscy zobaczą mnie w wiadomościach i dopiero w tedy zobaczą, że źle zrobili. Boje się, że stanie się najgorsze… Proszę o szybka odpowiedź.
Pamiętaj, że z każdej sytuacji jest wyjście. Pomocy możesz szukać
wśród bliskich i przyjaciół. Dodatkowo zawsze możesz liczyć na
profesjonalną pomoc w izbie przyjęć szpitala psychiatrycznego lub
każdego innego szpitala.
Skorzystaj z wybranego telefonu zaufania aby uzyskać pomoc psychologa:
TOWARZYSTWO POMOCY MŁODZIEŻY
tel. 022 635 54 67
w godz. 14.00 - 18.00
MŁODZIEŻOWY TELEFON ZAUFANIA
tel. 192 88, www.mtz.waw.pl
czynny w dni powszednie
DLA DZIECI I MŁODZIEŻY DORASTAJĄCEJ I DOROSŁEJ
tel. 022 672 52 26
Fundacja Lepszy Świat
Witam. Mój partner najprawdopodobniej od kilku miesięcy ma depresję. Leki, które bierze, to Lorafen, Sulpiryd, było już o wiele lepiej, lecz znów miewa lęki, złe stany, boi się terapii, boi się, że ,,zwariuje". Jesteśmy z Trójmiasta, nie mieszkamy razem. Partner mieszka z rodzicami. Co ja mogę zrobić, by mu pomóc? By nie cierpiał, by go od tego uwolnić? Gdybym tylko mogła, tobym się z nim zamieniła, by on odpoczął. Z góry dziękuję za poradę i pozdrawiam
Witam. Uważam, że jestem niepotrzebny. Moi koledzy przytulają się, łaskoczą dla zabawy, ale tylko kiedy ja do któregoś podejdę mnie odpychają. To już moja 3 szkoła i w każdej to samo. Czuję się z tym bardzo źle, nie wiem jak sobie z tym poradzić. Niektórzy koledzy też tak reagują, nie mam przyjaciela, bardzo chce żyć tak jak oni, lecz już zapomniałem co to zabawa. Kocham zwierzęta, ale i to już nawet nie pomaga. Boje się, że niedługo wszyscy zobaczą mnie w wiadomościach i dopiero w tedy zobaczą, że źle zrobili. Boje się, że stanie się najgorsze… Proszę o szybka odpowiedź.
Dodaj nowy komentarz