Wczoraj,dowiedziałam się o zdradzie męża...jak byłam w szpitalu,przyprowadził do naszego domu,koleżankę starszej córki,mieszkającą w naszym bloku,klatkę obok.
Mieszkamy w małym miasteczku,gdzie większość ludzi się zna,choćby z widzenia...widziałam,że sąsiedzi dziwnie na mnie patrzą...osoby które się kłaniały przestały się kłaniać i odwrotnie.
Wczoraj usłyszałam od męża-jesteś pośmiewiskiem!
Na twoim miejscu z domu bym nie wychodził!
Wiem,że powinnam go zostawić...najlepiej byłoby,gdybym wyjechała z tego miasta ale,to niestety nie takie proste.
Nie spałam całą noc...nie mogę pozbierać myśli...nawet płakać nie mogę.
Czuję ból,piekący ból za mostkiem,jakbym miała rozpalony nóż w sercu...
Wczoraj,dowiedziałam się o zdradzie męża...jak byłam w szpitalu,przyprowadził do naszego domu,koleżankę starszej córki,mieszkającą w naszym bloku,klatkę obok.
Mieszkamy w małym miasteczku,gdzie większość ludzi się zna,choćby z widzenia...widziałam,że sąsiedzi dziwnie na mnie patrzą...osoby które się kłaniały przestały się kłaniać i odwrotnie.
Wczoraj usłyszałam od męża-jesteś pośmiewiskiem!
Na twoim miejscu z domu bym nie wychodził!
Wiem,że powinnam go zostawić...najlepiej byłoby,gdybym wyjechała z tego miasta ale,to niestety nie takie proste.
Nie spałam całą noc...nie mogę pozbierać myśli...nawet płakać nie mogę.
Czuję ból,piekący ból za mostkiem,jakbym miała rozpalony nóż w sercu...
Dodaj nowy komentarz