6

Jak mam żyć, skoro mój chłopak nie żyje?

keyra

Witam. Mam 18 lat, rok temu, nagle, straciłam chłopaka - zginął w wypadku samochodowym, zmarł w karetce w drodze do szpitala. Nie było mnie podczas wypadku przy nim. Mam wyrzuty sumienia, że tak mnie kochał, a ja nie mogłam go uratować, czułam się za niego odpowiedzialna. I nie mogę sobie wybaczyć, że nic nie zrobiłam by mu pomóc. Codziennie jeżdżę na cmentarz, rozmawiam z nim, chcę, żeby mi wybaczył to, że nie jesteśmy teraz razem. Od czasu jego śmierci jestem bardzo nerwowa, stałam się nadopiekuńcza, kiedy się martwię czy denerwuję - strasze mnie zaczyna boleć głowa i żadne tabletki nie pomagają.

Drugi problem jest taki, że nie wyobrażam sobie życia z inna osobą, od czasu jego śmierci nie byłam związana z nikim. Nie potrafię zrozumieć jak mogę tak z dnia na dzień przestać go kochać i być z kimś zupełnie innym. W każdym chłopaku/ mężczyźnie doszukuję się jego cech... Jeden ma jego uśmiech, drugi - wesołe oczy tak jak on, podejście do życia. Cały czas się zadręczam, jeżdżę na cmentarz, codziennie wieczorem płaczę i zastanawiam się, kiedy będę mogła być z nim. Chociaż z drugiej strony chciałabym mieć rodzinę, dzieci... Tylko że bez niego to chyba nie da rady. Proszę o odp. Będę z góry wdzięczna.

Odpowiedzi - Jak mam żyć, skoro mój chłopak nie żyje?
Odpowiedź eksperta Psycholog Arleta ...


Witam!


Strata bliskiej osoby jest bardzo trudnym doświadczeniem. Żałoba jest okresem, kiedy nasza psychika dostosowuje się do nowej sytuacji. Czas trwania żałoby jest indywidualny i dostosowany do przeżywanych uczuć. Śmierć bliskiej osoby wydaje się często końcem normalnego życia. Jest to zbyt trudne, by dać sobie radę samotnie. Warto wtedy poszukać pomocy specjalisty.

Spotkania z psychologiem mogą być pomocne w odzyskaniu równowagi psychicznej i zrozumieniu całej sytuacji. Obwinianie się i rozpamiętywanie nie są konstruktywne, natomiast akceptacja i zrozumienie mogą dać Ci szansę na dalsze spokojne życie. Postaraj się zatem poszukać pomocy. Dzięki temu dowiesz się, skąd biorą się trudne emocje i jak sobie w tej sytuacji radzić. 

Pozdrawiam
Zadaj pytanie ekspertowi
Potret użytkownika anonimowego

Witaj,
bardzo poruszyło mnie Twoje przeżycie. Mnie osobiście nie dotknęla taka tragedia, więc mogę sobie tylko wyobrazic jaki odczuwasz ból...
Byc może skorzystałaś już z pomocy Pani Psycholog. Z pewnością spotkania z ekspertem pomagają w jakimś stopniu poradzic sobie z nieopisaną udręką emocjonalną w tak trudnych sytuacjach życiowych.
Jednak nadal pozostają w umyśle wszystkie wspomnienia związane z ukochaną osobą, poczucie winy i pytania co by było gdyby...
Postanowiłam napisac do Ciebie, ponieważ pragnę nieśc pocieszenie osobom takim jak Ty.
Czytając Twoją wypowiedź najbardziej wzruszyły mnie słowa '' kiedy będę mogła z nim byc ''.
Chcialabym podzielic się z Tobą pocieszającą prawdą z Księgi, na której opieram swoje wierzenia.Tą księgą jest Biblia.Odpowiada ona na istotne pytania życiowe, między innymi - Czy jeszcze kiedyś zobaczymy naszych bliskich, którzy umarli...?
Dla wielu ludzi śmierc jest końcem wszystkiego. Sądzą, że nie ma żadnej nadziei, aby odzyskac ukochaną osobę. Inni w myśl powszechnego poglądu mniemają, że jedyną szansą na spotkanie zmarłego jest pójście do nieba.

Potret użytkownika anonimowego

Kochana jesteś taka młoda, zycie przed Tobą tak mówią inni. Wiem co czujesz niedawno rownież stracilam chłopaka i jest mi tak samo cieżko. Wszyscy mówia ze trzeba czasu tylko na co... zeby zapomnieć. Tak?. Tylko ze wcale tego nie chce. Chce zawsze mieć przy sobie jego zapach, dotyk i te slodkie słowa, ktorymi do mnie mówł. Serce kobiety jest jak ocean w ktorym skrywa wiele tajemnic i tylko ona je zna.
Czesto mi sie sni. W tych snach jest tak jak w rzeczywistości :) Zabiera mnie do restauracji, spacerujemy, przytulamy sie. Kiedyś mi nawet powiedział ze nie moze do mnie przychodzić juz wiecej bo to jest zakazane. Co ja mam przez to rozumiec. Mówia ze czas leczy rany... nie on je tylko zablizna. Nigdy nie zapomne mojego Dziubka i zawsze bedzie w moim oceanie :)

Potret użytkownika anonimowego

hej..ja 12 sierpnia tego roku straciłam chłopaka byliśmy dwa lata razem przeszło.. pisał mi o ślubie dzień przed wypadkiem na budowie..tak strasznie mi go brakuje.. i czuję się jakby był nadal jakby żył tak strasznie chciałąbym być z nim i mieć z nim rodzinne właśnie tam po drógiej stronie lecz gdy czytałam nie mam pewnośći że go tam spotkam ..więc czy ja straciłam go na zawsze tak bardzo mnie boli

Potret użytkownika anonimowego

Groszka19, musisz wierzyć w to że się spotkacie.
Jak miał na imię Twój chłopak?
Proszę odpowiedz... To dla mnie bardzo ważne.
Jeśli wiemy, że inni również przeżywają to co my
łatwiej nam to zrozumieć, wiemy, że nie tylko nas to spotkało.
Ja również straciłam kogoś bliskiego... narzeczony mój
zmarł również 12 sierpnia, również w wypadku na budowie.
Czekam na odpowiedź.

Potret użytkownika anonimowego

witam mnie spotkalo to samo starcilam chlopaka bardzo go kochalam i dalej kocham, miał tętniaka nikomu o niczym nie powiedzial, sam cierpiał z bólem....byl w szpitalu operacja sie powiodla ale niestety mózg przestał funkcjonowa, lekarze stwierdzili ze takiego giganta (tetniaka - tak go nazwali) nie mieli od kilku lat na oddziale. Bardzo mi go brakuje ale jakos staram sie z tym pogodzic ze chorował juz bardzo długo....tylko nie moge pojąc dlaczego nic nikomu nie mówil. Za kilka dni pogrzeb, nieprzeżyje tego.......

Dodaj nowy komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
Rozwiąż działanie i podaj wynik.
Kolejne pytania Jak mam żyć, skoro mój chłopak nie żyje?
Mam 21 lat. Minęło prawie już 8 miesięcy, odkąd mój chłopak zginął, a ja nie widzę sensu w dalszym życiu. Miałam ...
Mój wiek 52 lat. Przepracowałam 25 lat. 15 lat pobierałam rentę, w grudniu 2010 r. ZUS zabrał mi prawo do renty. ...
Witam! Jestem 21-letnim mężczyzną. Od dłuższego czasu brak mi motywacji do wszystkiego. Wcześniej pojawił się silny ...
Byłam z chłopakiem 17 miesięcy. Rozstawaliśmy się chyba 4 razy. Rozstaliśmy się ponownie 14 grudnia. Chcę popełnić ...
Jestem z chłopakiem ponad pół roku. Do tej pory był wspaniałą, czułą i delikatną osobą, jednak od kilku dni ...
To było niecały miesiąc temu... sobota, planowaliśmy miły, wspólny wieczor. O 20.30 zadzwonił, że wyjeżdża. Ma do ...
Witam! Mój narzeczony został aresztowany, trafił do zakładu karnego, zostałam sama z 4-letnim dzieckiem - nie daję ...
Witam, szukam pocieszenia, pomocy, mam 20 lat i nie jestem szczęśliwy. Ale od początku. W wieku 16 lat poznałem ...
Jestem żonatym mężczyzną. Od ponad 2 lat żyłem w nieformalnym związku z drugą kobietą. Byłem i jestem w niej ...
Mam 16 lat, ogólnie jestem śmiałą dziewczyną i lubię zapoznawać się z nowymi osobami, lecz jednak problemem jest ...
Pokrewne tematy

Choroby

  • Alergia
  • Astma
  • Białaczka
  • Cukrzyca
  • Grypa
  • Grzybica
  • Impotencja
  • Rak piersi

Styl życia

  • Ćwiczenia / Fitness
  • Dieta
  • Odchudzanie
  • Seks

Dziecko

  • Antykoncepcja
  • Ciąża
  • Poród

Medycyna

  • Badania
  • Chirurgia
  • Kardiologia
  • Leki
  • Szczepienia

Psychologia

  • Bezsenność
  • Depresja
  • Narkomania
  • Nerwica