Polecane tematy
zobacz
zobacz
zobacz
- stres
- psychoterapia
- zaburzenia równowagi
- choroba afektywna dwubiegunowa leczenie
- zaburzenia lękowe
- depresja
- mój chłopak mnie zgwałcił
- leczenie depresji
- dystymia leczenie
- pomoc psychologa
- schizofrenia
- nerwobóle leczenie
- xenox lek
- zdrada w małżeństwie
- dystymia
- choroba afektywna dwubiegunowa
- psychiatra
- objawy depresji test
- depresja po rozwodzie
- choroba psychiczna objawy
- o czym można popisać z chłopakiem
- nerwoból międzyżebrowy
- objawy po narkotykach
- depresja endogenna
- zaburzenia afektywne dwubiegunowe
- toksyczna teściowa
- udar mózgu
- depresja lękowa
- stres test
- zapominanie
- jak postępować z chorym na depresję
- biofeedback
- terapia behawioralna
- zaburzenia koncentracji
- depresja w ciąży
- psycholog
- wahania nastroju
- depresja objawy
Nowości na e-mail
najnowsze informacje na email




Mam dokładnie ten sam problem.
Może to głupie, ale tonący brzytwy się chwyta, zrób tak jak ja. Po zerwaniu nie odzywałam się 2 tygodnie, później zaczęłam go zagadywać na gg, ale krótko, co u ciebie ok, i szybko kończyłam rozmowę mówiąc, że muszę kończyć,pa. Albo, że uciekam, bo się omówiłam pa. Jak zauważyłam, że pyta jeszcze po moim pa, gdzie idę z kim, to wiedziałam, że połknął haczyk. Na szczęście miałam jego spodenki, więc powiedziałam mu żeby podjechał w któryś dzień i je odebrał. Oczywiście znowu się zgodził i to chciał się spotkać jak najprędzej. Serce mi waliło jak młotem, nie dałam nic po sobie poznać. Wystroiłam się jak nigdy, tłumacząc się, że wróciłam do domu. Udawałam obojętną, jeszcze poprosiłam przyjaciółkę żeby do mnie zadzwoniła i rozmawiałam z nią bardzo tajemniczo. Rozmowa miała wyglądać tak, że jest jakiś chłopak, któremu się bardzo podobam, ale ja jeszcze nie wiem czy chce z nim być. Widziałam, że to go zaniepokoiło. Poczęstowałam go colą, dolałam mu jednak do niej afrodyzjaku. Wiem, że ten działa na maksa, jest nieporównywalny z innymi i daje 100% efektu, a było to ważne, bo drugiej szansy mogłam nie mieć.
Po 30 minutach błagał mnie, żebym do niego wróciła, ja wróciłam, kochaliśmy się jak nigdy dotąd, był tak podniecony, że mógłby chyba góry przenosić. Jesteśmy razem, a afrodyzjak czasem trafia do jego napojów. Jest cudownie i o niebo lepiej niż za pierwszy razem :)
Jakiego afrodyzjaku i gdzie można go kupić?:)
Nie wolno tak on i tak kiedyś z tobą zerwie, to ma być miłość wzajemna? Chyba raczej nie! Mam taki sam problem, bo chłopak którego kocham nie chce ze mną być, ale mi do głowy nie przyszło żeby tak manipulować nim. Zastanów się poważnie, bo daleko na tym nie zajedziesz.
Ja też mam taki problem... Minęło już 5 miesięcy, a ja nie umiem się z tym wszystkim pogodzić. Ale myślę, że każde wydarzenie czegoś nas uczy i coś wnosi do naszego życia. Może to nie był ten jedyny? Spróbuj zająć myśli czymś innym, poprzebywać ze znajomymi. Jeśli naprawdę Cię kocha, wróci. Jeśli nie - poradzisz sobie bez niego. Każde rozstanie jest trudne, ale do przeżycia. Warto zrobić coś dla siebie. Nie pogłębiaj się zatem w rozpaczy, a zacznij działać, by Twoje marzenia się spełniły! Powodzenia! :)
Ej.. odemnie niedawno tez chlopak odszedl. Wiem jak to jest. : (( Mi tez jest strasznie zle.
Pisz do niego ze go kochasz itp. ja tak robie i uwazam ze niedlugo do mnie wroci ; )
Zycze ci powodzenia.
Pozdro..
Ja chodziłam z chłopakiem 10 miesięcy zerwałam z nim ponieważ kilka dziewczyn mi mówiło ze mnie zdradza..... Najgorsze jest to że miałam jego numer i hasło GG i w archiwum miał rozmowę z ta dziewczyna i wszystko wskazywało na to ze z nia tez jest...... Kidy z nim zerwałam cały czas za mna chodził i do dzisiaj do mnie pisze ze mnie kocha , nawet przy mnie płakał ze przeprasza i chce tylko ze mna być. Ja go kocham ale nie wiem co robić ;(((( teraz juz sie nie oddzywa tylko pisze ze mna na gg ale tylko tak po koleżeńsku :(( Co teraz zrobić??? KOCHAM GO
Mam problem..... Zerwał ze mna chłopak nie wiem dlaczego nic mi nie powiedział i tylko piszemy ze soba na gg ...Bylismy ze saba 10 miesiecy a on cały czas mowił ze mnie kocha i nie chce ze mna zrywac. nie wiem co mogło sie stac .. Kocham go i chce z nim byc . Jak moge go odzyskac ??
ze mna bylo inaczej.. poznalam chlopaka, na poczatku pisalismy jak znajomi itd..az sytuacja po 1,5 miesiacu sie tak zmienila.. ze zblizylismy sie do siebie, on byl z krakowa a ja z wawy, pisal mi ze mnie kocha.. balismy sie ze jesli sie zobaczymy to ja mu sie nie spodobam a on mi, widzielismy sie na zdjeciach ja robilam duzo zdjec dla niego a on mi swoje wysylal, obiecywalismy sobie ze nie zostawimy siebie mowil mi ze mnie kocha za to jaka jestem, i nie opusci blagal bym ja go nie zostawiala bo inaczej umrze..
spotkalismy sie wreszcie, wysiadlam z pociagu on podszedl pocalowal mnie w policzek przytulil i wzial za reke.. pozniej poszlismy do niego, calowal mnie w czolko i raczke mowil ze mnie kocha, przytulal.. miedzy nami nie doszlo do niczego, zasnelismy.. a nastepnego dnia on nie patrzyl na mnie....:( unikal mego wzroku, nie chcial sie zblizac byl taki obojetny mi bylo tak bardzo smutno, on powiedzial mi gdy juz wreszcie z niego wydusilam..ze mnie nie kocha ze nie czuje tego do mnie ze myslal o tym cala noc.. i powiedzial mi jeszcze cos dziwnego.. "
myslisz ze na odleglosc mialoby to sens? " ze jak pisalismy do siebie to wszystko bylo latwiejsze. ja rozplakalam sie tak bardzo go kocham a on..... zlamal mi serce, obiecywal ze nie zostawi.. jak tak plaklam on mnie przytulal choc nie chcialam, sam sie poplakal.. i dostal takich drgawek zaczal sie dusic z braku powietrza... i teraz nie odzywam sie do niego juz 2 dzien..
zalezy mi na nim......
zrobilabym wszystko dla niego, ale nic na sile
nie rozumiem tego ze skoro mi mowil ze mu sie podobam a wczesniej mnie kochal to czemu tak nagle przez jedna noc odwidzialo mu sie?
Kiedyś podbijał do mnie kolega, nie powiem był nawet w moim typie, odrzuciłam go a teraz kiedy on jest z inną to przestał mi być obojętny. Nie wiem co mam robić? Jest jakaś szansa żeby zerwał z tamtą? Wiem że to głupie ale cóź
Posłuchaj wiem z własnego doświadczenia że musisz zadać sie z innymi kolesiami że niby ich podrywasz i on będzie zazdrosny i zacznie się do cb odzywać. Wtedy masz szanse go poderwać i wszystko wróci do normy.
mi poskutkowało ; > Pozdrawiam.
witajcie zemną chłopak zerwał we wtorek dzisiaj jest niedziela...i dzwoni do mnie jego siostra żebym przyszła po rzeczy swoje a mój ukochany zmienił sobie nr siedzę załamana
dzien dobry nazywam sie andrzej mam naprawde wazny temat bardzo prosze o pomoc bylem z ze swoja kobieta 4,5 roku mamy cureczke 3 latka zawsze nam pieknie sie ukladalo nie wiem co nagle sie stalo wzielem irlop zpracy 12 dni corke zabralem do paryza do disneylandu a mojakobieta chciala odwiedzic siostre pojechala tam a jej rodzina zabardzo mnie nie lubi ale cale te lata zawsze nam dobrze sie ukladalo pojechala tam i jej rodzenstwo i znajomi rodzenstwa zapoznali ja z chlopakiem ja juz wiedzialem ze cos nie tak bo jak dzwonilem to telefon wylaczony ok juz wiedzialem kiedy wraca przygotowalem piekna kolacje kupilem piekny bukiet zrobilem kolacje kupilem wino ona przyjechala i mowi po co te kwiaty podziubala troche edzenia bo mowila ze zmeczona jest to bardzo dla mnie bylo dziwne pozniej nagle sie posprzeczalismy jaki nigdy i pozniej mowi do mnie ze jest z innym normalnie sie zalamalem nie wiedzialem co sie dzieje c mam zrobic plakalem klekalem na kolana mowilem do niej jak to reciez zadnych bledow nie popelnilem a ona powiedziala andrzej to koniec po 5 dniach ona mowi ze go kocha jak to mozliwe narazie jeszcze mieszka ze mna ale na koniec miesiaca sie wyprowadza i co dzien rozmawiaja ze soba mile slowka i wogle prosze o pomoc mam 22 lata tak pieknie juz wszystko sie ukladalo najgorsze to ze juz myslelismy o slubie!!!
a ja bylam z chlopakiem 3 lata, nie jestesmy juz 3 misesiace i uwazam ze da rade byc samym ;) mino ze sie nadal kocha ta druga osobe ;) tylko trzeba chęci dziewczyny ;)
A mi siostra zabrała chłopaka. Nie wiem co mam robić. Jestem załamana, często płacze i nie chce jeść. Myślałam nawet o samobójstwie z jego powodu. Teraz ona rozmawia z nim przez skype'a. Tak mu imponuje że mi serce pęka. Proszę pomóżcie, nie mogę bez niego żyć!
Dodaj nowy komentarz