- abcdepresja.pl
- Pytania i odpowiedzi
- Jak otworzyć się na świat i nauczyć się nawiązywać z ludźmi stałe relacje?
Jak otworzyć się na świat i nauczyć się nawiązywać z ludźmi stałe relacje?
Jako dziecko byłam bardzo nieśmiała. Inne dzieci bez problemu dołączały do innych i razem z nimi się bawiły, ja się bałam. Właściwie zostało mi to do dzisiaj. Kiedy jestem wśród ludzi, których widzę pierwszy raz, albo po prostu znam ich tylko z widzenia, siedzę cicho jak mysz pod miotłą. Boję się odezwać. Obawiam się, że powiem coś nie tak i zostanę wyśmiana, albo że po prostu nie będą mnie słuchać.
Kiedy zostaję z kimś sam na sam ciężko mi wymyślić temat do rozmowy, mimo, że z bliższymi przyjaciółmi potrafię rozmawiać całymi godzinami o różnych, mało ważnych rzeczach. To nie tak, że nie staram się wymyślić tematu albo nie mam nic do powiedzenia. Strach przed porażką paraliżuje mnie tak bardzo, że wszystko wylatuje mi z głowy. Nie potrafię zainteresować sobą nikogo, szczególnie, kiedy chłopak, którego poznaję podoba mi się. Moja nieśmiałość jest głównie spowodowana kompleksami na temat mojej nadwagi. Mam 18 lat, powinnam być otwarta na ludzi, roześmiana i wesoła, a tymczasem potrzebuję naprawdę wiele czasu, aby otworzyć się przed innymi. Jak to zmienić?
Witam serdecznie!
Nieśmiałość może być trudna do przezwyciężenia, nie tylko z powodu nawyków czy wrodzonych predyspozycji psychicznych, ale także dlatego, że oprócz strat (zakompleksienie, poczucie bycia kimś gorszym, częsta dekoncentracja uwagi, kłopot z otwartym wyrażaniem własnego zdania) przynosi także zyski. Nieśmiałego zwykle cechuje wrażliwość, delikatność, skromność, bezkonfliktowość.
Jak pokonać nieśmiałość? Na początek ustal sobie cele działania: uświadom sobie potrzebę pracy nad sobą, także rolę przyjaźni w walce z własną nieśmiałością. Rozwijń poczucie własnej wartości. Warto również uświadomic sobie że nie ma ludzi idealnych, każdy popełnia jakieś błędy, więc i Ty możesz sobie na nie pozwolić. Naucz się śmiać nawet z siebie, koniecznie poszukaj przyjaciela - w Twoim otoczeniu jest wiele osób, którym i Ty możesz pomóc.
Przed publicznymi wystepami, aby uniknąć zdenerwowania powinnaś spokojnie pooddychać przeponą, mieć "pod ręką" tekst, do którego zawsze można sięgnąć, mówić do osób, które lubisz, pamiętać, że nikt nie zauważy, iż jakiś fragment został pominięty.
Pozdrawiam








Mam tak jak Ty, ale silniej, ponieważ cierpię na fobię społeczną. Poszukaj sobie w internecie test Liebowitza i go rozwiąż. W zależności od jego wyniku udaj się do psychologa lub psychiatry. Może po prostu potrzebujesz rozmowy z psychologiem (niewielkie lęki przed ludźmi) albo potrzebujesz leków lub psychoterapii (wysoki wynik w teście).
Wiem, że w świadomości ludzi leczenie problemów psychicznych to coś strasznego, ale są to mity, a tutaj chodzi przecież o Twoje normalne życie, więc zanim odrzucisz fachową pomoc zastanów się że zyskać możesz normalność i cieszenie się życiem.
Mi nie pomagały leki przeciwdepresyjne (stosuje się je również w leczeniu lęku), a dopiero przeciwpsychotyczne pomogły, ale psychoterapia była by jeszcze lepsza, niestety z powodu braku finansów musiałem przerwać leczenie. Ty dopóki masz siłę chodzić do szkoły/pracy masz leczenie z NFZ więc wykorzystaj to - ja nie mam takiej możliwości. Pozdrawiam :).
siemka doloncze do waszego grona i tez sie podziele moim problem kiedys byles dusza towarzystwa ciagle imprezy melanze niemialem problemow z nawiazanie z kim kolwiek kontaktu zawsze mialem cos do powiedzenia bylem spontaniczny wesoly a teraz od jakiegos czasu <6miesiecy> stalem sie j*** mule sry za wyraznie ale inaczej tego nazwac niemozna np jak jestem wpracy pracuje w grupie ludzi czuje se niezrecznie jakbym byl jakis uposledzony niepanuje nad swoim cialem ruchami a po wykonaniu danej mi czynnosci jakbym zapominal o niej ze przec chwila to wykonalem wogole nawet z moimi najlepszymi ziomkami niemoge noirmalnie pogadac pohahac cos tylko jestem zamkniety w sobie i niemoge wydusic zadnego slowa z siebie jakbym zpomnial jak sie mowi a jak cos powiem to tylko 1 zdanie i koniec to wszystko mnie przygnebia i niewiem co z soba zrobic najchetniej bym sobie odebral zycie bo na c***sie meczyc i zyc w wiecznym strachu przed ludzmi ale niemoge zrobic tego mamusce prosze o jakas rade specjalisty
Dodaj nowy komentarz