Jak otworzyć się na świat i nauczyć się nawiązywać z ludźmi stałe relacje?
2
Jak otworzyć się na świat i nauczyć się nawiązywać z ludźmi stałe relacje?
08 lipiec 2010
Lękliwy13.07.2010, 17:03.
Mam tak jak Ty, ale silniej, ponieważ cierpię na fobię społeczną. Poszukaj sobie w internecie test Liebowitza i go rozwiąż. W zależności od jego wyniku udaj się do psychologa lub psychiatry. Może po prostu potrzebujesz rozmowy z psychologiem (niewielkie lęki przed ludźmi) albo potrzebujesz leków lub psychoterapii (wysoki wynik w teście).
Wiem, że w świadomości ludzi leczenie problemów psychicznych to coś strasznego, ale są to mity, a tutaj chodzi przecież o Twoje normalne życie, więc zanim odrzucisz fachową pomoc zastanów się że zyskać możesz normalność i cieszenie się życiem.
Mi nie pomagały leki przeciwdepresyjne (stosuje się je również w leczeniu lęku), a dopiero przeciwpsychotyczne pomogły, ale psychoterapia była by jeszcze lepsza, niestety z powodu braku finansów musiałem przerwać leczenie. Ty dopóki masz siłę chodzić do szkoły/pracy masz leczenie z NFZ więc wykorzystaj to - ja nie mam takiej możliwości. Pozdrawiam :).
siemka doloncze do waszego grona i tez sie podziele moim problem kiedys byles dusza towarzystwa ciagle imprezy melanze niemialem problemow z nawiazanie z kim kolwiek kontaktu zawsze mialem cos do powiedzenia bylem spontaniczny wesoly a teraz od jakiegos czasu <6miesiecy> stalem sie j*** mule sry za wyraznie ale inaczej tego nazwac niemozna np jak jestem wpracy pracuje w grupie ludzi czuje se niezrecznie jakbym byl jakis uposledzony niepanuje nad swoim cialem ruchami a po wykonaniu danej mi czynnosci jakbym zapominal o niej ze przec chwila to wykonalem wogole nawet z moimi najlepszymi ziomkami niemoge noirmalnie pogadac pohahac cos tylko jestem zamkniety w sobie i niemoge wydusic zadnego slowa z siebie jakbym zpomnial jak sie mowi a jak cos powiem to tylko 1 zdanie i koniec to wszystko mnie przygnebia i niewiem co z soba zrobic najchetniej bym sobie odebral zycie bo na c***sie meczyc i zyc w wiecznym strachu przed ludzmi ale niemoge zrobic tego mamusce prosze o jakas rade specjalisty
Mam tak jak Ty, ale silniej, ponieważ cierpię na fobię społeczną. Poszukaj sobie w internecie test Liebowitza i go rozwiąż. W zależności od jego wyniku udaj się do psychologa lub psychiatry. Może po prostu potrzebujesz rozmowy z psychologiem (niewielkie lęki przed ludźmi) albo potrzebujesz leków lub psychoterapii (wysoki wynik w teście).
Wiem, że w świadomości ludzi leczenie problemów psychicznych to coś strasznego, ale są to mity, a tutaj chodzi przecież o Twoje normalne życie, więc zanim odrzucisz fachową pomoc zastanów się że zyskać możesz normalność i cieszenie się życiem.
Mi nie pomagały leki przeciwdepresyjne (stosuje się je również w leczeniu lęku), a dopiero przeciwpsychotyczne pomogły, ale psychoterapia była by jeszcze lepsza, niestety z powodu braku finansów musiałem przerwać leczenie. Ty dopóki masz siłę chodzić do szkoły/pracy masz leczenie z NFZ więc wykorzystaj to - ja nie mam takiej możliwości. Pozdrawiam :).
siemka doloncze do waszego grona i tez sie podziele moim problem kiedys byles dusza towarzystwa ciagle imprezy melanze niemialem problemow z nawiazanie z kim kolwiek kontaktu zawsze mialem cos do powiedzenia bylem spontaniczny wesoly a teraz od jakiegos czasu <6miesiecy> stalem sie j*** mule sry za wyraznie ale inaczej tego nazwac niemozna np jak jestem wpracy pracuje w grupie ludzi czuje se niezrecznie jakbym byl jakis uposledzony niepanuje nad swoim cialem ruchami a po wykonaniu danej mi czynnosci jakbym zapominal o niej ze przec chwila to wykonalem wogole nawet z moimi najlepszymi ziomkami niemoge noirmalnie pogadac pohahac cos tylko jestem zamkniety w sobie i niemoge wydusic zadnego slowa z siebie jakbym zpomnial jak sie mowi a jak cos powiem to tylko 1 zdanie i koniec to wszystko mnie przygnebia i niewiem co z soba zrobic najchetniej bym sobie odebral zycie bo na c***sie meczyc i zyc w wiecznym strachu przed ludzmi ale niemoge zrobic tego mamusce prosze o jakas rade specjalisty
Dodaj nowy komentarz