Witam, mam syna, jest na wózku, ma 20 lat. Codziennie dowożę go do klubu do autobusu gdzie opiekunki pomagają go wciągnąć do autobusu. W domu opiekuję się nim. Nie mam nawet dobrych warunków do jego potrzeb, nie stać nas, prócz jego mam 2 chorych z porażeniem mózgowym. Chciałabym im jakoś pomóc, jest mi ciężko, sama się z nimi borykam na co dzień. Chcę, aby mój syn chodził. Czy jest na to jakaś rada? Proszę o pomoc, Maria Moczydłowska .
Witam, mam syna, jest na wózku, ma 20 lat. Codziennie dowożę go do klubu do autobusu gdzie opiekunki pomagają go wciągnąć do autobusu. W domu opiekuję się nim. Nie mam nawet dobrych warunków do jego potrzeb, nie stać nas, prócz jego mam 2 chorych z porażeniem mózgowym. Chciałabym im jakoś pomóc, jest mi ciężko, sama się z nimi borykam na co dzień. Chcę, aby mój syn chodził. Czy jest na to jakaś rada? Proszę o pomoc, Maria Moczydłowska .
Dodaj nowy komentarz