Pozostając z nią możesz pozostawiać jej złudne nadzieje, że to jeszcze się naprawi i że będziecie razem. To trochę jak z żałobą, którą ona musi przejść i najlepiej żeby "osoba która odeszła czyli Ty" nie była tym wspierającym, bo to się zapętla. Musi znaleźć przyjaciółkę lub kogoś bliskiego, paradoksalnie nie musi to być ktoś kto Tobie dobrze życzy, ale żeby jej było przy tej osobie bezpiecznie. To raczej nie jest już Twoja robota. Poradzi sobie.
Dlaczego się z nią rozstałeś? Dlaczego nie chcesz już z nią być? Czy kochałeś ją?
Czy masz poczucie winy? Dlatego jesteś przy niej? Proszę odpowiedz. Jestem w podobnej sytuacji.
Pozostając z nią możesz pozostawiać jej złudne nadzieje, że to jeszcze się naprawi i że będziecie razem. To trochę jak z żałobą, którą ona musi przejść i najlepiej żeby "osoba która odeszła czyli Ty" nie była tym wspierającym, bo to się zapętla. Musi znaleźć przyjaciółkę lub kogoś bliskiego, paradoksalnie nie musi to być ktoś kto Tobie dobrze życzy, ale żeby jej było przy tej osobie bezpiecznie. To raczej nie jest już Twoja robota. Poradzi sobie.
Dlaczego się z nią rozstałeś? Dlaczego nie chcesz już z nią być? Czy kochałeś ją?
Czy masz poczucie winy? Dlatego jesteś przy niej? Proszę odpowiedz. Jestem w podobnej sytuacji.
Dodaj nowy komentarz