Pani Marto.
Dziękuje bardzo, że Pani odpisała. Ja wiem, że trudno Pani cokolwiek stwierdzić na podstawie listu ale każda rada jest dla mnie bardzo cenna, ponieważ chce bardzo pomóc siostrze.
Wiem, że przyczyn braku poprawy może być wiele.
Ostatnio siostra jeździła do bioenergoterapeuty, który dał jej wiele wskazówek jak sobie radzić z wieloma przyczynami, nie będę ich tutaj wymieniać ale czy jest poprawa - trudno stwierdzić ponieważ początek jej nerwicy był bardzo zły lecz teraz jest duża poprawa ale często źle się czuje tzn., np.: ma wysoki puls, kuje ją w boku, ma lęki najczęściej w nocy i nie może spać, często się budzi w nocy, rzadziej już ma myśli samobójcze, bierze leki ziołowe przez, które zasypia ale budzi się w nocy.
Przekaże siostrze i z nią porozmawiam aby przeszła się do psychiatry bo psychoterapeuta w naszym mieście jest jeden bo tylko jednego znalazłam. Bo my mieszkamy w Wieluniu.
Bardzo dziękuję i pozdrawiam.
Psycholog Marta Mauer-Włodarczak06.12.2009, 21:33.
Witam!
Radziłabym, aby siostra przemyślała korzystanie z pomocy bioenergoterapeuty. Nie wiem, w czym dokładnie miałaby pomóc bioenergoterapia, ale z pewnością nie wyleczy opisanych objawów, może je natomiast nasilić. Sugerowałabym, aby siostra z większą rezerwą podchodziła do podobnych metod.
Myślę też, że w przypadku Pani siostry warto byłoby rozważyć ewentualne dojazdy do psychoterapeuty. Farmakoterapia moim zdaniem będzie niewystarczająca.
Pani Marto!
Ja jestem kobietą, mam 39 lat i dwoje dzieci. Chciałam Panią zapytać, co to może być. Urodziłam mojego pierwszego syna 21 lat temu. Po 3 miesiącach od porodu zrobiło mi się źle, nie czułam mojego ciała, jak bym była znieczulona, myślałam że zaraz upadnę. Przyszłam do domu i nie mogłam złapać powietrza, jak bym wciągała przez bardzo małą rurkę, cale moje ciało trzęsło się, teraz mam problemy z sercem, arytmia, byłam badana, lekarze nic nie stwierdzili, tylko mówili, że widać, że szybko bije.
Pani Marto.
Dziękuje bardzo, że Pani odpisała. Ja wiem, że trudno Pani cokolwiek stwierdzić na podstawie listu ale każda rada jest dla mnie bardzo cenna, ponieważ chce bardzo pomóc siostrze.
Wiem, że przyczyn braku poprawy może być wiele.
Ostatnio siostra jeździła do bioenergoterapeuty, który dał jej wiele wskazówek jak sobie radzić z wieloma przyczynami, nie będę ich tutaj wymieniać ale czy jest poprawa - trudno stwierdzić ponieważ początek jej nerwicy był bardzo zły lecz teraz jest duża poprawa ale często źle się czuje tzn., np.: ma wysoki puls, kuje ją w boku, ma lęki najczęściej w nocy i nie może spać, często się budzi w nocy, rzadziej już ma myśli samobójcze, bierze leki ziołowe przez, które zasypia ale budzi się w nocy.
Przekaże siostrze i z nią porozmawiam aby przeszła się do psychiatry bo psychoterapeuta w naszym mieście jest jeden bo tylko jednego znalazłam. Bo my mieszkamy w Wieluniu.
Bardzo dziękuję i pozdrawiam.
Witam!
Radziłabym, aby siostra przemyślała korzystanie z pomocy bioenergoterapeuty. Nie wiem, w czym dokładnie miałaby pomóc bioenergoterapia, ale z pewnością nie wyleczy opisanych objawów, może je natomiast nasilić. Sugerowałabym, aby siostra z większą rezerwą podchodziła do podobnych metod.
Myślę też, że w przypadku Pani siostry warto byłoby rozważyć ewentualne dojazdy do psychoterapeuty. Farmakoterapia moim zdaniem będzie niewystarczająca.
Pozdrawiam
Pani Marto!
Ja jestem kobietą, mam 39 lat i dwoje dzieci. Chciałam Panią zapytać, co to może być. Urodziłam mojego pierwszego syna 21 lat temu. Po 3 miesiącach od porodu zrobiło mi się źle, nie czułam mojego ciała, jak bym była znieczulona, myślałam że zaraz upadnę. Przyszłam do domu i nie mogłam złapać powietrza, jak bym wciągała przez bardzo małą rurkę, cale moje ciało trzęsło się, teraz mam problemy z sercem, arytmia, byłam badana, lekarze nic nie stwierdzili, tylko mówili, że widać, że szybko bije.
Dodaj nowy komentarz