Jak poradzić sobie z narastającym poczuciem beznadziei?
2
Jak poradzić sobie z narastającym poczuciem beznadziei?
01 czerwiec 2010
Piotras (niezweryfikowany)04.11.2010, 03:24.
A ja chce smierci, tesknie za smiercia i potrzebuje smierci by zaznac spokoju. Nie wierze w zadna poprawe swojego losu, tak jak nie wierze, ze przebiegne setke w czasie ponizej rekordu swiata. Po prostu nie potrafie tego zrobic. Niektorzy lubia truc, ze wszystko jest mozliwe, ale to bujda na resorach. Mamy swoje ograniczenia, ktorych przeskoczyc sie nie da. Nigdy nie bede mial 180cm wzrostu, nigdy nie bede oddychal skrzelami pod woda, nigdy nie opanuje wyzszej matematyki. Jestem beznadziejny, niepotrzebny, praktycznie bezwartosciowy. Jestem jednym z 7 miliardow. Ilu zylo przede mna, ilu zyc bedzie po mnie? Kto za 1000 lat bedzie o mnie pamietal, kto cokolwiek bedzie o mnie wiedzial? Ja chce odejsc, nie chce cierpiec, nie chce sie męczyc i ciagle bać.
Pamiętaj, że z każdej sytuacji jest wyjście. Pomocy możesz szukać
wśród bliskich i przyjaciół. Dodatkowo zawsze możesz liczyć na
profesjonalną pomoc w izbie przyjęć szpitala psychiatrycznego lub
każdego innego szpitala.
DLA OSÓB DOŚWIADCZAJĄCYCH DEPRESJI
tel. 022 838 34 96
Stowarzyszenie ISKRA przy ośrodku Nowolipie
czwartek w godz. 17.00 - 19.00
MŁODZIEŻOWY TELEFON ZAUFANIA
tel. 192 88, www.mtz.waw.pl
czynny w dni powszednie
DLA OSÓB W TRUDNEJ SYTUACJI ŻYCIOWEJ
tel. 022 828 12 95
Biuro Porad Obywatelskich
poniedziałek w godz. 10.00 - 19.00 wtorek - piatek w godz. 9.00 - 17.00
A ja chce smierci, tesknie za smiercia i potrzebuje smierci by zaznac spokoju. Nie wierze w zadna poprawe swojego losu, tak jak nie wierze, ze przebiegne setke w czasie ponizej rekordu swiata. Po prostu nie potrafie tego zrobic. Niektorzy lubia truc, ze wszystko jest mozliwe, ale to bujda na resorach. Mamy swoje ograniczenia, ktorych przeskoczyc sie nie da. Nigdy nie bede mial 180cm wzrostu, nigdy nie bede oddychal skrzelami pod woda, nigdy nie opanuje wyzszej matematyki. Jestem beznadziejny, niepotrzebny, praktycznie bezwartosciowy. Jestem jednym z 7 miliardow. Ilu zylo przede mna, ilu zyc bedzie po mnie? Kto za 1000 lat bedzie o mnie pamietal, kto cokolwiek bedzie o mnie wiedzial? Ja chce odejsc, nie chce cierpiec, nie chce sie męczyc i ciagle bać.
Dodaj nowy komentarz