Witam
Mam 21 lat bylam ze swoim chlopakiem ponad rok i jestem z nim w ciazy. Jestem w 6 miesiacu. Mieszkalismy razem. 2 tyg temu rozstalismy sie z kilku przyczyn. Po 1 od 2-och miesiecy stal sie dziwny, dziwnie rozmawial, do wszystkich mial pretensje. Nie podobalo mi sie to. Poszedl do lekarza a on skierowal go do szpitala psyciatrycznego. Po 2. zdarzylo mu sie 2 razy mnie uderzyc, ten drugi raz byl kiedy bylam w 4 mies ciazy malo nie polamal mi nosa. Po 3 jest uzalezniony od alkoholu i od sexu. Po 4 nie pracowal i nawet nie szukal pracy. Po 5 nie pomagal mi w czasie ciazy. Mialam tego dosc i powiedzialam ze dluzej tak byc nie moze. Ale moje uczucia sa tak wielkie ze nie potrafie o nim zapomniec. Caly czas o nim mysle, dzwonie do niego itp.
Nie wiem co mam juz robic szkoda mi dziecka. Mieszkam teraz z rodzicami. rodzice mowili mi abym nie utrzymywala z nim kontaktu ale nie potrafie. Kocham go bardzo mocno, wiem ze mnie krzywdzil. Z jednej strony chcialabym usunac wszystkie wspomnienia z nim, wszystko co z nim zwiazane, a z drugiej strony dziecko- ono bedzie mi go zawsze przypominalo i bede sie z nim widywala nawet wtedy gdy zloze pozwe o alimenty. Powiedzcie czy potrzebuje psychologa czy zapomne kiedys o nim???? Prosze pomozcie mi. Jestem w trudnej sytuacji
Witam
Mam 21 lat bylam ze swoim chlopakiem ponad rok i jestem z nim w ciazy. Jestem w 6 miesiacu. Mieszkalismy razem. 2 tyg temu rozstalismy sie z kilku przyczyn. Po 1 od 2-och miesiecy stal sie dziwny, dziwnie rozmawial, do wszystkich mial pretensje. Nie podobalo mi sie to. Poszedl do lekarza a on skierowal go do szpitala psyciatrycznego. Po 2. zdarzylo mu sie 2 razy mnie uderzyc, ten drugi raz byl kiedy bylam w 4 mies ciazy malo nie polamal mi nosa. Po 3 jest uzalezniony od alkoholu i od sexu. Po 4 nie pracowal i nawet nie szukal pracy. Po 5 nie pomagal mi w czasie ciazy. Mialam tego dosc i powiedzialam ze dluzej tak byc nie moze. Ale moje uczucia sa tak wielkie ze nie potrafie o nim zapomniec. Caly czas o nim mysle, dzwonie do niego itp.
Nie wiem co mam juz robic szkoda mi dziecka. Mieszkam teraz z rodzicami. rodzice mowili mi abym nie utrzymywala z nim kontaktu ale nie potrafie. Kocham go bardzo mocno, wiem ze mnie krzywdzil. Z jednej strony chcialabym usunac wszystkie wspomnienia z nim, wszystko co z nim zwiazane, a z drugiej strony dziecko- ono bedzie mi go zawsze przypominalo i bede sie z nim widywala nawet wtedy gdy zloze pozwe o alimenty. Powiedzcie czy potrzebuje psychologa czy zapomne kiedys o nim???? Prosze pomozcie mi. Jestem w trudnej sytuacji
Dodaj nowy komentarz