- abcdepresja.pl
- Pytania i odpowiedzi
- Jak sobie poradzić z przygnębieniem?
Jak sobie poradzić z przygnębieniem?
Witam, jestem kobietą i mam 17 lat. Od jakiegoś czasu (mniej więcej trzy tygodnie) chodzę przygnębiona, czasem mam przebłyski optymizmu (przed obecnym stanem byłam typową optymistką, wszelkie dołki dopadały mnie bardzo rzadko i mijały po kilku godzinach lub następnego dnia), w środku czuję, że coś mnie ściska, chce mi się płakać, ale czasami po prostu nie mogę.
Pogorszył mi się apetyt, najchętniej przesiedziałabym całe dnie na rozmyślaniach lub z dwiema bliskimi mi osobami, dzięki którym przestałam zalewać się łzami z naprawdę błahych powodów, zaczęłam chociaż stwarzać pozory, że wszystko jest okej. Ale mój stan zaczyna się znowu pogarszać, nie jest dobrze.
Aktualnie nie mam powodów do zmartwień, gram w zespole ze świetnymi ludźmi, obecnie koncertujemy. Być może mój stan wziął się z nagromadzenia wcześniejszych problemów, które, że tak powiem, olewałam.
Od dzieciństwa byłam sama, nie miałam przyjaciół, byłam poniżana przez wszystkich z mojego środowiska, później wpadłam w sidła toksycznego faceta, które trzymają mnie do dziś (czuję, że jednak chciałabym z nim być mimo tego, ile zła mi wyrządził, głównie w psychice, miałam przez niego myśli samobójcze).
W rodzinie praktycznie nie mam wsparcia, ale na tym mi jakoś specjalnie chyba nie zależy, bo po prostu nie czuję się w niej dobrze. Mam wrażenie, jakbym w środku cały czas płakała. Jakby moje wnętrze krzyczało i próbowało złapać się nawet najmniejszej nadziei na wyjście z tego stanu. Nie mam ochoty na nic (wyłączając próby, inne formy kontaktu z zespołem i koncerty). Niedawno rozstałam się z chłopakiem i - co dziwne - średnio mnie to obeszło.
Nie mam pojęcia, co mam ze sobą zrobić, szkolny pedagog nie widzi niczego niepokojącego, nie ma pojęcia, skąd u mnie takie objawy, według niego wszystko jest okej.
Na krótką metę pomaga mi wypłakanie się w ramię przyjacielowi, ale potem i tak wszystko wraca. Ogólnie jestem osobą nieufną i podejrzewam, że gdybym wiedziała, że jakoś sama sobie poradzę, nie napisałabym tutaj tego wszystkiego. Pozdrawiam i czekam na odzew.
Witam,
zastanawiam się, czy Twoje złe samopoczucie wiąże się z jakimś konkretnym przykrym wydarzeniem. Tak naprawdę przyczyn Twojego przygnębiania może być wiele. Dlatego na początek proponuję Ci, abyś poszła do lekarza pierwszego kontaktu i zrobiła sobie podstawowe badania. Zdarza się tak, że przyczyną złego samopoczucia może być niedobór witamin z grupy B lub zaburzenia hormonalne. Poza tym prowadzisz bardzo aktywny tryb życia, być może Twój organizm potrzebuje chwili odpoczynku.
Jeśli wizyta u lekarza nic nie wyjaśni, powinnaś się zgłosić do lekarza psychiatry. Możliwe jest, że są to początki depresji. Jednak na odległość nie jestem w stanie postawić takiej diagnozy, ponieważ wymaga to zebrania rzetelnego wywiadu. Wtedy wspólnie z lekarzem zdecydujesz jaki rodzaj terapii będzie najlepszy dla Ciebie w takiej sytuacji.
Warto rozważyć rozpoczęcie psychoterapii, skoro wiesz, że samej będzie Ci trudno uporać się z problemami. Wiele wydarzeń i doświadczeń mogło się nałożyć na siebie i przyczynić się do pogorszenia Twojego samopoczucia. Uważam, że warto się temu przyjrzeć i przepracować pewne rzeczy z pomocą doświadczonego terapeuty. Taką pomoc możesz uzyskać w Poradnia Zdrowia Psychicznego.
Życzę Ci powodzenia i pozdrawiam serdecznie







Dodaj nowy komentarz