Jak sobie poradzić z tym, że mąż zostawił mnie dla innej?
2
Jak sobie poradzić z tym, że mąż zostawił mnie dla innej?
11 styczeń 2011
x28 (niezweryfikowany)14.03.2011, 12:55.
To okrutne nie moze cie tak zostawic w ciazy i z 2 dzieci co on sobie mysli jak ty sobie poradzisz z niemowlaczkiem i starszymi dziecmi a on bedzie sie bawic z ta szczeniara ktora i tak sie nim tylko bawi bo przeciesz ona sie z nim nie ozeni a juz napewno nie po sprawie o alimenty!!!!!!!!!! i jak on bedzie wygladał w oczach waszych dzieci jak dorosna i on mowi ze dzieci sa dla niego najwazniejsze smieszne tak jak on!!!! gdyby tak było starał by sie z toba jakos dogadywac a ty z nim porozmawiajcie tak szczeze co mu nie pasowało i co tobie i starajcie sie jakos to naprawic o zwiazek trzeba dbac a nie tylko byc sobie ze soba Wiecie co to kompromis?! w sumie na twoim miejscu walczyła bym o niego chocby tylko i wyłacznie dla dzieci chocby zeby z toba był puki dzieci nie podrosna!!! Ja tez miałam podoban sytuacje i sobie poradziłam pogoniłam ta dziewuche nawet sie z nia spotkałam a facetowi wytłumaczyłam co to za dzieczyna ze ona chciała sie nim tylko pobawic i miała nawet frajde z tego ze komus rodzine rozwala i z tego jak ja sie mecze , a teraz zyjemy normalnie nawet sie nie kłucimy wybaczyłam mu tamten wybryk choc troche to czasu trwało! ale ja mam jedno dziecko a ty masz 3 i pomysl sobie jak to bedzie jak bedziesz sama a co z dziecmi ktore beda widywac tatusia od czasu do czasu i wszystko bedzie tylko na twojej głowie. POMYSL!!!
Mnie też maż zostawił dla innej, ale tutaj sytuacja była odwrotna. Odszedł do tamtej, bo tamta (nazwijmy ją "kobietą") ma dziecko, a on bardzo chciał być ojcem. Ja miałam różne obawy w związku z ciążą, ale on zamiast próbować mnie uspokoić naciskał, więc bałam się bardziej. No to znalazł sobie w pracy taką "kobietę" z dzieckiem i teraz udaje, że jest ojcem. Oczywiście mi o tym nie powiedział. Dowiadywałam się o wszystkim przypadkowo. Na początku też bardzo rozpaczałam, prosiłam, żebyśmy spróbowali jeszcze raz, ale wypalił mi dokładnie takimi samymi tekstami (nie kocha, nie wróci, nie ma czego naprawiać itp). Faceci mają to chyba w genach. Przez jakiś czas zastanawiałam się jakich błędów nie naprawiłam (bo w małżeństwie zawsze jakieś się popełnia), ale jak się dowiedziałam, że on ma kobietę z dzieckiem to zrozumiałam, że ze mną jest wszystko ok, a to on ma jakieś poważne problemy ze sobą. Cieszę się, że nie zaszłam z nim w ciążę. Dzięki temu teraz mamy tylko majątek do podziału. Ja mogę wiele rzeczy sobie odpuścić. Jak zrobimy podział majątku to biorę co moje i całkowicie go skreślam ze swojego życia. Ale w Twojej sytuacji to się bardzo komplikuje. Teoretycznie dziecko powinno mieć ojca, ale czy warto narażać dzieci na frustrację, że ojciec jest z inna kobietą, z nią żyje, z nią ma kolejne dzieci, a one poszły w odstawkę i z przymusu spotyka się z nimi raz na kilka tygodni? Bo jego kochanka już zadba o to, żeby ten kontakt ograniczyć do minimum, a następnie zerwać. Szybko się otrząśnij. IDŹ DO PRAWNIKA I ZORIENTUJ SIĘ JAK MOŻESZ SKUTECZNIE ZARZĄDAĆ ALIMENTÓW!!! To jest priorytet. Musisz zadbać o siebie i o dzieci, bo ten człowiek skreślił Was całkowicie. Gadanie o przyjaźni to bajeczka, żeby Cię urobić, żebyś nie żądała alimentów, albo, żebyś w sądzie nie robiła większych problemów. Nie daj sobie wkręcać takich kłamstw.
To okrutne nie moze cie tak zostawic w ciazy i z 2 dzieci co on sobie mysli jak ty sobie poradzisz z niemowlaczkiem i starszymi dziecmi a on bedzie sie bawic z ta szczeniara ktora i tak sie nim tylko bawi bo przeciesz ona sie z nim nie ozeni a juz napewno nie po sprawie o alimenty!!!!!!!!!! i jak on bedzie wygladał w oczach waszych dzieci jak dorosna i on mowi ze dzieci sa dla niego najwazniejsze smieszne tak jak on!!!! gdyby tak było starał by sie z toba jakos dogadywac a ty z nim porozmawiajcie tak szczeze co mu nie pasowało i co tobie i starajcie sie jakos to naprawic o zwiazek trzeba dbac a nie tylko byc sobie ze soba Wiecie co to kompromis?! w sumie na twoim miejscu walczyła bym o niego chocby tylko i wyłacznie dla dzieci chocby zeby z toba był puki dzieci nie podrosna!!! Ja tez miałam podoban sytuacje i sobie poradziłam pogoniłam ta dziewuche nawet sie z nia spotkałam a facetowi wytłumaczyłam co to za dzieczyna ze ona chciała sie nim tylko pobawic i miała nawet frajde z tego ze komus rodzine rozwala i z tego jak ja sie mecze , a teraz zyjemy normalnie nawet sie nie kłucimy wybaczyłam mu tamten wybryk choc troche to czasu trwało! ale ja mam jedno dziecko a ty masz 3 i pomysl sobie jak to bedzie jak bedziesz sama a co z dziecmi ktore beda widywac tatusia od czasu do czasu i wszystko bedzie tylko na twojej głowie. POMYSL!!!
Mnie też maż zostawił dla innej, ale tutaj sytuacja była odwrotna. Odszedł do tamtej, bo tamta (nazwijmy ją "kobietą") ma dziecko, a on bardzo chciał być ojcem. Ja miałam różne obawy w związku z ciążą, ale on zamiast próbować mnie uspokoić naciskał, więc bałam się bardziej. No to znalazł sobie w pracy taką "kobietę" z dzieckiem i teraz udaje, że jest ojcem. Oczywiście mi o tym nie powiedział. Dowiadywałam się o wszystkim przypadkowo. Na początku też bardzo rozpaczałam, prosiłam, żebyśmy spróbowali jeszcze raz, ale wypalił mi dokładnie takimi samymi tekstami (nie kocha, nie wróci, nie ma czego naprawiać itp). Faceci mają to chyba w genach. Przez jakiś czas zastanawiałam się jakich błędów nie naprawiłam (bo w małżeństwie zawsze jakieś się popełnia), ale jak się dowiedziałam, że on ma kobietę z dzieckiem to zrozumiałam, że ze mną jest wszystko ok, a to on ma jakieś poważne problemy ze sobą. Cieszę się, że nie zaszłam z nim w ciążę. Dzięki temu teraz mamy tylko majątek do podziału. Ja mogę wiele rzeczy sobie odpuścić. Jak zrobimy podział majątku to biorę co moje i całkowicie go skreślam ze swojego życia. Ale w Twojej sytuacji to się bardzo komplikuje. Teoretycznie dziecko powinno mieć ojca, ale czy warto narażać dzieci na frustrację, że ojciec jest z inna kobietą, z nią żyje, z nią ma kolejne dzieci, a one poszły w odstawkę i z przymusu spotyka się z nimi raz na kilka tygodni? Bo jego kochanka już zadba o to, żeby ten kontakt ograniczyć do minimum, a następnie zerwać. Szybko się otrząśnij. IDŹ DO PRAWNIKA I ZORIENTUJ SIĘ JAK MOŻESZ SKUTECZNIE ZARZĄDAĆ ALIMENTÓW!!! To jest priorytet. Musisz zadbać o siebie i o dzieci, bo ten człowiek skreślił Was całkowicie. Gadanie o przyjaźni to bajeczka, żeby Cię urobić, żebyś nie żądała alimentów, albo, żebyś w sądzie nie robiła większych problemów. Nie daj sobie wkręcać takich kłamstw.
Dodaj nowy komentarz