Mam 20 lat jestem początkującym producentem muzyki Electro-House.
Od 16 roku zycia przeszedłem długą droge walcząc z sobą a dokładnie z myślami samobujczymi.
Wiem ze jak dlamnie i dla wielu z nas nie jest łatwo.
Mimo to starajmy się znaleść nowe cele jesli stare runeły(cele powinny byc pozytywne).
Moim celem jest pomaganie i wspieranie bliskich choć sam nie jestem wspierany.
Jak narazie pomogłem trzem osobom jestem z tego dumny bo wiem ze i wy dacie rade tak jak one.
Ja nadal walcze ze soba.
Bul i cierpienie to nieodłączna część mojego zycia.
Może jestem wrazliwy moze mam problemy z których nie potrafie wyjsc ale się nie poddaje.
Ciągle myśle o tym czy odejsc.
Problemy w domu w pracy i wszkole a nawet na dworze nie wspominając juz o dziewczynach, dołują mnie okropnie.
Walcząc staram się mysleć pomoge kazdemu jak tylko będe mugł.
CHoć nie moge spokojnie chodzic po miescie bez myslenia ze zaraz dostane od kogoś lub ze jak przyjdedo domu to znów zobacze pianego ojca lub zapoznam się z dziewczyną która mnie zdradzi, zawsze postaram się pomuc tym którym ufam np. mojemu ziomkowi SH (waveboy) lub Borsukowi lecz z biegiem lat niejest łatwo ...
Starajcie się ludzie by ten swiat był taki jaki bysmy chcieli dla siebie i dla bliskich.
Bo jak dlamnie to prawdziwe piekło które musze przeżywac non toper.
Mam 20 lat jestem początkującym producentem muzyki Electro-House.
Od 16 roku zycia przeszedłem długą droge walcząc z sobą a dokładnie z myślami samobujczymi.
Wiem ze jak dlamnie i dla wielu z nas nie jest łatwo.
Mimo to starajmy się znaleść nowe cele jesli stare runeły(cele powinny byc pozytywne).
Moim celem jest pomaganie i wspieranie bliskich choć sam nie jestem wspierany.
Jak narazie pomogłem trzem osobom jestem z tego dumny bo wiem ze i wy dacie rade tak jak one.
Ja nadal walcze ze soba.
Bul i cierpienie to nieodłączna część mojego zycia.
Może jestem wrazliwy moze mam problemy z których nie potrafie wyjsc ale się nie poddaje.
Ciągle myśle o tym czy odejsc.
Problemy w domu w pracy i wszkole a nawet na dworze nie wspominając juz o dziewczynach, dołują mnie okropnie.
Walcząc staram się mysleć pomoge kazdemu jak tylko będe mugł.
CHoć nie moge spokojnie chodzic po miescie bez myslenia ze zaraz dostane od kogoś lub ze jak przyjdedo domu to znów zobacze pianego ojca lub zapoznam się z dziewczyną która mnie zdradzi, zawsze postaram się pomuc tym którym ufam np. mojemu ziomkowi SH (waveboy) lub Borsukowi lecz z biegiem lat niejest łatwo ...
Starajcie się ludzie by ten swiat był taki jaki bysmy chcieli dla siebie i dla bliskich.
Bo jak dlamnie to prawdziwe piekło które musze przeżywac non toper.
Dodaj nowy komentarz