- abcdepresja.pl
- Pytania i odpowiedzi
- Jest coraz gorzej...
2
Jest coraz gorzej...
słaby
Witam, mam 23 lata, od jakiegoś pół roku mam myśli samobójcze, które nasiliły się znacznie w ostatnich tygodniach. Jest inaczej... wszystko się zmieniło, nic mnie już nie cieszy, a raczej wręcz drażni, nie wiem, co się dzieje, nie mam ochoty na nic. Nic nie robię, wolę siedzieć i patrzeć w sufit cały dzień... Z dnia na dzień jest coraz gorzej, na dodatek cały czas matka nade mną stoi i krzyczy na mnie, że nic nie robię, co dołuje mnie jeszcze bardziej. PS Rok temu zmarł mój najlepszy przyjaciel, mój Tato. Proszę o pomoc, pozdrawiam.
Odpowiedzi - Jest coraz gorzej...
Odpowiedź eksperta Psycholog Joanna ...
Witam!
Fakty, które przedstawiłeś w liście – brak przeżywania radości, brak motywacji do działania, obniżony nastrój, jak również myśli samobójcze - są wskazaniem do konsultacji ze specjalistą. Jest duże prawdopodobieństwo, iż borykasz się z zaburzeniami nastroju.
Wspomniałeś, iż rok temu zmarł Twój tata. Chociaż napisałeś o tym dopiero na sam koniec listu, odnoszę wrażenie, że odejście taty nadal, mimo upływu czasu, jest dla Ciebie bardzo bolesne. Czasami zdarza się, iż nie potrafimy sobie poradzić w nowej sytuacji, a żałoba po utarcie bliskiej osoby przedłuża się. Namawiałabym Cię na udanie się do poradni zdrowia psychicznego i zwrócenie się tam po pomoc.
Proponuję również, abyś porozmawiał szczerze z mamą, jej zachowanie może wynikać z faktu, iż po prostu nie rozumie, co przeżywasz i jak się czujesz. Być może jest to jej sposób na radzenie sobie w trudnych sytuacjach, nie oznacza to jednak, że nie możesz wyrazić wprost, jak się czujesz i powiedzieć, iż w ten sposób mama Cię nie motywuje, lecz wzmaga Twój niepokój. Przede wszystkim jednak proponuję wizytę w poradni. Otrzymasz tam pomoc, dzięki której będziesz miał szansę poradzić sobie z tym, co przeżywasz.
Pozdrawiam ciepło!
Zadaj pytanie ekspertowi







Witam.
Przykro mi z powodu starty przyjaciela i taty w jednej osobie. Myśle jednak, że myśli samobójczę nie mają sensu ponieważ zawsze znajdzie się osoba która chętnie wyciągnie pomocną dłoń, która powie "Nie martw się. Wszystko będzie dobrze, jestem przy Tobie i nic Ci się nie stanie bo na to nie pozwolę". Po za tym masz rodzinę, w której jesteś ważnym ogniwem (bo tak bywa w każdej rodzinie) i jeśli by Cię zabrakło wszysct Twoi bliscy odczuli by to boleśnie. Może masz osobę której bys tak potrafił zaufać i żyć w takich zażyłych stosunkach jak z Twoim tatą? Jeśli nie to myslę, że pomysł z pójściem do poradnie jest bardzo dobry ponieważ osoby tam pracujące chce Twojego dobra.
Dodaj nowy komentarz