Jestem inna od równieśników - czy to może choroba psychiczna?
1
Jestem inna od równieśników - czy to może choroba psychiczna?
10 lipiec 2011
ewa ewa17.07.2011, 22:44.
Witam, mam 39 lat, od jakiegoś czasu mąż mówi, że dziwnie się zachowuję.. jestem nerwowa, o byle co wszczynam kłótnie, albo się nie odzywam całymi dniami. Nie chcę wychodzić z domu, najlepiej wieczorem jak jest zmrok - wydaje mi się, że ludzie dziwnie się na mnie patrzą, jakby to wiedzieli, że właśnie straciłam pracę, że nie mogłam sobie w niej poradzić. Słyszę pod oknami jak sąsiedzi mnie obgadują - nie wiem którzy, bo dochodzę po cichu do okna i nikogo już nie ma ( mieszkam na parterze). W dzień opuszczam żaluzje, nic mi się nie chce, przeszkadzają mi ludzie, którzy chodzą pod moimi oknami - wydaje mi się , ze ciągle zaglądają do moich okien "szperając" po moim pokoju. Najlepiej czuję się w nocy, gdzie nikogo nie ma na zewnątrz, żaluzje cały czas zasłonięte. Chętniej wychodzę z domu po zmroku - ale tylko z mężem bądź córką czy synem. Sama nie wychodzę. Czasem mam dni , że sprzątam ciągle i sprzątam, czasem nie robię zupełnie nic. W nocy nie śpię, bo szkoda mi czasu - zresztą nie chce mi się spać. Czasem w dzień dosypiam, ogólnie śpię po 3-4 godz na dobę. Drażnią mnie te gadające osoby, i Ci wszyscy ludzie, Jak w dzień idę do sklepu - nigdy sama - to wszyscy się na mnie patrzą i patrzą - nie wiem co oni ode mnie chcą? Coś mówią, ale nie wiem czy do mnie czy o mnie? Czasem myślę, że sobie coś zrobię - jestem ciekawa czy będą zaglądać wówczas do moich okien... Jest mi strasznie źle, choć mam rodzinę, mąż ostatnio spędza ze mną więcej czasu, jakby nie chciał mnie zostawiać samej w domu. Najgorzej w nocy, (mąż jest kierowcą i często wyjeżdża i nie ma go na noc - wówczas lubię te noce, bo nie muszę się w ogóle kłaść) jak mąż jest w domu, to muszę leżęć w łóżku i udawać, że jest wszystko ok. Kocham swoją rodzinę, swojego męża. Ale czasem mam ich wszystkich już dosyć. .. Kiedyś miałam dobrą pracę, zarządzałam dużą grupą ludzi, teraz boję się i nie chcę pracować - znowu mnie wywalą....
Witam, mam 39 lat, od jakiegoś czasu mąż mówi, że dziwnie się zachowuję.. jestem nerwowa, o byle co wszczynam kłótnie, albo się nie odzywam całymi dniami. Nie chcę wychodzić z domu, najlepiej wieczorem jak jest zmrok - wydaje mi się, że ludzie dziwnie się na mnie patrzą, jakby to wiedzieli, że właśnie straciłam pracę, że nie mogłam sobie w niej poradzić. Słyszę pod oknami jak sąsiedzi mnie obgadują - nie wiem którzy, bo dochodzę po cichu do okna i nikogo już nie ma ( mieszkam na parterze). W dzień opuszczam żaluzje, nic mi się nie chce, przeszkadzają mi ludzie, którzy chodzą pod moimi oknami - wydaje mi się , ze ciągle zaglądają do moich okien "szperając" po moim pokoju. Najlepiej czuję się w nocy, gdzie nikogo nie ma na zewnątrz, żaluzje cały czas zasłonięte. Chętniej wychodzę z domu po zmroku - ale tylko z mężem bądź córką czy synem. Sama nie wychodzę. Czasem mam dni , że sprzątam ciągle i sprzątam, czasem nie robię zupełnie nic. W nocy nie śpię, bo szkoda mi czasu - zresztą nie chce mi się spać. Czasem w dzień dosypiam, ogólnie śpię po 3-4 godz na dobę. Drażnią mnie te gadające osoby, i Ci wszyscy ludzie, Jak w dzień idę do sklepu - nigdy sama - to wszyscy się na mnie patrzą i patrzą - nie wiem co oni ode mnie chcą? Coś mówią, ale nie wiem czy do mnie czy o mnie? Czasem myślę, że sobie coś zrobię - jestem ciekawa czy będą zaglądać wówczas do moich okien... Jest mi strasznie źle, choć mam rodzinę, mąż ostatnio spędza ze mną więcej czasu, jakby nie chciał mnie zostawiać samej w domu. Najgorzej w nocy, (mąż jest kierowcą i często wyjeżdża i nie ma go na noc - wówczas lubię te noce, bo nie muszę się w ogóle kłaść) jak mąż jest w domu, to muszę leżęć w łóżku i udawać, że jest wszystko ok. Kocham swoją rodzinę, swojego męża. Ale czasem mam ich wszystkich już dosyć. .. Kiedyś miałam dobrą pracę, zarządzałam dużą grupą ludzi, teraz boję się i nie chcę pracować - znowu mnie wywalą....
Dodaj nowy komentarz