3

Jestem już dwa lata na emigracji. Nie mam w nikim wsparcia. Nic mi się nie udaje..

Potret użytkownika anonimowego

Polecam znalezienie grupy DDA (dorosłe dzieci alkoholików) i pracę nad tymi problemami w tym środowisku. Spotkasz tam wsparcie i podobnie doświadczonych przez los ludzi. W twoim samopoczuciu nie ma ani grama Twojej winy, wręcz przeciwnie z tego co piszesz zrobiłeś w życiu bardzo dużo dobrego dla siebie. Trzymam kciuki

Potret użytkownika anonimowego

Myślę, że najwięcej dołuje Cię brak wsparcia ze strony rodziców i ogromny żal, że go nigdy nie doświadczyłeś (lub zbyt mało), a jeszcze większy - że być może z ich strony nie doświadczysz go już nigdy. Myślę, że to to jest wielka strata, która dzień w dzień odczuwasz i to poczucie straty nie daje Ci cieszyć się tym, kim jesteś, co udało Ci się zrobić mimo tylu trudności. Tak naprawdę chciałbyś wypłakać się mamie na piersi i być pogłaskanym po głowie, dostać całusa i usłyszeć "synku, będzie wszystko dobrze; wiesz, że cię kocham; kocham cię najbardziej na świecie i wierzę w ciebie, jesteś najlepszy, najlepszym moim skarbem". Czy nie tak? Wiem coś o tym, gdyż sama w dzieciństwie nie zaznałam miłości rodziców i ich uwagi.

Czyż nie tak właśnie? Tego Ci bardzo brakuje, bo tego dostałeś mało. Nie brakuje Ci odwagi, skoro wyruszyłeś na obczyznę. Nie brakuje Ci ambicji , skoro masz takie marzenia i je realizujesz, choć z trudem, a z trudem dlatego, bo wciąż marzysz o wsparciu. To przewija się w całej Twojej wypowiedzi. Nie dziwne, że marzysz o tym, czego nie dość lub wcale nie doświadczyłeś. Ale to marzenie, ten głód są tak natarczywe, ze wysysają z Ciebie energię. Nie brakuje Ci tez talentów. Nie brakuje Ci więc obiektywnie nic, by stać się szczęśliwym, dobrze i twórczo egzystującym człowiekiem.

A może pomyśl inaczej. I nie mówię tu z pozycji osoby, która lepiej sobie radzi sama ze swoimi emocjami życiem, ale z pozycji osoby postronnej po prostu. Pomyśl o tym, co udało Ci się dostać od rodziców, kiedy byli trzeźwi.. Jeśli dobrze pogrzebiesz w pamięci, na pewno dotrzesz do tych lepszych momentów. Przypomnij sobie także dobre chwile z dziadkami. Następnie choć trochę dobrych chwil z rówieśnikami. Na pewno udało Ci się nawiązać choćby jedna w miarę dobrą relację, a jeśli nawet nie to choć parę razy bawić się dość dobrze z innymi. Może to być zabawa w śniegu, cokolwiek co dobrze możesz wspomnieć. Chodzi o to, byś skoncentrował się na tym, co dobrego udało Ci się zebrać podczas dotychczasowego życia. To pozwoli Ci się poczuć nieco lepiej, bo dojrzysz, że świat nie był zawsze groźny dla Ciebie. Pomyśl też o swoich talentach. Masz dopiero 21 lat i znasz niemiecki jak polski. Cóż. Zapewniam Cie, że nie wszyscy Twoi rówieśnicy mogą się czymś takim pochwalić. Nie koncentruj się na tym czego nie masz, ale na tym, co masz. Pomimo przeszkód. Pomimo alkoholizmu rodziców, który często zaraża przecież dzieci, jesteś kimś. Tak, kimś. Młodym człowiekiem ze świetna znajomością praktycznie dwóch języków, który wyjechał na obczyznę, by poprawić swój byt, by sięgnąć po swoje marzenia. Wiele osób nie zrobiłoby tego, zabrakłoby im odwagi. Ale nie Tobie.
Pomyśl też o swoich rodzicach inaczej. Są zagubionymi ludźmi. Takimi, jakim Ty nie chcesz być. Nie chcesz wylądować w ich miejscu, dlatego się tak starasz. Ale potrzeba wsparcia i głód miłości to ciężar, który wisi ci u szyi i ściąga w dół. Pomyśl więc, ze tak naprawdę tak czy owak jesteś ich synem, że gdyby nie ta choroba, nie to zagubienie, kochaliby Cię, okazywaliby Ci uczucia, daliby wsparcie.
Po prostu postaraj się nieco cieplej o nich pomyśleć. Wiem, że to trudne. Żal za miłością, której się nie dostało, jest żalem żałobnym, a zarazem nad samym sobą. Skoro nie dawali mi miłości, to jestem nic nie wart. Strasznie trudno takie podświadome myślenie uciszyć, choć rozum mówi co innego. Przecież wiesz, że tak naprawdę stać cie na wiele, boisz się jedynie, że podświadoma niewiara w siebie wyssana z otoczenia z dzieciństwa, nie pozwoli Ci dotrzeć tam, gdzie pragniesz. Boisz się, że obcy ludzie patrzą na Ciebie oczami tego wujka.

Choć to trudne, skoncentruj się na działaniach i tym, co sprawia Ci przyjemność, przestając słuchać tego wycia w sobie. Albo wypłacz się w poduszkę, a potem działaj. Faktycznie postaraj się poznać ludzi, którzy wyznają podobne wartości do Twoich. Inni ludzie, przynajmniej na tym etapie na jakim jesteś, nie staną się Twoimi przyjaciółmi, czy choćby znajomymi, a próba zdobycia ich tylko będzie Cie frustrować i pogarszać opinie o samym sobie. Zresztą przecież nie wszyscy muszą być Twoimi przyjaciółmi. Ludzie z takim dzieciństwem, najczęściej nie są ekstrawertykami. Poszukaj sobie własnych niszy, w których będziesz czuł się dobrze. Myślę tu o rozwijaniu zainteresowań. Jestem pewna, że skoro tak świetnie opanowałeś obcy język to doskonale poradzisz sobie także z mnóstwem innych umiejętności. Zdolności zawsze chodzą w grupach. Zauważ, że jeśli ktoś ma np. zdolności artystyczne to przejawiają się one bardzo często w całym spektrum działań. Leonardo da Vinci wcale nie jest wyjątkiem.
Z Twojego listu wynika, że nie rozpocząłeś studiów. Jesteś bardzo młody i możesz spróbować sił na uczelni. Może filologia, albo coś co zawsze Cię interesowało, ale odrzucałeś to jako mrzonkę. To zwykle jest strzał w dziesiątkę - taka odrzucana mrzonka to spełnienie najskrytszych panien zazwyczaj. Może warto pomyśleć nad powrotem do kraju? To żadna klęska. Wielu ludzi nie udaje się urządzić na obczyźnie, z rożnych powodów.
Pomyśl także, że tak naprawdę jesteś cholernie wolnym człowiekiem. Z tego co piszesz, nie masz długów, nic Cię nie trzyma na miejscu. To nie jest wcale wada, ale zaleta. Masz jeszcze dużo czasu na założenie rodziny. Możesz zmienić prace jeszcze ze sto razy, być w stu miejscach i mieć setki przelotnych znajomości. Na razie przelotnych, bo to jak ćwiczenie do głębszych relacji. Skoro nas rodzice nie nauczyli tego, musimy uczyć się sami.
Ale musisz zapomnieć o głodzie miłości, utulić go w sobie okruchami miłości, które sobie przypomnisz, lub wymyśl je sobie. Może także pomóc zwierzak, lub hobby, które nauczy cię że można kochać.
Piszesz, że nie jesteś za ładny. To ocena subiektywna. Poza tym uroda wg mojej oceny jest wtórna do tego, co jest w człowieku. Znam przykład nie za ładnego chłopaka, który po paru zabiegach (nieco inne ubranie, nieco inna fryzura) sam nie poznawał siebie w lustrze i poruszać zaczął się nawet inaczej, a to dlatego, że dostrzegł, ze z pomocą kilku śmiesznych zmian, może z nieładnego stać się całkiem atrakcyjny. tak naprawdę często uroda jest kwestia pewności siebie i kilku kosmetycznych i wizerunkowych zmian, pewnej niewielkiej wykonanej nad ciałem pracy. Najwięcej jednak urody przydaje pewność siebie. To wiedza wszyscy. Lub tajemniczość, w tym np. zajmowanie się, poświęcanie się sprawom bez reszty. Uwielbia się ludzi z pasją, choćby byli niezbyt urodziwi.
Staniesz się nowym człowiekiem, jeśli nie będziesz zadręczać się tym, czego nie dostałeś od życia. Daj to sobie. Należy Ci się. I zrób prawo jazdy :) Jestem pewna, że uda Ci się bez problemu, a widać, że spędza Ci to sen z oczu. Tak drobna rzecz nie może być powodem rozterek, ale działań. Po prostu zarób pieniądze i od razu zrób prawko.
Życzę Ci powodzenia.
Myślę, że poszukanie w międzyczasie grupy wsparcia to także bardzo dobry pomysł. Możesz tam nawiązać przyjaźnie. Każda forma aktywności jest lepsza niż zatopienie się w wewnętrznym świecie, w którym słychać płaczące w nas dziecko, które nie dostało tyle miłości ile powinno.
Pozdrawiam ciepło

Potret użytkownika anonimowego

Cześć,
to nieprawda że dziewczyny lecą na prawko i "lans" jeśli takie spotkałeś miałeś po prostu pecha.
Rzeczami najbardziej pociągającymi są na pewno pewność siebie i poczucie humoru i dystans , dlatego myślę że dołowanie się wyglądem, kasą, pochodzeniem jako przeszkodami do "podrywu" nie są zasadne, to co możesz zrobić to starać się zasięgać porady specjalistów jak walczyć ze swoim stanem, z depresją, jak zaakceptować to co było i iść do przodu.
Dopóki się mówi o swoich mocnych stronach i o przyszłości jest się ciekawym atrakcyjnym, gdy wraca się do przeszłości żałuje już mniej dlatego warto pracować nad sobą.
21 lat to niewiele, ludzie w tym wieku nieczęsto mają spore doświadczenie jeśli chodzi o dojrzałą miłość. Zobaczysz te same dziewczyny za jakieś 5-10 lat, kiedy chłopcy z furą skórą i komórą zostawią je dla pierwszej lepszej z większym obwodem będą szukać kogoś kto da im poczucie bezpieczeństwa. Wiem, że trudno stać się podporą jeśli samemu się jej nie miało, ale wierzę że są na to metody, ćwiczenia i skuteczne terapie.

Dodaj nowy komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
Rozwiąż działanie i podaj wynik.
Kolejne pytania Jestem już dwa lata na emigracji. Nie mam w nikim wsparcia. Nic mi się nie udaje..
Witam. Mam 25 lat. Pomimo obaw, ale za to pełna wiary, radości, razem z chłopakiem, obecnie mężem, postanowiliśmy ...
Mam 29 lat, męża, dwoje dzieci... Mieszkam na wsi, w jednym domu z rodzicami, ale mamy "swoje" piętro... ...
Witam. Od dłuższego czasu mam problem sama ze sobą. Nie wiem, co mi po prostu jest. Czy to depresja, czy też ...
Witam. Mam 20 lat i odkąd wyprowadziłam się z domu na studia przeżywam okropny okres w swoim życiu. Moi rodzice są ...
Jutro rano się zabiję, nic dla mnie nie ma sensu, od dłuższego czasu, choć mam dopiero 15 lat... dużo rzeczy na to ...
Nazywam się Tomasz, mam 20 lat. Niedawno, w kwietniu, ukończyłem szkołę średnią - do matury nie przystępowałem, bo i ...
Nigdy nie byłam osobą nadmiernie towarzyską, jednak interesowała mnie opinia innych w kwestii mojego wyglądu czy ...
Mam 27 lat. Moje zachowanie od pewnego czasu zmieniło się diametralnie - z pełnej życia dziewczyny, odważnej, ...
Jestem 43-letnią kobietą, od dłuższego czasu bardzo źle się czuję. Wciąż chce mi się spać, nie mam na nic siły i ...
Mam 15 lat. Cały czas jestem smutna, nic mi się nie chce, nie mogę zasnąć choć jestem zmęczona... Wszystko zaczęło ...
Pokrewne tematy

Choroby

  • Alergia
  • Astma
  • Białaczka
  • Cukrzyca
  • Grypa
  • Grzybica
  • Impotencja
  • Rak piersi

Styl życia

  • Ćwiczenia / Fitness
  • Dieta
  • Odchudzanie
  • Seks

Dziecko

  • Antykoncepcja
  • Ciąża
  • Poród

Medycyna

  • Badania
  • Chirurgia
  • Kardiologia
  • Leki
  • Szczepienia

Psychologia

  • Bezsenność
  • Depresja
  • Narkomania
  • Nerwica