Jestem taka młoda, mam 16 lat. Czas płynie, a ja stoję w miejscu
5
Jestem taka młoda, mam 16 lat. Czas płynie, a ja stoję w miejscu
27 styczeń 2010
użytkownik anonimowy13.02.2010, 23:30.
Dziewczyno hmmm ogarnij się kopnij chłopa w d... niech sp..... sama zajmij się sobą, kochaj, szalej, nie myśl co dalej. Za młoda jesteś na poważny związek, też potrzeba Ci bandy przyjaciół, realizacji ambicji w szkole, rodziny, żebyś za pięć lat mogła napisać mi: planuje ślub, studiuje, on mnie naprawdę kocha za nic, a ja ja po prostu jestem szczęśliwa. Weź sobie młoda te słowa do serca, bo ja wiem co mówię. He, trzymaj się, pozdrawiam DOŚWIADCZONA 22
Łatwo mówić, ciężko zrobić :( Boję się, że jak znajdę sobie nowego mężczyznę będzie miał problemy... Ja dalej się męczę. Przez całe wakacje siedzę jak pies w domu - gdy pytam się go czy pójdziemy się gdzieś zabawić pyta się, czy mam pieniądze, bo on dla siebie tylko ma.
Gdybym miała kogoś bliskiego, kto by mi pomógł byłoby inaczej, ale nie mam nikogo - ostatnio nawet pobiłam się z moją przyjaciółką :( Już nie wiem co robić :((( Niedługo minie nam 3 rok :(
Mam nadzieję, że jak pójdę do nowej szkoły to poznam kogoś, przy kim poczuję, że jestem ważna, bo teraz w ogóle tego nie odczuwam. Czuję się odpychana i niechciana :(
Bardzo Ci współczuję..! ;( Ja też jestem młodą mamą, mam 18 lat ale musze przyznać ze mam wiecej szczescia choć nie do konca..bo chlopak z ktorym mam dziecko zostawil nas i wogole nie odzywa sie na chwile obecna ale sprawa jest swieza wiec nie wiem co bedzie w przyszlosci. Ja mam wsparcie w rodzinie a w szkole poszli mi na ręke i po przeczytaniu tego co napisalas nie wyobrazam sobie jak musi byc Ci ciężko.. Ale jestes silna i dasz rade!! Musisz zadzwonic wlasnie jak ktos juz napisal wczesniej, do ludzi ktorzy mogliby Ci pomoc bo Twoj "związek" jest chory..;// ja z moim chlopakiem na poczatku bylismy szczesliwi ale pozniej juz ciagle sie klocilismy i czulam sie z tym zle..wiem co czujesz, choc nie mialam az tak ciezkiej sytuacji..Pamiętaj że cale zycie przed Tobą i jeszcze bedziesz szczesliwa, ale musisz dac sobie szanse i odejsc od tego chlopaka, jest toksyczny i coraz bardziej bedzie Cię niszczył..To co opisujesz wskazuje moim zdaniem na nerwice?.. są miejsca gdzie mozna zadzwonic i ktos doswiadczony na pewno Ci pomoże.! poszukaj np. w internecie Nie odkladaj tego na pozniej.! Trzymaj się..!! ;-****
Mam 16 lat.. spóźnia mi się okres już 4 dni.
Jakoś pół miesiąca temu, można powiedzieć, że współżyłam z chłopakiem, włożył mi swojego członka kilka razy, ale do wytrysku nie doszło.. lecz kilka godzin przed tym, masturbował się.. i zrobił mi, że tak brzydko powiem 'palcówkę', czy mogło dojść do zapłodnienia ? Chciałam jeszcze zauważyć, że w ostatnim czasie strasznie się stresowałam, a słyszałam, że to strasznie wpływa na miesiączkę. Proszę o pomoc, strasznie się boję.
Dziewczyno hmmm ogarnij się kopnij chłopa w d... niech sp..... sama zajmij się sobą, kochaj, szalej, nie myśl co dalej. Za młoda jesteś na poważny związek, też potrzeba Ci bandy przyjaciół, realizacji ambicji w szkole, rodziny, żebyś za pięć lat mogła napisać mi: planuje ślub, studiuje, on mnie naprawdę kocha za nic, a ja ja po prostu jestem szczęśliwa. Weź sobie młoda te słowa do serca, bo ja wiem co mówię. He, trzymaj się, pozdrawiam DOŚWIADCZONA 22
Martyna miałam bardzo podobną sytuację, ale udało się! Jestem wolna!;) Musisz się wziąć w garść!
Łatwo mówić, ciężko zrobić :( Boję się, że jak znajdę sobie nowego mężczyznę będzie miał problemy... Ja dalej się męczę. Przez całe wakacje siedzę jak pies w domu - gdy pytam się go czy pójdziemy się gdzieś zabawić pyta się, czy mam pieniądze, bo on dla siebie tylko ma.
Gdybym miała kogoś bliskiego, kto by mi pomógł byłoby inaczej, ale nie mam nikogo - ostatnio nawet pobiłam się z moją przyjaciółką :( Już nie wiem co robić :((( Niedługo minie nam 3 rok :(
Mam nadzieję, że jak pójdę do nowej szkoły to poznam kogoś, przy kim poczuję, że jestem ważna, bo teraz w ogóle tego nie odczuwam. Czuję się odpychana i niechciana :(
Bardzo Ci współczuję..! ;( Ja też jestem młodą mamą, mam 18 lat ale musze przyznać ze mam wiecej szczescia choć nie do konca..bo chlopak z ktorym mam dziecko zostawil nas i wogole nie odzywa sie na chwile obecna ale sprawa jest swieza wiec nie wiem co bedzie w przyszlosci. Ja mam wsparcie w rodzinie a w szkole poszli mi na ręke i po przeczytaniu tego co napisalas nie wyobrazam sobie jak musi byc Ci ciężko.. Ale jestes silna i dasz rade!! Musisz zadzwonic wlasnie jak ktos juz napisal wczesniej, do ludzi ktorzy mogliby Ci pomoc bo Twoj "związek" jest chory..;// ja z moim chlopakiem na poczatku bylismy szczesliwi ale pozniej juz ciagle sie klocilismy i czulam sie z tym zle..wiem co czujesz, choc nie mialam az tak ciezkiej sytuacji..Pamiętaj że cale zycie przed Tobą i jeszcze bedziesz szczesliwa, ale musisz dac sobie szanse i odejsc od tego chlopaka, jest toksyczny i coraz bardziej bedzie Cię niszczył..To co opisujesz wskazuje moim zdaniem na nerwice?.. są miejsca gdzie mozna zadzwonic i ktos doswiadczony na pewno Ci pomoże.! poszukaj np. w internecie Nie odkladaj tego na pozniej.! Trzymaj się..!! ;-****
Witam.
Mam 16 lat.. spóźnia mi się okres już 4 dni.
Jakoś pół miesiąca temu, można powiedzieć, że współżyłam z chłopakiem, włożył mi swojego członka kilka razy, ale do wytrysku nie doszło.. lecz kilka godzin przed tym, masturbował się.. i zrobił mi, że tak brzydko powiem 'palcówkę', czy mogło dojść do zapłodnienia ? Chciałam jeszcze zauważyć, że w ostatnim czasie strasznie się stresowałam, a słyszałam, że to strasznie wpływa na miesiączkę. Proszę o pomoc, strasznie się boję.
Dodaj nowy komentarz