- abcdepresja.pl
- Pytania i odpowiedzi
- Leki przeciwdepresyjne nie skutkują - czy są jakieś leki pobudzające?
4
Leki przeciwdepresyjne nie skutkują - czy są jakieś leki pobudzające?
Anastazja90
Witam, mam na imię Magda, od dłuższego czasu cierpię na depresję. Brałam leki, takie przeciwdepresyjne z grupy ihhibitorów zwrotnego wychwytu serotoniny, ale po nich jest tyko gorzej... Dlatego je odstawiłam. Nie mam na nic ochoty, ciągle czuję się taka otępiała, praktycznie nie wychodzę z domu, wszystko sprawia mi wielką trudność, chciałabym nabrać chęci do życia, zacząć działać. Obecnie mam 20 lat, nie uczę się, nie pracuję... Proszę o radę ;/ Może są jakieś leki bardziej pobudzające?
Odpowiedzi - Leki przeciwdepresyjne nie skutkują - czy są jakieś leki pobudzające?
Odpowiedź eksperta Lekarz Agnieszka ...
Pani Magdo!
Podstawową metodą leczenia depresji jest psychoterapia i stosowanie leków przeciwdepresyjnych. Częstą przyczyną nieskuteczności leczenia jest stosowanie leków w zbyt małej dawce lub zbyt krótko. Obecnie dostępnych jest wiele leków przeciwdepresyjnych z różnych grup chemicznych, o różnych mechanizmach działania i właściwościach. Część działa aktywizująco, część - uspokajająco, bywa to również dość indywidualne.
W depresji z zahamowaniem zaleca się preparaty wenlafaksyny, reboksetyny i milnacipramu.
Przyjmowane przez Panią leki były do siebie podobne pod wzgledem mechanizmów działania, dlatego można podjąć próbę leczenia preparatem o innym punkcie uchwytu. Ponadto warto rozważyć rozpoczęcie psychoterapii.
Należy się również zastanowić, czy depresja występuje w przebiegu choroby jedno- czy dwubiegunowej oraz wykluczyć choroby przypominające objawami depresję, jak np. niedoczynność tarczycy.
Z życzeniami szybkiego powrotu do zdrowia
Zadaj pytanie ekspertowi








"Częstą przyczyną nieskuteczności leczenia jest stosowanie leków w zbyt małej dawce lub zbyt krótko"-to jest fakt :-) niby mówi się, że np. SSRI zaczynają działać po 1-2 tygodniach to jednak każdy organizm reaguje inaczej-w moim przypadku s*** poprawiła mi nastrój dopiero po 9 tygodniach leczenia i to po zwiększeniu do dawki 150 mg. F*** zaś brałem zbyt krótko i to w małych dawkach, więc nie poczułem poprawy nastroju, ale za to szybko poprawił mi się napęd psychoruchowy.
Czy jeśli lekarz się pomylił i leczy mi depresję psychogenną zamiast reaktywnej to może mi tym zaszkodzić? Miałam operację mózgu. Zażywam już 3 miesiąc leki było nawet w dawce 150 mg ale sama sobie obniżyłam. Bardzo źle się po tych lekach czuję anhedonia totalna, nie mogę się skoncentrować (oglądam tv i nic z tego nie wiem) Gdy zeszłam z Z... zaczęłam wychodzić z domu, poszłam do pracy. Zostało mi L... na noc ale też chce z niego zejść. Anhedonia jest nadal. Czy może mi się to odkręcić bez leków, czy mógł to być szok o operacji? A jeśli nie to jaki lek Pan/Pani by mi polecała?
Nieskuteczność leczenie możę być wynikiem złej diagnozy postawionej przez psychiatrę. Mnie np. jedna psychiatra przepisała S*** typowo pobudzający lek przeciwdepresyjny. A powinna chyba raczej jakiś przeciwdepresyjny uspokajający. Bo po tej S*** zabardzo byłem nakręcony, spałem krótko, apetyt byle jaki. Najlepiej sobie wszystkie objawy wypisać na kartce, i wszystko ładnie przedstawić co nam dolega, czy mamy apetyt, jak śpimy ile godzin, czy jesteśmy smutni, czy mamy jakieś objawy psychosomatyczne tzn. związane z jakimiś niedomaganiami ciała itd. Jak czujemy się rano, jak w dzień , jak wieczorem. Czy mamy jakieś zainteresowania, albo mieliśmy i teraz nas to przestało interesować itd. O czym myślimy. Czy możęmy się na czymś skupic np ogladaniu telewizji, czytaniu ksiazki itd. A jeśli chodzi o coś pobudzającego to np. kawa jest dobra. Jeszcze trzeba sięzastanowić czy poprostu nic nam sięniechce tak samo z siebie czy możę coś nas blokuje, coś nam niepozwala zrobić co byśmy chcieli. Są np. nerwice depresyjne i powiedzmy coś co nas pobudzi moze zwiekszyc nerwice a coś co ma uspokoic nerwice moze poglebic depresje wiec przedewszystkim lekarz musi postawic trafna diagnozę. Jak długo nam coś dolega , czy objawy sie zmienialy z czasem. Trzeba sobie to wszystko dobrze przemyśleć i wynotować.
Dodaj nowy komentarz