- abcdepresja.pl
- Pytania i odpowiedzi
- Mam bardzo słabą psychikę, ciągle płaczę i z nikim nie umiem rozmawiać. Co ze mną jest?
Mam bardzo słabą psychikę, ciągle płaczę i z nikim nie umiem rozmawiać. Co ze mną jest?
Mam 15 lat. Cały czas jestem smutna, nic mi się nie chce, nie mogę zasnąć choć jestem zmęczona... Wszystko zaczęło się pod koniec podstawówki. Miałam koleżanki, nawet można powiedzieć, że chłopaka. Ale wszystko się zmieniło przez jedną dziewczynę z mojej klasy, którą znałam od przedszkola. Zaczęła plotkować na mój temat i dosłownie wszyscy się ode mnie odwrócili... Nadal mam przed oczami obraz, kiedy ja siedzę sama na końcu sali, a wszyscy są zebrani w kółku i słuchają co ONA im o mnie gada. Po prostu nie mogłam tego znieść. Nie odzywałam się prawie do nikogo w klasie do końca szkoły.
Myślałam, że jak pójdę do gimnazjum to coś się zmieni. Jednak moja klasa składała się z większości z osób z jednej szkoły, więc oni wszyscy się ze sobą znali. Na przerwach wszyscy tworzyli grupki. A ja? Ja nie pasowałam do żadnej. Stałam zawsze pod ścianą smutna, a oni patrzyli na mnie i się ze mnie śmiali. Na lekcjach nikt nie chciał ze mną współpracować, zresztą zawsze siedziałam sama. Często w szkole płakałam, ale nikogo to nie ruszało. W domu też nie raz się zdarzało, że siedziałam przed komputerem i zaczęłam płakać. Tak po prostu, albo rozpamiętując przeszłość. Mam bardzo słabą psychikę, nie umiem rozmawiać z ludźmi na poważne tematy, bo od razu płaczę.
Do tego później doszły problemy z mamą. Moi rodzice są po rozwodzie i mój tata płaci jej alimenty. W domu czuję się bardzo samotna. Mama pracuje, ojczym też. Ale najgorsze jest to, że w ogóle ze mną nie rozmawiają. Kiedy ja siedzę przy biurku a mama wraca z pracy to tylko pyta co w szkole i to wszystko. W weekendy zdarza się, że rozmawiamy, ale zawsze kończy się to z mojej strony płaczem. Na początku jest spokojna rozmowa, potem zaczynają się poważniejsze tematy i ja po prostu płaczę. Ciągle płaczę. Cięłam się. Pocięłam sobie nożem uda, przez miesiąc miałam krwawe strupki, a do tej pory mam widoczne szramy. Mama tego nie widziała. Kupiłam sobie tabletki uspokajające w aptece bez recepty, a gdy je zobaczyła to zaczęła na mnie wrzeszczeć... Czy mam udać się do psychiatry? Błagam o pomoc!!
Witam!
Twoja sytuacja jest trudna i potrzebne jest Ci wsparcie i pomoc. Powinnaś powiedzieć mamie, że czujesz się pominięta przez nią, że nie zwraca na CIebie uwagi. Podobnie z ojczymem. Oni Cię wychowują i masz prawo domagać od nich uwagi i opieki. Powinni interesować się Twoimi problemami, wspierać Cię i starać się zapewnić Ci bezpieczeństwo.
Jesteś obecnie w okresie dojrzewania i bardzo potrzebujesz ich pomocy i zrozumienia. Postaraj się wyjaśnić im, jak się czujesz i czego od nich oczekujesz. Możesz także skorzystać z pomocy psychologa i pracować nad swoimi problemami. Sądzę jednak, że jeśli nie poprawi się Twoja sytuacja w domu, to pomoc psychologa będzie mniej skuteczna.
Pozdrawiam








witam :-) mam 23 lata i mam taki problem z którym nie potrafię sie uporać a mianowicie przy rozmowie z ludźmi , pracodawcą płaczę ... nie wiem czym to jest spowodowane wiadomo jak każda osoba mam swoje problemy osobiste , rodzinne , w pracy itd ale ogólnie jest ok .
Najlepszy jest dla mnie kontakt telefoniczny bo wtedy czuje się pewnie i nie mam z tym problemu lecz kiedy
dochodzi do kontaktu wzrokowego a nie daj Boże jak ktoś mi coś tłumaczy lub dochodzi do normalnej rozmowy wtedy czuję że zaczynam płakać i nie moge nad tym zapanować i nawet jak bardzo chcę to moje oczy i tak są szklane i wcześniej czy póżniej pojawią się łzy ....wkurza mnie to strasznie bo wydaje mi się że coś jest nie tak .
nie mam kompleksów aż takich poważnych !wiadomo nie lubie u siebie tego i owego jak każdy i nie mam pojęcia czym to w takim razie jest spowodowane. prosze pomóżcie mi nie wiem jak mam postępować i co robić może psycholog mi pomoże ( przy którym pewnie tez bym ryczała)
Dodaj nowy komentarz