hmmm po terapii (niezweryfikowany)11.12.2010, 16:44.
przepraszam że wejdę w słowo Pani psycholog. Zaneguję troszkę. Na pewno osobie która tłumi w sobie emocje nie pomoże napisanie że agresja i złośc jak się wybucha zobacz jak wpływa na inne osoby. Sorki ale samma ja tlumie i zeby mi tak terapeuta powiedział na wstępie ze na uwadze żeby nie były one zbyt silne dla rodziny czy znajomych to do teraz siedziłabym zamknieta w sobie!!!!!!wrrrrr i mnie to oburzyło. troche pomyślunku Pani psycholog....przepraaszam....ale taka osoba co tłumi emocje najpierw musi je zacząc okazywać, nieważne jak mocno i silnie, po jakimś czasie samma zobaczy jak to wpływa na innych i się nauczy.......wrrrrr,
Wiec nie przejmujcie sie jak ktos Wam powie że co wy tacy nerwowi, dopiero przecież uczycie sie jak małe dziecko te emocje okazac, a co robi male dziecko które sie uczy powstrzymywać złośc tupie nogami, rekami wszystkim....wiec jak dziecko krok po kroku tego tzra sie uczyc i nie patzrcie że kogos obrazicie....na pewno w 1 stadium bedzie to może szokiem że jestescie aż tak aagrewsywnii ....ale to minie i sie ustabilizuje < np z pomoca psychoterapeuty, bo Psycholog chyba nie ma uprawnień do leczenia zaburzeń;p>
hmmmm... po tonie Twojej wypowiedzi odnoszę wrażenie, że terapia, którą odbyłaś nie jest zbyt skuteczna... wybacz, ale nikt nie ma prawa ranić innych ludzi, jestem przekonana, że żaden dobrze przygotowany terapeuta nie zaleciłby Ci krzyczenia, tupania nogą czy wymachiwania rękami po to by wyrazić swoje emocje - nie na tym to polega! Wyrażanie emocji to jasny i klarowny komunikat zrozumiały dla obu stron. Twoje wrzaski to jedynie rozładowywanie narastającego napięcia emocjonalnego, które pojawia się, gdy nie potrafisz sobie radzić z rodzącymi się w Tobie emocjami. Wyładowanie tego napięcia powoduje, że faktycznie przez krótką chwilę czujesz się lepiej, ale nie rozwiązujesz przyczyny problemu. Jeżeli terapeuta nie powiedział Ci o tym a zalecił byś zachowywała się w sposób agresywny to ja na Twoim miejscu sprawdziłabym czy to człowiek posiadający odpowiednie uprawnienia i wiedzę.
Z tego, co napisała karinaa wynika, że nie ma problemu z wyładowywaniem napięcia emocjonalnego, nie potrafi natomiast dotrzeć do sedna problemu - nie potrafi w sposób spokojny powiedzieć o tym, co czuje, nie potrafi wyrazić swoich emocji a co za tym idzie najprawdopodobniej sama siebie do końca nie rozumie. Dopóki nie nazwiemy rodzących się w nas emocji dopóty nie znajdziemy sposobu na to by sobie z nimi poradzić - taka sytuacja budzi frustrację, którą trzeba rozładować, niestety najczęściej na najbliższych nam osobach. To błędne koło. Aby je przerwać trzeba znaleźć przyczynę problemu i spróbować ją zniwelować.
Na koniec chciałabym Cię jeszcze poprosić o jedno - nie przekładaj swoich doświadczeń na inne osoby! Każdy z nas jest odrębną jednostką, żyjącą w innym środowisku społecznym nie możemy na inne osoby rzutować swoich doświadczeń, bo często są one nieadekwatne. karinaa jest zupełnie inna niż Ty a jej problemy mogą wypływać z całkowicie innych przyczyn. Pamiętaj, że radząc komuś bierzesz na siebie ogromna odpowiedzialność za życie tej drugiej osoby - nie postępuj, więc tak lekkomyślnie, pisząc komentarze jak ten powyżej zwłaszcza, że nie masz do tego żadnego przygotowania. Pokazuje to choćby Twoje stwierdzenie, że psycholog nie ma uprawnień do prowadzenia terapii. Niestety, ale ta wypowiedź, co najmniej mija się z prawdą - proponuję zerknąć do ustawy o zawodzie psychologa.
przepraszam że wejdę w słowo Pani psycholog. Zaneguję troszkę. Na pewno osobie która tłumi w sobie emocje nie pomoże napisanie że agresja i złośc jak się wybucha zobacz jak wpływa na inne osoby. Sorki ale samma ja tlumie i zeby mi tak terapeuta powiedział na wstępie ze na uwadze żeby nie były one zbyt silne dla rodziny czy znajomych to do teraz siedziłabym zamknieta w sobie!!!!!!wrrrrr i mnie to oburzyło. troche pomyślunku Pani psycholog....przepraaszam....ale taka osoba co tłumi emocje najpierw musi je zacząc okazywać, nieważne jak mocno i silnie, po jakimś czasie samma zobaczy jak to wpływa na innych i się nauczy.......wrrrrr,
Wiec nie przejmujcie sie jak ktos Wam powie że co wy tacy nerwowi, dopiero przecież uczycie sie jak małe dziecko te emocje okazac, a co robi male dziecko które sie uczy powstrzymywać złośc tupie nogami, rekami wszystkim....wiec jak dziecko krok po kroku tego tzra sie uczyc i nie patzrcie że kogos obrazicie....na pewno w 1 stadium bedzie to może szokiem że jestescie aż tak aagrewsywnii ....ale to minie i sie ustabilizuje < np z pomoca psychoterapeuty, bo Psycholog chyba nie ma uprawnień do leczenia zaburzeń;p>
Pozdraiwam;)
wrrrrr.....;////////
hmmmm... po tonie Twojej wypowiedzi odnoszę wrażenie, że terapia, którą odbyłaś nie jest zbyt skuteczna... wybacz, ale nikt nie ma prawa ranić innych ludzi, jestem przekonana, że żaden dobrze przygotowany terapeuta nie zaleciłby Ci krzyczenia, tupania nogą czy wymachiwania rękami po to by wyrazić swoje emocje - nie na tym to polega! Wyrażanie emocji to jasny i klarowny komunikat zrozumiały dla obu stron. Twoje wrzaski to jedynie rozładowywanie narastającego napięcia emocjonalnego, które pojawia się, gdy nie potrafisz sobie radzić z rodzącymi się w Tobie emocjami. Wyładowanie tego napięcia powoduje, że faktycznie przez krótką chwilę czujesz się lepiej, ale nie rozwiązujesz przyczyny problemu. Jeżeli terapeuta nie powiedział Ci o tym a zalecił byś zachowywała się w sposób agresywny to ja na Twoim miejscu sprawdziłabym czy to człowiek posiadający odpowiednie uprawnienia i wiedzę.
Z tego, co napisała karinaa wynika, że nie ma problemu z wyładowywaniem napięcia emocjonalnego, nie potrafi natomiast dotrzeć do sedna problemu - nie potrafi w sposób spokojny powiedzieć o tym, co czuje, nie potrafi wyrazić swoich emocji a co za tym idzie najprawdopodobniej sama siebie do końca nie rozumie. Dopóki nie nazwiemy rodzących się w nas emocji dopóty nie znajdziemy sposobu na to by sobie z nimi poradzić - taka sytuacja budzi frustrację, którą trzeba rozładować, niestety najczęściej na najbliższych nam osobach. To błędne koło. Aby je przerwać trzeba znaleźć przyczynę problemu i spróbować ją zniwelować.
Na koniec chciałabym Cię jeszcze poprosić o jedno - nie przekładaj swoich doświadczeń na inne osoby! Każdy z nas jest odrębną jednostką, żyjącą w innym środowisku społecznym nie możemy na inne osoby rzutować swoich doświadczeń, bo często są one nieadekwatne. karinaa jest zupełnie inna niż Ty a jej problemy mogą wypływać z całkowicie innych przyczyn. Pamiętaj, że radząc komuś bierzesz na siebie ogromna odpowiedzialność za życie tej drugiej osoby - nie postępuj, więc tak lekkomyślnie, pisząc komentarze jak ten powyżej zwłaszcza, że nie masz do tego żadnego przygotowania. Pokazuje to choćby Twoje stwierdzenie, że psycholog nie ma uprawnień do prowadzenia terapii. Niestety, ale ta wypowiedź, co najmniej mija się z prawdą - proponuję zerknąć do ustawy o zawodzie psychologa.
Dodaj nowy komentarz