Przytulam, myślę że po prostu odtwarzasz wzorce z dzieciństwa..
Mi pomogło kierowanie się tym co przyjemne i dobre, bo miłość w moim mniemaniu nie była tylko pozytywna. Powoli, bardzo powoli sama formułuję swoje pojęcie miłości.
Pozdrawiam!
Aha, i nie warto walczyć samemu, nawet jeśli przyjaciele/ znajomi nie rozumieją problemu.. są jeszcze poradnie, mam na myśli te bezpłatne, gdzie nawet rozmowa z prawnikiem może pomóc.. Jeśli nie ma w Twoim mieście, to może warto szukać w innym.. Wiem że to istnieje i rzeczywiście świadczy bezpłatne fachowe usługi.
Wiem jak to jest być samemu ze wszystkim, tak się czuję jako samotna mama..
Życzę Ci dużo powodzenia!
P.S. Po wielu latach wiem jedno, wcale nie musi być dobrze, a często ludzie którzy tak mówią osobie w bardzo skomplikowanej sytuacji albo jej nie rozumieją, albo po prostu chcą zrzucić z siebie poczucie winy, albo najbardziej egoistycznie odepchnąć od siebie problem. Sama jestem w sytuacji której wyniku nie znam, jednak przegrana bitwa, nie oznacza przegranej wojny... czasem udaje się czegoś nauczyć na własnej porażce..
Przytulam, myślę że po prostu odtwarzasz wzorce z dzieciństwa..
Mi pomogło kierowanie się tym co przyjemne i dobre, bo miłość w moim mniemaniu nie była tylko pozytywna. Powoli, bardzo powoli sama formułuję swoje pojęcie miłości.
Pozdrawiam!
Aha, i nie warto walczyć samemu, nawet jeśli przyjaciele/ znajomi nie rozumieją problemu.. są jeszcze poradnie, mam na myśli te bezpłatne, gdzie nawet rozmowa z prawnikiem może pomóc.. Jeśli nie ma w Twoim mieście, to może warto szukać w innym.. Wiem że to istnieje i rzeczywiście świadczy bezpłatne fachowe usługi.
Wiem jak to jest być samemu ze wszystkim, tak się czuję jako samotna mama..
Życzę Ci dużo powodzenia!
P.S. Po wielu latach wiem jedno, wcale nie musi być dobrze, a często ludzie którzy tak mówią osobie w bardzo skomplikowanej sytuacji albo jej nie rozumieją, albo po prostu chcą zrzucić z siebie poczucie winy, albo najbardziej egoistycznie odepchnąć od siebie problem. Sama jestem w sytuacji której wyniku nie znam, jednak przegrana bitwa, nie oznacza przegranej wojny... czasem udaje się czegoś nauczyć na własnej porażce..
Dodaj nowy komentarz