- abcdepresja.pl
- Pytania i odpowiedzi
- Mam dość słuchania, że będzie dobrze. Czy ktoś mi może jeszcze pomóc?
Mam dość słuchania, że będzie dobrze. Czy ktoś mi może jeszcze pomóc?
Witam. Odeszłam od męża z powodu krzywd, znęcania się psychicznego, wykorzystywania seksualnego i zdrady, nie żyję już z nim od ponad 2 lat. Mamy wspólne dziecko. Od jakiegoś czasu jestem z kimś w związku, walczę w sadzie z mężem i teściami, jestem z tym wszystkim sama i zmęczona mam ochotę się poddać.
Wychowywałam się w D.DZ. Rodzice się znęcali na de mną psychicznie i fizycznie:(. Teraz zauważyłam, że obecny Partner jest bardzo nerwowy, mam obawy, że sytuacja się powtórzy :(. Bardzo się boję, zależy mi na tej osobie, ale strach jest silniejszy - odsuwam się od partnera, nie wiem dlaczego jestem zimna, nie chce z nikim spędzać z nim czasu, najchętniej zamknęłabym się w domu i spała.
Cierpię na bezsenność, często płaczę, codziennie pesymistycznie podchodzę do życia, krytycznie, a do swojej osoby nabrałam obrzydzenia. Nic mnie nie cieszy, zaczynam do wszystkiego podchodzić obojętnie, jakby mi już na niczym nie zależało, jestem nerwowa, myślę tylko o śmierci - że jak umrę ten ból, cierpienie zniknie i wszyscy dookoła będą mieli lżej.
Czasem tęsknie za mężem mimo tego, ile krzywd mi wyrządził. Nie potrafię zrozumieć czego chcę od życia. Mam dość słuchania, że będzie dobrze, że nie mogę się podać. Jak już tracę siły czuję jakby nikt mnie nie rozumiał, a tylko wymagał wymagał mówiąc: "całe życie jesteś silina, tyle przeszłaś, co to dla ciebie", ale ja już tracę siły, wypalam się, jestem zmęczona - czy to możliwe? Czemu zamykam się w sobie i nie chcę z nikim rozmawiać? Boję się? Proszę o pomoc! Dziękuję.
Witam!
Pani sytuacja jest bardzo trudna i wpływa negatywnie na Pani samopoczucie. Potrzebuje Pani stabilizacji i bezpieczeństwa. Mąż mógł w pewien sposób zaspokajać te potrzeby. Warto, by zdecydowała się Pani podjąć psychoterapię.
Mogaby Pani skrzystać z pomocy dla ofiar przemocy. Mogłaby Pani popracować nad swoim samopoczuciem i rozwiązaniem problemów. Praca z psychoterapeutą może być dla Pani szansą na odzyskanie dobrego samopoczucia i poprawę jakości życia.
Pozdrawiam









Przytulam, myślę że po prostu odtwarzasz wzorce z dzieciństwa..
Mi pomogło kierowanie się tym co przyjemne i dobre, bo miłość w moim mniemaniu nie była tylko pozytywna. Powoli, bardzo powoli sama formułuję swoje pojęcie miłości.
Pozdrawiam!
Aha, i nie warto walczyć samemu, nawet jeśli przyjaciele/ znajomi nie rozumieją problemu.. są jeszcze poradnie, mam na myśli te bezpłatne, gdzie nawet rozmowa z prawnikiem może pomóc.. Jeśli nie ma w Twoim mieście, to może warto szukać w innym.. Wiem że to istnieje i rzeczywiście świadczy bezpłatne fachowe usługi.
Wiem jak to jest być samemu ze wszystkim, tak się czuję jako samotna mama..
Życzę Ci dużo powodzenia!
P.S. Po wielu latach wiem jedno, wcale nie musi być dobrze, a często ludzie którzy tak mówią osobie w bardzo skomplikowanej sytuacji albo jej nie rozumieją, albo po prostu chcą zrzucić z siebie poczucie winy, albo najbardziej egoistycznie odepchnąć od siebie problem. Sama jestem w sytuacji której wyniku nie znam, jednak przegrana bitwa, nie oznacza przegranej wojny... czasem udaje się czegoś nauczyć na własnej porażce..
Dodaj nowy komentarz