- abcdepresja.pl
- Pytania i odpowiedzi
- Mam problem ze sobą i nie wiem, jak z tego wyjść...
Mam problem ze sobą i nie wiem, jak z tego wyjść...
Witam. Nazywam się Konrad. Mam 20 lat i jestem studentem. Mój problem polega na tym, że od dłuższego czasu (ok. 2 lat) szukam sensu życia. Ponadto nic mi się nie chce. Mam wiele planów, marzeń i chęci. Jednak kończą się one tylko na myśleniu. Cokolwiek mam zrobić, nic mi się nie chce.
Nie mam żadnej pasji. W dzieciństwie grałem w piłkę i to ona sprawiała, że uśmiech nie schodził mi z twarzy. Mogłem nie spać nawet rok, mówiąc kolokwialnie, byle tylko pokopać piłkę. Po dosyć ciężkim urazie chęć do życia malała. Trwało to 5-6 lat. Chciałbym coś zmienić, zrobić coś, jednak czuję się bezsilny. Mam myśli samobójcze. Sam też niepotrzebnie wpakowałem się w problemy, które były zbędne. Prawdopodobnie muszę porozmawiać o tym z mamą. Tacie wolę o tym nie wspominać, chyba, że później zabiję się. Chodzi o kwestie finansowe.
Widzę, że niszczę wszystko, co mnie otacza. Jestem np. niemiły dla mojej dziewczyny, bez powodu. Na uczelni również nie bywam miły, tylko dlatego, że chodzę naburmuszony niewiadomo na co... Chciałbym mieć tylko 2 rzeczy. Moją dziewczynę, którą bardzo kocham, oraz abym każdy dzień wstawał, ciesząc się. Idąc do łazienki, stanąć przed lustrem i z uśmiechem spytać tajemniczo... ciekawe, co mi się dzisiaj ciekawego przytrafi?
Jak na razie żyję z dnia na dzień, choć chciałbym to zmienić. Jak na chłopaka, jestem osobą wrażliwą, co tym bardziej powoduje, że bardzo cierpię. Podsumowując, z 1 strony chciałbym bycz kimś, uczyć się, cieszyć się życiem i to przede wszystkim dla siebie. Choć z 2 strony, wiem, że nic nie przychodzi samo. Zauważyłem, że brak mi motywacji. Jeśli ona występuje, trwa np. dzień, dwa, może trzy i ustępuje. Chciałbym mieć ją w sobie przez cały czas. Jestem świadom, że są lepsze i gorsze dni, jednakże będąc pozytywnie nastawionym do świata, złe chwile się przechodzi łatwiej. Będę wdzięczny za przeczytanie mojej streszczonej historii i oczekuję na odpowiedź. Pozdrawiam
Panie Konradzie,
napisał Pan Jestem np. niemiły dla mojej dziewczyny, bez powodu. Na uczelni również nie bywam miły, tylko dlatego, że chodzę naburmuszony niewiadomo na co... Zgodzę się co do drugiego zdania, pierwsze nie jest do końca prawdziwe. Nie wie Pan, skąd biorą się nieprzyjemne uczucia, np. bycie niemiłym dla dziewczyny czy naburmuszenie - to fakt. Jednak żadne z tych stanów nie pojawia się bez powodu. I to jest istotne!
Zapewne odkrycie tego powodu pomoże go Panu przezwyciężyć, nie jest to jednak możliwe bez specjalistycznego wsparcia, a więc wizyty u psychologa lub psychoterapeuty. Objawy, które Pan opisał, mogą wskazywać na zaburzenia depresyjne. Proszę tego nie lekceważyć i zgłosić się do najbliższej Poradni Zdrowia Psychicznego bądź prywatnego ośrodka terapii.
Pozdrawiam serdecznie!








Witam. Mam na imię Iza, mam 20 lat, pisze do was, ponieważ nie wiem co mam robić? Ja nie potrafię zaakceptować siebie taką jaka jestem, nic mi się we mnie nie podoba. Moim problemem jest schorzenie, które mam od urodzenia lekarze stwierdzili u mnie niedowład kończyn dolnych, który objawia się utykaniem na lewą nogę. Co bardzo osobiście mi przeszkadza w moim życiu. Nadal jestem sama, nie mam chłopaka i przez kompleksy tracę przyjaciół. Zaczęłam myśleć o wizycie u psychologa, do której namawia mnie moja przyjaciółka, ponieważ uważa, że to pomoże mi zaakceptować pewne rzeczy, a siebie przede wszystkim siebie, ale ja boję się tej wizyty, ponieważ obawiam się, że nie będę potrafiła się przed nim otworzyć. Bardzo proszę mi powiedzieć, co mam robić dalej? Pozdrawiam. Iza i czekam na odpowiedź najszybciej jak to możliwe...
Hej Iza
Mam na imię Jacek i mam 24 lata. Ja również nie potrafię siebie zaakceptować. Od roku choruję na ciężką depresję. Kiedyś byłem pełen energii. 3 miesiące temu straciłem pracę. Spotykałem się z dziewczyną która mnie olała bo jestem chory i w dodatku biedny. Wszystko się zawaliło.
Uważam. że życie jest niesprawiedliwe
Czy chciałabyś pokochać nieszczęśliwego chłopaka?
moje gg-3731402
Witam Cię Jacku. Wiem jak jest ci ciężko zaakceptować siebie, bo sama mam z tym problem, ale myślę, że akurat ty możesz z tym walczyć i nie poddawać się, bo jesteś jeszcze młody i życie przed tobą. A jeśli chodzi o dziewczynę, która cię zostawiła, to myślę, że nie ma co płakać, bo jestem zdania, że jeśli to zrobiła to nie była po prostu ciebie warta i twojej uwagi i i jestem pewna, że pewnego dnia poznasz kogoś, kto cię pokocha i zaakceptuję takim jakim jesteś, bo na pewno jesteś wartościowym chłopakiem, tylko nie możesz się poddawać i musisz walczyć o siebie, a na pewno wygrasz z tą chorobą. A jeśli o mnie chodzi to uważam, że była bym w stanie pokochać chłopaka z takimi problemami, ponieważ każdy ma jakiś problem z zaakceptowaniem siebie, ale to nie znaczy, że nie zasługuje na miłość drugiego człowieka, bo każdy na to zasługuję. Pamiętaj, że wartość człowieka to nic innego jak tylko serce i to co w nim jest. Jeśli będziesz miał ochotę porozmawiać to pisz moje gg-236-482-24. Pozdrawiam serdecznie. Iza
Dodaj nowy komentarz