Mam problemy w relacji z partnerem i czuję lęk w dużej grupie osób
1
Mam problemy w relacji z partnerem i czuję lęk w dużej grupie osób
17 październik 2009
potrzebujaca (niezweryfikowany)24.04.2011, 22:20.
nie wiem gdzie zwrocic sie z tym problemem i co mam robic. Jestem z chłopakiem 3 lata mamy corke i wszystko było jak w bajce do momentu zajscia w ciąze i wyjazdu mojego chłopaka za granice. teraz nie umiemy ze sobą rozmawiać, kłócimy się on mowi mi przykre rzeczy, nie pomagaja rozmowy bo mnie lekceważy, zachowuje się jakby mu nie zależało i traktuje mnie jak powietrze, mieszkamy z jego rodzicami a on jest jedynakiem. Mam do niego żal bo nie chce zajmować się dzieckiem, jego rodzice wychodzą z założenie ze skoro cięzko pracuje i wraca do domu to po to zeby odpocząc a nie bawic dziecko a ja siedze w domu dostaje pieniadze więc mam sie zajmowac dzieckiem i nic nie mowic. On spi do południa, potem zajmuje sie swoimi sprawami a w nocy chodzi sapc o godz 2 i tak mu zleci cały urlop. Nie uwazam żeby moje żale i pretensje były nie słuszne bo albo żyje ze mna albo sam z mama i tatą. Najgorsze jest to ze nie da się im nic wytłumaczyc on i jego rodzice maja swoje poglady i koniec. Opisuje to wszystko krotko bo długo by było tu pisac.
nie wiem gdzie zwrocic sie z tym problemem i co mam robic. Jestem z chłopakiem 3 lata mamy corke i wszystko było jak w bajce do momentu zajscia w ciąze i wyjazdu mojego chłopaka za granice. teraz nie umiemy ze sobą rozmawiać, kłócimy się on mowi mi przykre rzeczy, nie pomagaja rozmowy bo mnie lekceważy, zachowuje się jakby mu nie zależało i traktuje mnie jak powietrze, mieszkamy z jego rodzicami a on jest jedynakiem. Mam do niego żal bo nie chce zajmować się dzieckiem, jego rodzice wychodzą z założenie ze skoro cięzko pracuje i wraca do domu to po to zeby odpocząc a nie bawic dziecko a ja siedze w domu dostaje pieniadze więc mam sie zajmowac dzieckiem i nic nie mowic. On spi do południa, potem zajmuje sie swoimi sprawami a w nocy chodzi sapc o godz 2 i tak mu zleci cały urlop. Nie uwazam żeby moje żale i pretensje były nie słuszne bo albo żyje ze mna albo sam z mama i tatą. Najgorsze jest to ze nie da się im nic wytłumaczyc on i jego rodzice maja swoje poglady i koniec. Opisuje to wszystko krotko bo długo by było tu pisac.
Dodaj nowy komentarz