- abcdepresja.pl
- Pytania i odpowiedzi
- Martwię się o swój stan psychiczny
Martwię się o swój stan psychiczny
Witam serdecznie,
mam 24 lata, do tej pory byłam dość energiczną i uśmiechniętą osobą, od pół roku zmieniłam otoczenie, nowy kierunek studiów, nowi ludzie, nigdy nie miałam problemu z nawiązywaniem nowych kontaktów, byłam lubiana, mieszkam z chłopakiem, z którym jesteśmy już ok. 5 lat, nie zawsze potrafimy dojść do porozumienia ponieważ szybko się denerwuję, na siłę próbuję zmienić jego osobę, a także jego przyzwyczajenia, czasem wydaje mi się, że to ja wiem wszystko najlepiej, w ostatnim czasie pojawiły się u mnie kłopoty ze snem, budzę się w nocy odczuwając niepokój, martwi mnie to, co stanie się za dzień, za dwa, nie potrafię przyzwyczaić się też do porażek, uważam, że tylko praca wykonana na 100% daje max. satysfakcji, mama zawsze mówiła "jesteś najlepsza", "nie rób tego, bo co ludzie powiedzą".
Dzieciństwa nie pamiętam zbyt dobrze, warto wspomnieć, że choć nie byliśmy rodziną patologiczną to w domu był alkohol (mój ojciec nadużywa alkoholu), wiele razy korzystał z terapii AA, ale zazwyczaj kończyło się po jednym góra po dwóch spotkaniach, uzasadnienie zawsze było takie same, że nie stoczył się jeszcze na dno, jest bowiem zadbany, a w trzeźwości bardzo dobrym ojcem, jak również dziadkiem, ciężar obowiązków spoczywał odkąd pamiętam na mamie, która właśnie przepłaciła to zdrowiem od 2 lat jest chora na schizofrenię paranoidalną, udało się Jej za pomocą leków dojść do równowagi po 2 miesiącach leżenia na oddziale.
Obawiam się o siebie, o swój stan psychiczny, martwi mnie moja bezsenność i ciągły niepokój, czasem nie radzę sobie ze stresem choć jestem postrzegana jako uśmiechnięta, energiczna i silna osoba, która twardo stąpa po ziemi, co raz częściej mam złe dni, analizuję zachowanie innych doszukując się błędów, a być może wytykając je innym nie dostrzegam, że to moje błędy? Proszę o pomoc.
Często kiedy w rodzinie pojawia się choroba psychiczna, jej członkowie zaczynają się obawiać o dziedziczność tej choroby...
Myślę, że Twoje lęki są spowodowane właśnie mamy chorobą. Inaczej interpretujemy przemęczenie, nerwowość kiedy wszyscy najbliżsi są zdrowi, a inaczej kiedy nasza mama ma diagnozę właśnie np. schizofrenii.
Zauważ, że gdybyśmy wszyscy w momencie zdrowia martwili się, że kiedyś może zachorujemy na jakąś ciężką chorobę, to nie mielibyśmy kiedy cieszyć się zdrowiem.
Póki co, z tego co napisałaś nowe środowisko i nowe wymagania spowodowały, że masz więcej na głowie i przeżywasz bardziej emocjonalny okres.
Postaraj się odpocząć, wyciszyć, dać sobie czas na wytchnienie, a wtedy Twoje zachowanie powinno wrócić do normy.
Jeżeli jednak tak się nie stanie, to wtedy skonsultuj sie z lekarzem, na początek z internistą i zrób podstawowe badania.
Serdecznie pozdrawiam,
Magdalena Boniuk







Dodaj nowy komentarz