Witam serdecznie.
Mam bardzo podobny problem z moim ojcem...
Od wielu lat jest alkoholikiem (ale sam się tego wypiera, bo który alkoholik się przyzna), mam dwóch braci, jeden ma 20 lat, a drugi 15 lat i mieszkamy razem z mamą i ojcem w mieszkaniu komunalnym.
Rodzice rozwiedli się 3 lata temu, ojcu ograniczyli prawa rodzicielskie do najmłodszego brata i zaczął się ten koszmar.
W zeszłym roku musieliśmy wynająć mieszkanie, żeby od niego uciec, ale kiedy mama straciła pracę, to niestety musieliśmy wrócić.
Od roku ojciec nie pracuje, nie płaci alimentów, które ma przyznane, siedzi w domu i pije z kolesiami, a potem się awanturuje, wyłącza prąd, światło za które płaci moja mama z bratem, ściąga żyrandole w pokojach, w tamtym roku rozwalił mi łóżko, a ostatnio rozwalił łóżko mojemu bratu.
Nie da się z nim żyć, ma założoną niebieską karte i w tym kilka interwencji policji.
Wczoraj bił się z moim bratem, rzucał się z nożem do mamy i najmłodszego brata...
Starszy brat ma rozciętą rękę i założonych 12 szwów, bo stanął w obronie mamy.
Mam nagrane awantury, jak nas wyzywa i straszy, że nas pozabija, przecież to są groźby karalne.
Policja go nawet nie zabrała, tylko go zostawili, żeby dalej się awanturował...
Te interwencje policji nic nie pomagają, jest jeszcze gorzej, więc proszę o pomoc, co mogę zrobić, żeby go usunąć z mieszkania, żeby nie doszło do tragedii???
mój ojciec jest alkoholikiem ktury znęca się nad rodziną jest po wyroki o znęcanie się ale nic nie pomogło proszę o pomoc
Witam serdecznie.
Mam bardzo podobny problem z moim ojcem...
Od wielu lat jest alkoholikiem (ale sam się tego wypiera, bo który alkoholik się przyzna), mam dwóch braci, jeden ma 20 lat, a drugi 15 lat i mieszkamy razem z mamą i ojcem w mieszkaniu komunalnym.
Rodzice rozwiedli się 3 lata temu, ojcu ograniczyli prawa rodzicielskie do najmłodszego brata i zaczął się ten koszmar.
W zeszłym roku musieliśmy wynająć mieszkanie, żeby od niego uciec, ale kiedy mama straciła pracę, to niestety musieliśmy wrócić.
Od roku ojciec nie pracuje, nie płaci alimentów, które ma przyznane, siedzi w domu i pije z kolesiami, a potem się awanturuje, wyłącza prąd, światło za które płaci moja mama z bratem, ściąga żyrandole w pokojach, w tamtym roku rozwalił mi łóżko, a ostatnio rozwalił łóżko mojemu bratu.
Nie da się z nim żyć, ma założoną niebieską karte i w tym kilka interwencji policji.
Wczoraj bił się z moim bratem, rzucał się z nożem do mamy i najmłodszego brata...
Starszy brat ma rozciętą rękę i założonych 12 szwów, bo stanął w obronie mamy.
Mam nagrane awantury, jak nas wyzywa i straszy, że nas pozabija, przecież to są groźby karalne.
Policja go nawet nie zabrała, tylko go zostawili, żeby dalej się awanturował...
Te interwencje policji nic nie pomagają, jest jeszcze gorzej, więc proszę o pomoc, co mogę zrobić, żeby go usunąć z mieszkania, żeby nie doszło do tragedii???
Dodaj nowy komentarz