Moze i nie jestem specjalista, ale jak dla mnie, to wyglada na ksiazkowy przyklad Bordeline Personality Disorder (BPD). Mamy tu brak umiejetnosci nawiazywania kontkatow, potrzebe posiadania kogos "przy sobie", zaburzenia jedzenia, popadania w skrajnosci w skrajnosc no i w koncu samookaleczenia. Czy potrzeba jeszcze czegos wiecej?
Moze i nie jestem specjalista, ale jak dla mnie, to wyglada na ksiazkowy przyklad Bordeline Personality Disorder (BPD). Mamy tu brak umiejetnosci nawiazywania kontkatow, potrzebe posiadania kogos "przy sobie", zaburzenia jedzenia, popadania w skrajnosci w skrajnosc no i w koncu samookaleczenia. Czy potrzeba jeszcze czegos wiecej?
Pozdrawiam,
Tomasz
Dodaj nowy komentarz