Polecane tematy
zobacz
- objawy depresji test
- mysli rezygnacyjne
- pomoc psychologa
- psycholog
- psychiatra
- depresja w ciąży
- depresja lękowa
- nie radze sobie w pracy
- jak wyjść z depresji
- nadal ja kocham
- dystymia
- schizofrenia
- senność przyczyny
- stres test
- choroba afektywna dwubiegunowa
- leczenie depresji
- choroba afektywna dwubiegunowa leczenie
- chcę popełnić samobójstwo
- nerwobóle leczenie
- brak radości życia
- zaburzenia afektywne dwubiegunowe
- zaburzenia lękowe
- depresja objawy
- choroba psychiczna objawy
- stres
- skutki przemocy w szkole
- nerwice
- biofeedback
- zmęczenie
- jak postępować z chorym na depresję
- terapia behawioralna
- ataki paniki
- jak ratować związek
- alkoholizm pomoc
- depresja
- przykazania anorektyczki
- wahania nastroju
- psychoterapia
Nowości na e-mail
najnowsze informacje na email






jestem kobietą mam 22 lata i dokładnie to samo uważam jak Ty. myśli o śmierci są ale brak odwagi. uważam że nic nie wnoszę do tego świata, że beze mnie bedzie tak samo albo i nawet lepiej. jak jade samochodem-oczywiście sama, to również myślę, że ktoś mógłby we mnie stukną i żeby tylko mi się coś stało. nie mam faceta i pewnie nie będę mieć bo wszystkich ostatnio od siebie odpycham. czuję się samotna, rodzeństwo ma już swoje życie, część przyjaciół odsunęła się ode mnie a pozostałych sama odpycham. mam jednego juz tylko przyjaciela w którym jestem zakochana bez wzajemności, on chyba przechodzi najepszy okres w swoim życiu a ja czuję że sie staczam psychicznie i nawet nie am z kim o tym pogadac i dostac radę inną niż: ,,przesadzasz''....
jeśli chodzi o Ciebie to może spróbuj docenić to że nie jestes sam, masz małą istote, której jesteś potrzebny dla której jesteś wzorem. poświęcaj jej jak najwiecej czasu a moze spojrzysz na zycie oczami dziecka...
Witam , myślę tak samo jak wy , nic mnie nie interesuje, jeszcze te cale studia mnie juz dobijają .. Czesto jak jade samochodem to też własnie mam takie mysli ze moze znajdzie się ktoś "życzliwy", mam znajomych ale co z tego... palenie??pale ile tylko moge:/ alkohol bardzo rzadko pije... generalnie to nie mam się z czego cieszyć i nie chce mi się prowadzić egzystencji na tym świecie, ale też nie mam odwgi żeby się zabić... mam chłopaka , ale mimo wszystko czuje się samotna , często z byle powodu bardzo szybko się denerwuje , co odbija się też również na innych przypadkowych osobach... bardzo często czuję się zmęczona , czasmi mogłabym spać cały dzien , a czasami nawet nie moge zmróżyć oka... jestem smutna , nie potrafie cieszyc sie z drobiazgów, moja rodzina jest raczej ok, problemó finansowych tez nie mam...
żal
Czy płacz bez powodu jest depresją?
Ja również nie miałam chęci do życia, nic mnie nie cieszyło, nie chciało mi się żyć, ani wstawać z łóżka, ubrać się i iść do pracy. Po prostu nic mnie nie cieszyło, ani to, że rok temu poślubiłam dobrego mężczyznę. Ale postanowiłam iść do psychiatry. Faszeruje mnie psychotropami i czuję się naprawdę dobrze, ale boje się, że jak odłożę tabletki za miesiąc, to moja choroba powróci, i co będzie dalej, czy dam radę?
Mam 22 lata. Nie panuję nad swoimi emocjami, ranię tym osoby na których najbardziej mi zależy bo to na nich odbija się moja... złość? Nawet nie wiem skąd ona się bierze. Byle co doprowadza mnie do furii, warczę, mówię rzeczy, których często nie myślę, które bez wątpienia zadają ból, tym których kocham. Denerwują mnie ludzie na ulicy- tylko dlatego, że idą za wolno, albo zajmują "cały" chodnik. Złoszczę się na rzeczy na które nie mam wpływu, "nakręcam"(to wytknęła mi jedna z bliskich osób - w pełni się z nią zgadzam), złoszczę się na mojego partnera bo wraca o 5 min za późno, bo... w zasadzie o wszystko, tak samo jest z moją mamą, siostrami... W dodatku mam zaburzony obraz własnej osoby, brak poczucia własnej wartości i chyba zaburzenia odżywiania. Myślę, że potrzebuję pomocy. Nie chcę na każdym kroku "pluć jadem" na moich najbliższych, ranić ich. Nie wiem tylko do kogo powinnam się zgłosić. Pierwotnie myślałam o psychologu, ale nie wiem czy psychiatra nie byłby odpowiedniejszy...
Dodaj nowy komentarz