Nie potrafię odciąć się od tych toksycznych ludzi. Jak to zmienić?
1
Nie potrafię odciąć się od tych toksycznych ludzi. Jak to zmienić?
30 styczeń 2010
A33 (niezweryfikowany)06.04.2012, 14:13.
Mam 33 lata, mieszkam od 7 lat za granicą. Mam dobra pracę nawet jak na tutejsze standardy, mogę być z siebie dumna. Niestety spotkałam tam kilka osób na mojej drodze zawodowej, które usiłowały mnie zniszczyć. Moje zdrowie tak na tym ucierpiało, że musiałam odejść z pracy. W pewnym sensie zniszczono mnie towarzysko. Dowiedziałam się, że kilka osób widziało we mnie zagrożenie dla siebie i swojej pozycji i nie przebierając w środkach postanowiły się mnie pozbyć. Wszystko przy pełnej zgodzie szefa, wokół którego osoby wszystko kręciło się w biurze.
Pomimo tego nie straciłam wiary w siebie i dostałam lepszą pracę. I niby wszystko teraz jest w porządku - stoicki spokój w pracy, ciekawe zajęcie, po prostu pełna stabilizacja. Ale te przykre wspomnienia nadal powracają. Czuję niewiarygodną chęć zemsty na tamtych toksycznych osobach (pomimo, że życie i tak im już płaci za ich postępowanie), nie mogę uwolnić myśli od tamtych przeżyć. Powracają one kiedy znajdę się przypadkiem w pobliżu budynku, w którym wtedy pracowałam, czy spotykając osoby, z którymi pracowałam.
Pracuję w niszowej specjalizacji, więc nadal przez osoby trzecie mam kontakt z tamtymi osobami. Bardzo lubię swój zawód i po prostu nie mam ochoty z niego zrezygnować (nawet dlaczego mam to zrobić).
A chciałabym się uwolnić raz na zawsze od tego co mnie spotkało. Nie wiem, co mam robić.
Mam 33 lata, mieszkam od 7 lat za granicą. Mam dobra pracę nawet jak na tutejsze standardy, mogę być z siebie dumna. Niestety spotkałam tam kilka osób na mojej drodze zawodowej, które usiłowały mnie zniszczyć. Moje zdrowie tak na tym ucierpiało, że musiałam odejść z pracy. W pewnym sensie zniszczono mnie towarzysko. Dowiedziałam się, że kilka osób widziało we mnie zagrożenie dla siebie i swojej pozycji i nie przebierając w środkach postanowiły się mnie pozbyć. Wszystko przy pełnej zgodzie szefa, wokół którego osoby wszystko kręciło się w biurze.
Pomimo tego nie straciłam wiary w siebie i dostałam lepszą pracę. I niby wszystko teraz jest w porządku - stoicki spokój w pracy, ciekawe zajęcie, po prostu pełna stabilizacja. Ale te przykre wspomnienia nadal powracają. Czuję niewiarygodną chęć zemsty na tamtych toksycznych osobach (pomimo, że życie i tak im już płaci za ich postępowanie), nie mogę uwolnić myśli od tamtych przeżyć. Powracają one kiedy znajdę się przypadkiem w pobliżu budynku, w którym wtedy pracowałam, czy spotykając osoby, z którymi pracowałam.
Pracuję w niszowej specjalizacji, więc nadal przez osoby trzecie mam kontakt z tamtymi osobami. Bardzo lubię swój zawód i po prostu nie mam ochoty z niego zrezygnować (nawet dlaczego mam to zrobić).
A chciałabym się uwolnić raz na zawsze od tego co mnie spotkało. Nie wiem, co mam robić.
Dodaj nowy komentarz