- abcdepresja.pl
- Pytania i odpowiedzi
- Nie potrafię odnaleźć się w naszej polskiej rzeczywistości. Czy już mam depresję?
Nie potrafię odnaleźć się w naszej polskiej rzeczywistości. Czy już mam depresję?
Witam. Mam 25 lat. Pomimo obaw, ale za to pełna wiary, radości, razem z chłopakiem, obecnie mężem, postanowiliśmy wyjechać na jakiś czas do UK. Na początku trudno było mi się odnaleźć - inne otoczenie, kultura itd., ale radziłam sobie i potrafiłam cieszyć się z drobnych rzeczy.
Problem zaczął pojawiać się po ok. roku - zdecydowałam się na zmianę pracy. Był taki dzień, w którym po prostu nie wytrzymałam, banalne sprawy bardzo mnie irytowaly, tęskniłam za domem... Na nowych rozmowach kwalifikacyjnych szło mi nieźle, ale kiedy tylko zaczynałam, po tygodniu rezygnowalam. Wtedy też zaczęłam myśleć o samobójstwie, chociaż wiedziałm, że się nie odważę. To był straszny czas - często idąc ulicą, w pracy, w domu szukałam sposobu na zakończenie swojego życia. Próbowałam rozmawiać o tym ze swoim mężem - mówil, że w siebie nie wierzę, że nowa praca itd. Zrozumiał, kiedy w sklepie, rozdygotana i zdenerwowana, nie potrafiłam zapłacić za zakupy.
Z czasem jednak wszystko zaczeło się układac: kolejna praca, nowi znajomi, ślub. Czasami tylko dokuczały mi bóle w klatce piersiowej, ale chyba z przemęczenia. Ustaliliśmy datę powrotu do Polski, taką na 75% pewną, jednak po otrzymaniu propozycji pracy wróciłam do Polski kilka miesięcy szybciej.
Okazuje się jednak, że nie potrafię odnaleźć się w naszej polskiej rzeczywistości. Zawsze byłam nerwowa i impulsywna, jednak zaczyna przerażać mnie to, że nie potrafię nad sobą zapanować i cieszyć się z życia. Myśli samobójcze wróciły, odczuwam również bóle w klatce piersiowej przed zaśnięciem lub kiedy się denerwuję. Mały problem, a ja cała dygoczę z nerwów, serce zaczyna mi bić bardzo szybko. Jest mi wszystko jedno, często płaczę, nie widzę sensu, robię wszystko, bo "tak trzeba''. Mam pretensje do męża, że mnie nie rozumie. Wiem, że wiele osób po dłuższym pobycie za granicą ma problem z dostosowaniem się na nowo. Czuję jednak, że to nie tylko to. Problem powrócił.
Witam!
Ponowne dostosowanie się do kultury po powrocie z zagranicy jest bardzo podobnym procesem, jak dostosowywanie się do kultury obcej.
Pani problemy warto skonsultować z psychoterapeutą i rozpocząć pracę nad sobą. Poznanie przyczyny objawów i zmniejszenie lęków wpłynie pozytywnie na Pani samopoczucie oraz poczucie własnej wartości. Również myśli samobójcze powinny zmniejszyć nasilenie jeśli popracuje Pani nad swoimi problemami. Powinna Pani poszukać pomocy jak najszybciej, by zmniejszyć dolegliwości oraz nie dopuścić do pogłębienia objawów.
Pozdrawiam








Witam:) Zauwazylem ,ze twoje zycie jest cale zabiegane ,probujesz byc wszędzie ,tu tam ,staraj sie wzucic na luzz ,tak jak bys jechala samochodem i zjezdzala z duzej górki, wtedy starasz sie wzucic na luzz , po to zeby zoszczedzic troche paliwa , Staraj sie robic podobnie w zyciu ,oszczedzaj sie , nie podejmuj decyzji pochopmnie , bo moze to zabolec.
Delegliwosci w klatce to nerwobule ,zwiazane sa z silnym stresem.
Troche przypominasz mi konika polnego z bajki o Pszczólce Maji, ktory skacze z lisiac na lisc ,ty tez tak robisz ,ale myslami skaczesz z jednego problemu na drogi problem i kolo sie zaciska.
Rady: Kazdy ma problemy ,nikt nie jest idealny bo jak by tak bylo ,to zycie byloby nudne. Wiecej wiecj OPTYMIZZZZMU.
Rada dla Męza : Kocham cie skarbie ,jestes dla mnie zlotem najcnniejszym z kruszcow. Moze zrobcie sie przyjemnosc , doswiadczcie czegos przejemnego ,tego co wam sprawi przyjemnosc, wiecie o co mi chodzi ;D
Mysle ,ze cos w tym jest .
Pozdrawiam was Zielarz
Dodaj nowy komentarz