- abcdepresja.pl
- Pytania i odpowiedzi
- Nie wiem czy powinnam się zgłosić do lekarza?!
Nie wiem czy powinnam się zgłosić do lekarza?!
Kobieta 27. 3 lata temu wyszłam za mąż z miłości aczkolwiek chyba mało w tym było rozsądku. Kochałam i nienawidziłam w jednym. Był dla mnie okrutny, ciągle krzyczał, wszystko wg niego robiłam zle. Do wszystkiego podchodził z nerwami. Czułam się zle i beznadziejnie, ostatnio w ogóle nie wychodziłam z domu (tylko do pracy) i ja zaczęłam być nerwowa, nie potrafiłam z nikim spokojnie rozmawiać. W styczniu nazbierałam wszystkie siły jakie w sobie miałam, aby w końcu skończyć ten chory związek. Początkowo czułam się szczęśliwa, zaczęłam odczuwać spokój, poznałam wspaniałego mężczyznę z którym czuję się bardzo dobrze. Ale uczucie beznadziejności powraca mimo to. W pracy presja, która mnie zaczyna wykańczać. Uczucie beznadziejności w stosunku do samej siebie. Wspaniały mężczyzna- mimo to czuję się jakbym nie pasowała do jego świata, czuję się gorsza, a przez to beznadziejna. Chcę być z nim, bo jest wspaniałym człowiekiem, a z drugiej strony nie chcę być jego kulą u nogi. Płaczę bez przerwy, bo sama nie wiem już co mam zrobić, chcę zrobić coś, ale nie potrafię.
Zdecydowanie problem wymaga pomocy specjalisty, jednak nie lekarza, a psychologa. Z Pani opisu wynika, że relacja z mężem była przemocowa, a wyjście z takiego toksycznego związku pociąga określone konsekwencje. Przede wszystkim są to duże koszty emocjonalne, sama Pani pisze "nazbierałam wszystkie siły jakie w sobie miałam"... jak w takiej sytuacji nie czuć wyczerpania? Rozbicie, płacz, brak siły - to naturalna reakcja organizmu na przeciążenie, dodatkowo potęgowane przez stres w miejscu pracy. Druga kwestia, której Pani nie porusza, to wiara. Jeśli jest Pani osobą wierzącą a z mężem ma Pani ślub kościelny wówczas rozstanie wiąże się z dylematem moralnym. Życie niezgodne z wyznawanymi wartościami może prowadzić do depresji, bo jest obciążające dla ludzkiej psychiki.
Zarówno małżeństwo jak i Pani becny związek wskazuje na schemat wchodzenia w relacje, w których to mężczyzna dominuje. Jest to warte rozpracowania, dotarcia do przyczyny takich a nie innych wyborów, domknięcia sytuacji z mężem.
Jeszcze raz zachęcam do wizyty u psychologa, najlepiej psychoterapeuty, natomiast odradzam branie leków, które jedynie "zagłuszą" dolegliwości, a problem będzie powracał. Namawiam także do szczerej rozmowy z obecnym partnerem i powiedzenia mu o wątpliwościach, poczuciu bycia "nie z jego świata". Może się okazać, że mężczyzna odbiera Panią zupełnie inaczej, a Pani odczucia są z jego punktu widzenia nieuzasadnione. Pozdrawiam serdecznie!








Dodaj nowy komentarz