Polecane tematy
zobacz
zobacz
zobacz
- kocham bez wzajemności
- psychoterapia
- psychoza maniakalno depresyjna objawy
- nerwobóle leczenie
- jak leczyć uzależnienie od internetu
- jak postępować z chorym na depresję
- dystymia
- były partner
- pomoc psychologa
- objawy depresji test
- test na schizofrenię
- biofeedback
- schizofrenia
- stres
- nikt mnie nie lubi
- depresja
- trzęsą mi się ręce
- zaburzenia lękowe
- choroba psychiczna objawy
- choroba afektywna dwubiegunowa leczenie
- kompulsywne jedzenie
- leczenie depresji
- choroba afektywna dwubiegunowa
- depresja w ciąży
- uczucie pustki w głowie
- zanizone poczucie własnej wartości
- stres test
- depresja objawy
- psycholog
- wahania nastroju
- terapia behawioralna
- chorobliwa zazdrość jak leczyć
- reakcja na stres
- depresja nerwicowa
- zaburzenia afektywne dwubiegunowe
- depresja lękowa
- czy wybaczyć zdradę
- biegunka
- psychiatra
Nowości na e-mail
najnowsze informacje na email




Witam, przeczytałam i ... jakże to wszystko podobne. Chociaż są pewne różnice. Mam męża i dwójkę dzieci. Z wykształcenia jestem tez nauczycielką. Wobec otaczajacych mnie ludzi czuję to samo co Ty. Sprawa jest też o tyle trudna, że wciąż staram się udawać przed synkiem, że wszystko jest w porzadku, uśmiecham się, bawię, ale w środku... Czasami sama nie mogę zrozumieć swojego zachowania...
Jak tylko zobaczyłem zdjęcie Pani psycholog, moja depresja od razu się schowała :)
Jeśli można to umówmy się na omówienie mojego przypadku.
W zaciszu jakiejś kawiarni ;)
Witam,
Chciałbym się odnieść a właściwie bardziej "przyczepić" do opinii wydanej przez Panią P*** S***.
Przyznam szczerze, że jestem trochę zaskoczony sposobem przekazu niektórych myśli... mianowicie od kiedy psycholog wyrokuje "Na Pani przeciążenie złożyło się kilka czynników. Przede wszystkim hermetyczne środowisko znajomych, plotki, trudności z szefem, problemy ze snem, zależnościowa relacja z partnerem itp..."
Po pierwsze można jedynie domniemać, że tak właśnie jest, po drugie - pisząc, że na przeciążenie miało wpływ przede wszystkim hermetyczne środowisko, został (moim zdaniem) popełniony typowy błąd zwłaszcza popełniany przez młodych psychologów. Gdyby był ten fakt miał faktycznie taki wpływ, to pozostałe osoby będące uczestnikami tego środowiska również czułyby się podobnie, gdzie, jak zdajemy sobie sprawę, sytuacja nigdy tak nie wygląda.- tak może pomyśleć średnio inteligentna osoba, która taką opinie otrzyma. Prawda jest taka, że hermetyczne środowisko jedynie mogło się przyczynić do pogłębienia aktualnego stanu pacjentki, wywołanym jakąś bądź jakimiś przyczynami. Może to być słaby typ układu nerwowego, bądź brak przyswojonych schematów radzenia sobie z emocjami czy sytuacjami trudnymi. Proszę zwrócić uwagę, iż pacjentka sama napisała, że wie, że Jej "głównym problemem jest niska samoocena"- może to jest dobry klucz po którym należałoby pójść- doradzić pacjentce ćwiczenia, które pozwoliłyby Jej podbudować swój wizerunek, zamiast sugerować co jest przyczyną wg. Pani psycholog....
Prawdę powiedziawszy- dalsza część opinii opiera się na zgadywaniu i przede wszystkim na tłumaczeniu co w rozumieniu Pani psycholog JEST (nawet nie to, że może być tylko jest!) przyczyną. Dopiero ostatnia część wypowiedzi daje jakieś ogólne zalecenia (nota bene można je wyczytać na każdym forum psychologicznym bądź w pierwszej lepszej lekturze). Przyznam szczerze, że najbardziej podoba mi się jedynie końcowy akapit, gdzie zostały zastosowane elementy presupozycji.
Myślę, że dobrym sposobem na ocenienie własnej opinii, którą chcemy zamieścić w internecie, jest zastanowienie się, czy rzeczywiście wniesie ona COŚ do życia osoby, która tej opinii potrzebuje. Dobrze jest też nie wstawiać swego rodzaju "szablonów" psychologicznych dla każdego kto ma depresję, ponieważ jest to nieetyczne. Ja wiem, że na psychologii studenci uczą się budowania takich opinii i robią to wg. określonego wzoru. Niemniej uważam, że dobry psycholog to taki, który potrafi z takiego szablonu uszyć garnitur na pacjenta, a nie wmawiać pacjentowi, że on powinien wpasować się do garnituru.
Mam nadzieję, że nikogo nie uraziłem- nie było to moim celem. Chciałbym jednak, żeby psycholog kojarzył się z profesjonalistą, który nie powtarza w kółko (tak jak go nauczyli na uczelni) pytania :"a jak się Pan/Pani z tym czuję?"... to takie płytkie.
Dodaj nowy komentarz