- abcdepresja.pl
- Pytania i odpowiedzi
- Niezdecydowany chłopak - jak go przekonać do zaangażowania się w związek?
Niezdecydowany chłopak - jak go przekonać do zaangażowania się w związek?
Byliśmy razem 2 lata. Nasze uczucie było bardzo silne, po kilku miesiącach on zerwał. Minał ponad rok i ani on, ani ja, nikogo nie mieliśmy. Teraz postanowiliśmy odnowić nasze relacje i spróbować jeszcze raz. Niestety przez wakacje nie mieliśmy zbyt dużo czasu dla siebie, on mówił, że mu zależy, że czuje coś takiego, że mógłby mi powiedzieć, że mnie kocha. Wszystko układało sie dobrze, niestety ostatnio powiedział, że on nie czuje tego, co kiedyś, że to uczucie nie jest takie silne, ale dalej coś do mnie czuje, jestem dla niego najważniejsza. Niby nie jesteśmy razem, ale spotykamy się i nasze relacje są takie, jak relacje, które są między chłopakiem a dziewczyną.
On ma problem, żeby rozmawiać o u czuciach i żeby je okazywać, ale jak się spotykamy to mnie przytula i całuje i jest miło. Nie wiem czy on naprawdę nic nie czuje, czy przez to, że uczucia to dla niego jest problem, sam siebie oszukuje. Proszę, pomóżcie mi, ja go nigdy nie przestałam kochać, ciągle o nim myśle i tęsknie za nim, kiedy się nie widzimy i smutno mi, gdy nie odpisuje. Jestem w ostatniek klasie technikum. niby w młodym wieku. ale od 2 lat tylko on jest dla mnie najważniejszy. Bardzo chciałabym z nim być, chiałabym, żeby przestał się bać okazywać uczuć i aby mógł o nich mówić. Niestety, gdy staram się wydobyć coś z niego, on unika tematu albo zaraz się robi czerwony na twarzy i nic nie mówi. A ja nie chcę ciągle się zadręczać i przez przypadek męczyć go moimi esemesami, a przede wszystkim nie chcę przez to wszytko zawalić szkoły i matury, ale to on jest dla mnie priorytetem, matura nie da mi tego szczęścia jakie on mi może dać!!! :(:( bardzo prosze o odpowiedź, bo nie wiem jak mam jemu pomóc i sobie. Jak mam wydobyć z niego to, co on czuje????
Witaj!
Przyczyn problemu z okazywaniem uczuć może być bardzo wiele. Oboje jesteście w wieku, kiedy zmienia się gospodarka hormonalna, zmieniają się potrzeby, rozwijają nowe zaintersowania. Dlatego u wielu nastolatków pojawiają się trudne do sprecyzowania lęki i obawy.
Myślę, że powinnaś skoncentrować się na nauce, na zdaniu matury, bo od niej zależy Twoja przyszłość. Jeśli Twój chłopak nie jest gotowy na to, aby zaangażować się w związek, to daj mu czas. Jak będziesz naciskać, on poczuje się przypierany do muru i ucieknie. Pamiętaj, że chłopcy dojrzewają później niż dziewczyny. Ta różnica najmocniej daje się we znaki właśnie w Waszym wieku.
Namawiam Cię, żebyś przeprowadziła z chłopakiem szczerą rozmowę, w trakcie kórej ustalicie zasady funkcjonowania Waszej relacji. Porozmawiajcie o Waszych potrzebach, obawach, wątpliwościach. Związek powinien opierać się na jasnych i klarownych zasadach, a każde z Was powinno czerpać z niego satysfakcję. W innym wypadku, związek zamiast przynosić satysfakcję i poczucie bezpieczeństwa, stanie się źródłem napięć i nieporozumień.
Pozdrawiam








Spotykam się od roku z chłopakiem 8 lat ode mnie starszym. Ja mam 18. Nie jesteśmy ze sobą. On uważa, że jest dla mnie za stary, a mimo to chce się spotykać. Nie rozumiem w jego zachowaniu wielu rzeczy. Dzwoni i pisze do mnie tylko wtedy, gdy ma na to ochotę. W ogóle nie chce rozmawiać ze mną o swoich uczuciach, a jeśli już to zdarza się to bardzo rzadko i głównie rozmawiamy tylko o tym co ja czuję. On natomiast gdy jest po kilku piwach mówi mi, że mnie kocha jest strasznie zazdrosny i traktuje mnie tak jakbym z nim była. Nie potrafię go zrozumieć. Bardzo go kocham i chciałabym z nim być ale nie wiem czego on chce. Bardzo proszę o jakąś radę.
Mam bardzo podobną sytuację ;)
Na pewno nie naciskaj. Ja raz zaryzykowałam, chciałam troszkę przyspieszyć bieg wydarzeń i on poczuł się osaczony, pospieszany odpowiadając mi, po dłuższym czasie,że na wszytsko przyjdzie czas...
Chociaż... jeżeli spotykacie się już rok i nic z tego większego nie wynika, można by pomyślec,że traktuje Cię jak zabawkę i wtedy gdy mu sie nudzi, odzywa się... Najlepiej by było gdybyś się go wprost zapytała kim w ogole dla niego jesteś? Jak Cię postrzega? itp. Jak po tej rozmowie nic sie nie zmieni, pozostaje Ci tylko postawic wszytsko na jedną kartę:
najlepiej powiedz mu tak: " Do cholery jasnej człowieku ile Ty masz lat? Sprecyzuj swoje zamiary i określ się w końcu, bo masz 26 lat, a zachowujesz się jak 18 latek, który nie wie czego chce!" ;D
Nie bądź nigdy na każde jego zawołanie, nie odpisuj mu od razu po 3 sekundach jak dosteniesz od niego sms-a, nie pisz codziennie, nie dzwon za często.
Niech wie,że też masz swoje sprawy, znajomych itd. Jeżeli będzie wiedział,że jestes dla niego dostępna 24h na dobe, nie będzisz dla niego,żadną zagadką, będziesz na wyciągnięcie ręki. Oni nie lubią czegoś takiego. Niech sie troche pomęczy. Jak mu czasami pokażesz,że jest Ci obojętny (tylko bez przesady) sam będzie się bardziej starał!
Powodzenia! I oczywiście napisz jak Ci poszło ;D
Dziękuję za radę, na pewno spróbuję to wypróbować :)) Dam znać jak będzie po wszystkim pozdrawiam :))
Jak na razie napisałam mu tylko, że mam dość tego że zamiast powiedzieć mi wprost, żebym sobie dała spokój pokazuje mi to zachowaniem , i że to bardzo boli, ale nawet mi nie odpisał. Chodzi o to, że od jakiegoś czasu robi mi różne dziwne sceny, zaczyna mnie to denerwować.A jak kiedyś rozmawialiśmy o różnicy wieku między nami to powiedziałam mu, że rozmawiałam z mamą na ten temat i on powiedział że ma nadzieję, że mama wybiła mi to z głowy, a jak spytałam go czy chciałby tego to powiedział, że on już sam nie wie. Nie wiem czy to ten wiek mu tak przeszkadza czy po prostu nic nie czuje.
ja chodze z chlopakiem z mojej klasy. Bardzo mi sie podoba najpierw chodzilismy wszystko bylo ok.A potem gdy bylam u niego z kumpelami a u nie go byla jego kuzynka(taka dalsza) niby fajna pare lat mlodsza. Niby patrzyl sie na mnie a potem jakos wolal zagadac do kuzynki . Kiedy wrocilam do domu zaczelam do nie go pisac esemesy i mowilam mu ze mi sie bardzo podoba . A on mi ze nie wiem .
Jak to ma byc jak najpierw chodzilismy a teraz nic ;(
Dodaj nowy komentarz