- abcdepresja.pl
- Pytania i odpowiedzi
- Ona określiła nasze spotkania raz na tydzień w niedzielę, ale napisałem do niej esemes w stylu ,,Twoje ostatnie słowa są dla mnie światłem i tarczą w naszej drodze do siebie. Postaram się Cię odnaleźć. Obiecuję". A ona odpisała, że chyba pomyliłem osoby.
1







Sytuacja nie wygląda na ciekawą, ponieważ ja z narzeczoną w ubiegłym roku próbowaliśmy zorganizować nasz ślub, ale moja rodzina zepsuła jej wymarzony dzień. Ja stałem pośrodku, nie potrafiłem zareagować i pokazać jej, że jest na pierwszym miejscu. Po miesiącu wzięliśmy kredyt, kupiliśmy działkę, mieliśmy wspólne plany budowy domu, założenia rodziny itd. Od sierpnia pracowałem na dwa etaty w celu spłacenia kredytu. W listopadzie ub roku ona pokłóciła się z własnymi rodzicami i się zaczęło. Ok 20 grudnia spłaciliśmy kredyt, kupiłem kwiaty, ale ona się nie ucieszyła z dobrych rzeczy. Ona pisząc z psychologiem być może stwierdziła, że ma depresje nieleczoną. Od jakiegoś czasu była agresywna, nie cieszyła się z dobrych rzeczy, wyzywała mnie-ale ja byłem spokojny i opanowany, Po prostu wiedziałem, jak do niej podchodzić. W tym roku ok 20 stycznia się wyprowadziła, powiedziała, że musi odpocząć i przemyśleć. Ogółem między nami się układało, ale rodzina i jedna i druga namieszała nam w życiu. Ona wie, że bardzo mocno ją kocham i że będę o nią walczył. Ona sama wyznaczyła nasze dni dzwonienia do siebie i spotkania. Rozmawiałem z nią weekend, ale z tęsknoty napisałem jej sms-a, że ją odnajdę i że będę się starał- na to ona, że chyba pomyliłem osoby. Jak do tego się ustosunkować? Nasz związek trwał ok 10 lat mieliśmy samochody, dobre prace-czegoś jej zabrakło. W dniu wyprowadzki ona mi powiedziała, że mnie KOCHA-czyli miała powód. Teraz jest to rozstanie, czy ona naprawdę musi sporo przemyśleć?
Konrad
Dodaj nowy komentarz