Podejrzewam, że przyjaciel ma depresję. Jak go nakłonić na wizytę u psychologa?
1
Podejrzewam, że przyjaciel ma depresję. Jak go nakłonić na wizytę u psychologa?
08 sierpień 2010
Lękliwy11.08.2010, 19:38.
Witam.
Stan Twojego przyjaciele nie musi być objawem depresji. Opisane przez Ciebie objawy mogą świadczyć również o występowaniu lub rozwijaniu się innych zaburzeń. Przede wszystkim musisz z nim porozmawiać i zwrócić uwagę na kilka szczegółów:
- czy jest przygnębiony, mało sypia, ma niską samoocenę, nie odczuwa przyjemności z tego co go dawniej cieszyło, traci na wadze, nie jest zainteresowany seksem => to może świadczyć o depresji;
- czy twierdzi, że jest obserwowany , posiada jakąś "moc" (lub występują u niego jakieś inne dziwaczne myśli), używa niezrozumiałych neologizmów, słyszy swoje myśli jakby wypowiadane na głos lub inne głosy => to może świadczyć o zaburzeniach psychotycznych, które również dają objawy negatywne jak wycofanie społeczne, brak zainteresowań, pozostawanie w jednym miejscu przez kilka godzin.
Może być również tak, że z jakiś powodów wybrał taki styl życia i nie jest to żaden stan psychopatologiczny, jednak jeśli występują któreś z ww. przeze mnie objawów to potrzebuje on pomocy lekarza.
Jak go namówić? Jest to niezwykle trudne, musisz nawiązać z nim dobrą relację tak, aby Tobie zaufał. Wtedy poproś go, żeby się udał do lekarza, powiedz że się martwisz, że "pewnie nie potrzebuje pomocy i nic mu nie jest", ale żeby Ciebie uspokoić niech po prostu pójdzie, chociaż raz. Nie naciskaj, bo to nic nie da. Niech widzi, że się martwisz i niech to będzie jego decyzja - nawet jeżeli uważa że nie potrzebuje pomocy.
Jeśli jego stan zagraża jego zdrowiu lub życiu lub zdrowiu lub życiu innych ludzi na mocy Ustawy o ochronie zdrowie psychicznego można przymusem doprowadzić pacjenta do leczenia. Najlepiej jest jednak, żeby taką decyzję podjął sam, jeśli jednak to nic nie da, dla jego dobra trzeba go leczyć metodą przymusową (pod warunkiem, że faktycznie tego leczenia wymaga co może jedynie stwierdzić lekarz psychiatra).
Pozdrawiam.
Witam.
Stan Twojego przyjaciele nie musi być objawem depresji. Opisane przez Ciebie objawy mogą świadczyć również o występowaniu lub rozwijaniu się innych zaburzeń. Przede wszystkim musisz z nim porozmawiać i zwrócić uwagę na kilka szczegółów:
- czy jest przygnębiony, mało sypia, ma niską samoocenę, nie odczuwa przyjemności z tego co go dawniej cieszyło, traci na wadze, nie jest zainteresowany seksem => to może świadczyć o depresji;
- czy twierdzi, że jest obserwowany , posiada jakąś "moc" (lub występują u niego jakieś inne dziwaczne myśli), używa niezrozumiałych neologizmów, słyszy swoje myśli jakby wypowiadane na głos lub inne głosy => to może świadczyć o zaburzeniach psychotycznych, które również dają objawy negatywne jak wycofanie społeczne, brak zainteresowań, pozostawanie w jednym miejscu przez kilka godzin.
Może być również tak, że z jakiś powodów wybrał taki styl życia i nie jest to żaden stan psychopatologiczny, jednak jeśli występują któreś z ww. przeze mnie objawów to potrzebuje on pomocy lekarza.
Jak go namówić? Jest to niezwykle trudne, musisz nawiązać z nim dobrą relację tak, aby Tobie zaufał. Wtedy poproś go, żeby się udał do lekarza, powiedz że się martwisz, że "pewnie nie potrzebuje pomocy i nic mu nie jest", ale żeby Ciebie uspokoić niech po prostu pójdzie, chociaż raz. Nie naciskaj, bo to nic nie da. Niech widzi, że się martwisz i niech to będzie jego decyzja - nawet jeżeli uważa że nie potrzebuje pomocy.
Jeśli jego stan zagraża jego zdrowiu lub życiu lub zdrowiu lub życiu innych ludzi na mocy Ustawy o ochronie zdrowie psychicznego można przymusem doprowadzić pacjenta do leczenia. Najlepiej jest jednak, żeby taką decyzję podjął sam, jeśli jednak to nic nie da, dla jego dobra trzeba go leczyć metodą przymusową (pod warunkiem, że faktycznie tego leczenia wymaga co może jedynie stwierdzić lekarz psychiatra).
Pozdrawiam.
Dodaj nowy komentarz